piątek, 29 marca 2019

Na górze róże... | Roses are red...

Floral dress for Tonner doll

Gdy tylko te róże wpadły mi w ręce, wiedziałam, że muszę uszyć z nich sukienkę dla Antośki. 

When these roses fell into my hands I knew right away I need to sew dress for Antonina.


Dół sukienki nawiązuje do mody lat 50-tych - rozkloszowany, za kolano. Gorset ma białą podszewkę, a zapinany jest z tyłu na zamek błyskawiczny. Dodałam trochę haftu koralikowego.

Bottom of the dress refers to the fashion of the 50s - flared, behind the knee. Corset has white lining and closes with the zipper on the back. I added some bead embroidery.

Handmade dress for 16" Tonner doll

Antoinette body doll

Znalazłam ostatnio fajne krzesła ogrodowe dla moich 16-calowych panien. 

I have found quite nice garden chairs for my 16" girls recently.


To prawdopodobnie ostatni wpis z Precarious. Lada dzień zmieni właścicielkę. Ale mam już kogoś na zastępstwo. ;)

This is probably the last post with Precarious. She will change the owner in few days. But I have someone to replacment. ;)

poniedziałek, 25 marca 2019

Wikingów ciąg dalszy | Vikings again

Viking outfit for 1/4 BJD doll

Uszyłam następny strój na wikińską modłę.

I sewed another Viking outfit. 


Wool clothes for BJD dolls

Białą suknię spodnią uszyłam z lnu (jest fantastyczny). Suknia fartuchowa i okrycie są z wełny. Zauroczył mnie splot diament, w dodatku w tej czerwieni. 

White underdress is sewn from linen (it's great). An apron dress and a cloack are made of wool. I'm delighted with this diamond weave, especially in redness like this.

Apron dress for 1/4 scale doll

Dodatki i buty, tak jak poprzednio, uszyłam z cienkiej skóry.

Same as before, I sewed all the accessories and shoes using thin leather.


Jak widzicie, Brianna ma nowy miecz. Ale... to nie koniec, więc dokładnie opiszę go później. :)

As you can see Brianna has a new sword. But... this is not the end, so I will write about it a bit later. :)

Damascus steel miniature sword

Uznałam jednak, że ta czerwień, choć jest przepiękna, nie do końca pasuje do mojej panny. Na całe szczęście miałam drugą modelkę. :)

I recognized, however, that this red colour (as beautiful as it is) does not quite fit to my lady. Fortunately I had another model. :)

Viking outfits for 1/4 BJD dolls

W roli towarzyszki mojej Brianny wystąpiła druga panna od Raccoon Doll, Lara, należąca do Magdaleny. Niezły z nich duet, prawda? :)

Dopadł nas iście skandynawski wiatr podczas tej sesji, więc zdjęć jest tylko kilka. Ale mam nadzieję, że Magdzie spodobała się zabawa z ustawianiem dziewczyn i powtórzymy to przy następnej okazji (i następnych strojach).

Lara, second Raccoon Doll lady, who belongs to Magdalena is a companion for my Brianna. They look great as a duet, right? :)

The Scandinavian-like wind has caught us during this session, so there are only few pictures. But I hope that Magda liked all the fun with setting up the girls and we will repeat it at the next occasion (and next costumes).

Handmade Viking outfit for BJD doll

Handmade linen and wool clothes for dolls

Viking outfit for doll

No i miecze. :)

Dzieło pana Bernarda Górnego. Tym razem z zupełnie innym wzorem. Stal damasceńska jest jak dla mnie fantastycznym tworem, który daje niesamowite możliwości. Ja widzę tu liście układające się wzdłuż ostrza. Miecze, choć bliźniacze, nieco się jednak różnią. Powiem Wam, że widziałam jeszcze kilka innych prac pana Bernarda na żywo - każde ostrze to prawdziwy obraz stalą malowany. 

Powyższy link prowadzi do profilu na Facebooku, ale polecam Wam także zajrzeć na stronę i obejrzeć inne cuda.

Te dwa miecze są drobniejsze od poprzedniego, w sam raz dla wojowniczek. Zresztą pierwszy miecz zmienił już właściciela, ale za jakiś czas mam nadzieję pokazać Wam, do kogo trafił. :)

And the swords. :)

Work of Mr. Bernard Górny. This time with completely different pattern. Damascus steel is a fantastic creation that give incredible possibilieties. I can see the leaves here, along the blade. Even if they are twin swords, they differ a little. I can tell you that I have seen some of Mr. Bernard's works in real - each blade is a picture painted with steel.

The link above leads to his Facebook profile but I invite you to see his website also - there are other wonders you can see there.

These two swords are finer then the previous one, just right for female warriors. Anyway, the first sword changed his owner already but I have hope to show you in some time who it belongs now. :)

Viking outfits and sword for doll

Damasc miniature swords

Viking outfit and sword for BJD doll

Viking outfit and sword for BJD doll

Viking costume for BJD doll


sobota, 23 marca 2019

Trochę szczęścia | Some luck


Wspominałam kiedyś, że nie mam raczej szczęścia w grach losowych i tym podobnych historiach. Odkąd jednak porwał mnie lalkowy świat, nieco się to odmieniło. I choć nadal taki fart mnie zaskakuje, to jednak muszę zweryfikować teraz moją opinię, że "nigdy niczego nie wygrywam". :) 

Tym razem los uśmiechnął się do mnie w rozdawajce u Marzeny z bloga dłubaniny lalkowe. Prześliczny prezent dotarł do mnie tuż przed moim wyjazdem, nie zdążyłam więc go Wam wtedy pokazać. Ale robię to dziś, z wielką radością.

I told you once, that I don't have luck in the games of chance and similar stuff. But since I have fallen into doll world it changed a bit. And even if I'm still surprised when it happens I need to verify my opinion that "I never win anything". :)

The fate smiled at me in Marzena's giveaway on dłubaniny lalkowe blog this time. Beautiful gift came to me right before my trip and I didn't make it to show you what it was. But I'm showing it today with great joy.


Komplet jest świetny. I w dodatku biało-niebieski. :) Zdecydowanie jest to zestawienie, które bardzo lubię. Butki przyjechały ślicznie zapakowane. A taką chustę chciałabym mieć dla siebie.

Załapałam się też jeszcze na poranne przymrozki, pogoda była więc odpowiednia na sesję w ciepłym sweterku.

This set is great. Moreover it's white and blue. :) It's definitely the combination I like a lot. Boots came lovely packed. And I wish I had a shawl like this for myself.

I also had chance to make a session on the frosty morning, so the weather was just right to take some photos in warm sweater.


Modelką została Horse Riding Barbie 1997, która przybyła do mnie całkiem niedawno i wcześniej nie miała okazji się zaprezentować. Mam też jej poprzedniczkę, muszę kiedyś im zrobić sesję w duecie.

Kolor sweterka pasuje do jej oczu jak ulał. :)

Horse Riding Barbie 1997 is a model. She came recently to me and I didn't have a chance to present her before. I also have the previous riding girl. I need to take them some photos in duet.

Blue colour of the sweater fits her eyes perfectly. :)


A ten jegomość bacznie obserwował moje poczynania z aparatem. ;)

And this gentleman watched very carefully my actions with the camera. ;)




Jeszcze raz bardzo serdecznie Ci dziękuję, Marzenko! :)

Thank you once again, Marzena! :)

czwartek, 21 marca 2019

Ostatni dzień w Paryżu | Last day in Paris

Barbie dolls in Paris

Nie dość, że nikt z Was nie marudzi z powodu nadmiaru zdjęć, to w dodatku chcecie więcej. :)

Ten ostatni wpis o wyprawie do Paryża jest zatem prawdziwym fotograficznym spamem (nawet jak na mnie ;)).

We wtorek rano wyruszyłyśmy znów w okolice wieży Eiffla, aby zaokrętować się na jeden ze statków wycieczkowych pływających po Sekwanie. W Paryżu wiosna pojawiła się zdecydowanie wcześniej niż u nas, mogłyśmy więc nacieszyć się po drodze budzącą się po zimowym śnie przyrodą.

Not only none of you complains because of the excess photos, you even want more. :)

So this last post about our trip to Paris is a real photographic spam (even for me ;)).

On Tuesday morning we set off again towards the Eiffel Tower to embark on one of the cruise ships floating on the Seina River. Spring came to Paris much earlier then in Poland, so we could enjoy the nature that wakes up after a winter sleep on our way.



Niemal na każdym rogu można podziwiać rzeźby małe i duże. Sfotografowałam chyba wszystkie postacie koni, które mijałam pod drodze. :)

Almost on every corner you can admire sculptures, small and great. I think that I photographed almost every horse I passed on my way. :)


Czy to ze względu na wczesną godzinę, czy też sezon jeszcze nie ruszył w pełni - w każdym razie na stateczku było niewielu turystów. Mogłam wyciągnąć lalki na kilka zdjęć. ;)

Was it because of the early hour or the season has not yet started - anyway there were very few tourists on our ship. I could take the dolls out and took some photos. ;)

Handmade clothes for made to move Barbie dolls
  



Rejs trwał około godziny. Widoki były cudowne, a pogoda dopisała na medal. 

The cruise lasted about an hour. Views were wonderful and the weather was really good.


Most za mostem. Tu w tle most Aleksandra III, wzniesiony na cześć sojuszu francusko-rosyjskiego na początku XX wieku. Ponoć najpiękniejszy w Paryżu.

Bridge after bridge. Here, in the background, Pont Alexandre III. It was raised to honor the Franco-Russian friendship at the beginning of 20th century. They say it's the most beautiful bridge in Paris.

Handmade jeans for Barbie dolls



Widok na Luwr.

View on the Louvre.

Handmade doll clothes


Nowy Most, który tak naprawdę jest najstarszym zachowanym mostem w Paryżu. A na nim - głowy 381 maszkaronów.

Pont Neuf (New Bridge), which in fact is the oldest bridge in Paris. And the 381 mascarons' heads on it.





Katedra Notre Dame na wyspiÎle de la CitéWidziałam ją jedynie ze statku, ale zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Z braku czasu nie udało nam się jej zwiedzić. Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się to nadrobić.

Notre-Dame Cathedral on the Île de la Cité island. I have seen it only from the ship but it made a great impression on me. We had no time to visit it. I hope that I will make it up some day.

Visiting Paris



Île de la Cité.


 

Muzeum Orsay.

The Musée d'Orsay.




Jak wspominałam, rejs trwał godzinę - ale minął w mgnieniu oka. Wysiadłyśmy na stały ląd i ruszyłyśmy wzdłuż Sekwany do naszego następnego celu.

Poniżej kłódki zakochanych na moście dla pieszych Passerelle Debilly. Zwyczaj ten jest popularny chyba w każdym większym mieście. ;)

As I said, this cruise lasted one hour - but it passed in a blink of an eye. We went on the mainland and moved along the Seina River to our next goal.

Lovers' padlocks on the pedestrian bridge Passerelle Debilly below. I think this custom is popular in every city. ;)


Muzeum Yves Saint Laurent to był pomysł Ani (Anemos). I chwała jej za to! Osobiście zaniemówiłam. :)

The Yves Saint Laurent Museum was Ann's (Anemos) idea. And thank her for that! Personally I was speachless. :)


Zgadnijcie na co trafiłyśmy tuż po wejściu? :)

Guess what have we found right after we entered the museum? :)



Nie tylko kreacje można było podziwiać. W niektórych gablotach wisiały szkice, projekty i zapiski sławnego projektanta mody. 

You could watch the creations and much more. Some of the showcases contained sketches, designs and notes of the famous fashion designer.


 
Choć oświetlenie nie ułatwiało zadania - zrobiłam specjalnie dla Was zdjęcie drugiej lalkowej modelki w tym niezwykłym miejscu. :)

Though the lighting didn't make it easy - I took a picture of the second dolly model in this amazing place specially for you. :)




Taka pracownia to prawdziwe marzenie.

A workshop like this is a real dream.



Pomaszerowałyśmy dalej. Pogoda niestety zdążyła się zmienić.

We marched on. Weather has already changed unfortunately.



Mały Pałac.

Petite Palais.


Łuk Triumfalny i Pola Elizejskie.

Triumphal Arch and Champs-Élysées. 


Ostatnim miejscem, które udało nam się zobaczyć była dzielnica Montmartre, a właściwie jej maleńka część. 

The last place we managed to visit was Montmartre,a small part of it actually.


Położona jest na wzgórzu, nie brak tam stromych uliczek.

It is located on a hill, there are many steep streets there.





Przyznam się Wam, że gdy dotarłyśmy do tego ostatniego podejścia - wsiadłyśmy w kolejkę. ;)

I confess to you, that when we reached this last climb - we chose the funicular. ;)


Bazylika Sacré-Cœur na szczycie. 

Basilica of the Sacré-Cœur on the top.








Jedna z prześlicznych paryskich karuzel.

One of the lovely Parisian carousels.


Jestem ciekawa, czy dotarliście do końca? :)

Od mojego powrotu minął już tydzień, emocje opadły. Po obejrzeniu zdjęć uporządkowałam sobie trochę to wszystko, co udało nam się zobaczyć w tak krótkim czasie. O wiele za krótkim, by mówić tu o poznaniu tego niezwykłego miasta. Mam ogromną nadzieję, że kiedyś jeszcze tam wrócę i zobaczę więcej. 

Ani i Magdalenie ogromnie dziękuję za wspólną wycieczkę. :)

I'm curious, have you reached the end? :)

A week has passed since my return, things calmed down. I organized everything we had seen in such short time after seeing the photos. Too short to talk about getting to know this amazing city. I have a great hope that I will return there someday and see more.

Many thanks to Ann and Magdalena for the trip we took. :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...