Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Alicia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Alicia. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 4 stycznia 2024

Listopad w styczniu | November in January

Nie wiem jak u Was, ale u mnie wystąpiło jakieś zaburzenie czasu i przestrzenia. Wstałam dzisiaj, popatrzyłam za okno i i przez moment naprawdę poczułam się, jakby był początek listopada... Ciemno, szaro, deszczowo. Deszcz bardzo lubię, ale przydałoby się, żeby jednak natura wróciła nieco na swoje tory. Teraz powinien padać śnieg... 

I don't know about you, but I experienced some kind of time and space disturbance. Today I got up, looked out the window and for a moment I really felt like it was the beginning of November... Dark, gray, rainy. I like rain very much, but it would be nice if nature returned to its tracks a bit. It should be snowing now...

Co gorsze, rośliny zaczynają się budzić przy tych wysokich temperaturach, a tu od weekendu ma przyjść mróz. No zobaczymy, co to będzie... 

What's worse, the plants are starting to wake up with these high temperatures, and frost is expected to arrive this weekend. Well, let's see what it will be...

Podczas deszczu, na ulicy przed moim domem, tworzy się zawsze dużo kałuż. Bardzo lubię wykorzystywać je jako tło do zdjęć - modelką w takiej scenerii była m.in. Kira. Dziś złapałam Gudrun (MiniFee Alicia) i poszłam cyknąć kilka ujęć. Miałam w dodatku pomocnika - moją Córę, która dzielnie trzymała mi parasol nad aparatem. :)

When it rains, there are always a lot of puddles on the street in front of my house. I really like using them as a background for photos - the model in such a setting was, among others, Kira. Today I grabbed Gudrun (MiniFee Alicia) and went to take a few shots. I also had a helper - my Daughter, who bravely held an umbrella over my camera. :)



Życzę Wam, aby wyszło trochę słońca!

I hope you get some sun!

sobota, 30 grudnia 2023

Misz-Masz końcoworoczny 2023 | End-of-year Mish Mash 2023

 


Czas na końcoworoczny Misz-Masz. Takie podsumowanie na blogu robiłam już w 2019, 2021 i 2022 roku. Tak, zgubiło mi się jedno po drodze, ale co poradzić. ;)

Zaczynam tradycyjnie od kolaży zdjęć z mojego Instagrama. W tym roku również zacznę od ulubionych zestawień. I choć zabawa nadal nazywa się "Moja ulubiona dziewiątka", #myfavenine2023 (pomysłodawczynią jest @estbutterfly) - w tym roku nie dałam rady ograniczyć się do tak niewielkiej ilości zdjęć. Zrobiłam więc dwie dziewiątki. Powyżej zdjęcia z lalkami w "cywilnych" strojach, poniżej te w klimatach fantasy.

It's time for the end of the year Mish-Mash. I have already made such a summary on the blog in 2019, 2021 and 2022. Yes, I lost one along the way, but what can you do? ;)

I start traditionally with collages of photos from my Instagram. This year I will also start with my favorite combinations. And although the game is still called "My Favorite Nine", #myfavenine2023 (the originator of the idea is @estbutterfly) - this year I couldn't limit myself to such a small number of photos. So I did two nines. Above are photos of dolls in "civilian" outfits, below are those in fantasy settings.


A następne wrzucam top nine z Instagrama wygenerowane przez apkę. I znów moje ulubione zdjęcia nie pokryły się z tym, co twierdzą statystyki. ;)

Czwarte zdjęcie jest zrobione przez Małgorzatę, @margaretanddolls - strój czarnej wiedźmy uszyłam na jej zamówienie. I nie zdążyłam niestety sama zrobić zdjęć, bo pogoda była wówczas okropna, a mnie strasznie goniły terminy. Małgorzata zrobiła jednak cudowną sesję - możecie zobaczyć zdjęcia w jej postach na Instagramie. A zdjęcie jej autorstwa znalazło się w zestawieniu, gdyż zostałam oznaczona jako współtwórca. :)

And next I'm posting the top nine from Instagram generated by the app. And again, my favorite photos did not match what the statistics claim. ;)

The fourth photo is taken by Margaret, @margaretanddolls - I made the black witch outfit to her order. Unfortunately, I didn't have time to take photos myself, because the weather was terrible and I was pressed for time. However, Margaret did a wonderful session - you can see the photos in her posts on Instagram. And her photo was included in the collage because I was marked as a co-creator. :)


W marcu opublikowałam pierwszy post o Domu Zielarki. To największy projekt lalkowy ze wszystkich, które do tej pory robiłam. I choć idzie powoli, to sprawia mi ogromną radość i jestem z niego bardzo dumna. :)

In March, I published the first post about the Herbalist's Cottage. This is the biggest doll project of all I have done so far. And although it's going slowly, it gives me great joy and I'm very proud of it. :)


Podrzucam jeszcze link do ostatniego wpisu o domu, o malowaniu poddasza. W ostatnim tygodniu udało mi się popracować trochę nad kamiennymi ścianami i kominkiem, mam nadzieję, że niedługo Wam zaprezentuję stan obecny.

I'm also including a link to the last entry about the house, about painting the attic. Last week I managed to work a bit on the stone walls and the fireplace, I hope to present the current state of affairs to you soon.


Nie za wiele, ale trochę działo się także w Willi Pod Różą. Teraz znów jesteśmy na etapie kolejnych zmian, mam nadzieję, że niebawem znów coś pokażę. :)

Not much, but there was also a bit going on at Villa Rose. Now we are again at the stage of further changes, I hope to show something again soon. :)


Kolejnym rozpoczętym i nie mającym jak na razie widoków na dokończenie projektem jest kamper GMC dla Barbiowatych. Tak, rozłożyłam go na części w lutym i tak sobie leży od tamtego czasu... Poproszę o niekomentowanie... xD

Z tej okazji zrobiłam za to Mini Me mojego Męża, który też jeszcze nie doczekał się własnego postu. Ale. Kiedyś to nastąpi. Kiedyś.

Another project that has been started and has no prospect of completion yet is the GMC camper for Barbies. Yes, I took it apart in February and it's been lying there since then... Please don't comment... xD

On this occasion, I made my husband's Mini Me, which also hasn't had its own post yet. But. It will happen someday. Someday.


Moja Mini Me dorobiła się z kolei nowej fryzury - zrobiłam reroot, z którego jestem bardzo zadowolona. :) Ach, no i ja też wróciłam do rudego koloru włosów. ;)

My Mini Me got a new hairstyle - I did a reroot, which I'm very happy with. :) Oh, and I'm also back to red hair. ;)


Przybyło mi w tym roku sporo lalek. Kilka z nich było długo wyczekiwanymi lalkowymi marzeniami. Inne - pojawiły się znienacka, ale od razu trafiły na listę ulubionych.

Do tych drugich należy zdecydowanie Sigrun, czyli Barbie Extra #20 o lawendowych włosach.

I got a lot of dolls this year. Several of them were long-awaited doll dreams. Others - appeared unexpectedly, but immediately went to my favorites list.

The latter definitely includes Sigrun, Barbie Extra #20 with lavender hair.


Na początku lutego do mojej plastikowej gromady dołączyła wreszcie pierwsza Stefka, a właściwie Aurelia - Steffie Top Model Resort Summer 2008. 

At the beginning of February, the first Steffie, or rather Aurelia - Steffie Top Model Resort Summer 2008, finally joined my plastic crew.


W kwietniu kupiłam Astrid, Barbie Looks #16. I zabrałam ją ze sobą w Gorce. To była sesja, którą zapamiętam na długo.

In April I bought Astrid, Barbie Looks #16. And I took her with me to the Gorce Mountains. This is a session I will remember for a long time.


Końcem maja zawitały do mnie Ariel i jej trzy siostry - Perla (obecnie Maureen), Karina i Mala. 

At the end of May, Ariel and her three sisters came to me - Perla (now Maureen), Karina and Mala.


W międzyczasie przyjechała, a następnie wybyła się na malowanie i znów wróciła Gudrun, czyli MiniFee Alicia. Istne cudo, wymarzona. Nie miałam dla niej zbyt wiele czasu w tym roku, oby to się poprawiło w nowym. ;)

In the meantime, Gudrun, MiniFee Alicia, arrived and then left for painting and got back again. A real wonder, a dream come true. I didn't have much time for her this year, hopefully it will improve next year. ;)


Do ekipy syrenek we wrześniu dołączyła Vanessa.

Vanessa joined the mermaid crew in September.


Nie wiedzieć kiedy okazało się, że mam trzy bajecznie kolorowe Totalki z zeszłorocznej serii. 

Out of nowhere, it turned out that I had three fabulously colorful Totally girls from last year's series.


Przybyło mi też sporo lalek z serii Harry'ego Pottera - Hermiona, Luna, Ginny, Ron, Severus, Syriusz, Hagrid, Malfoy, zdublowany Albus i dwie kolejne Bellatrix (no nie mogłam ich nie kupić, były w promocji! - a ja mam na nie plan). Niestety brakło mi czasu i werwy, aby zrobić im osobne posty. W dodatku Severus i Syriusz zostali ogoleni na łyso i są w trakcie rerootu. To jeszcze potrwa. Zapowiadam więc tylko, że i owszem, będą. Kiedyś. 

A ja jak na razie zrobiłam sesję jedynie Dumble'owi w roli emerytowanego prawnika.

I also got a lot of dolls from the Harry Potter series - Hermione, Luna, Ginny, Ron, Severus, Sirius, Hagrid, Malfoy, a double Albus and two more Bellatrix (well, I couldn't not buy them, they were on sale! - and I have a plan for them). Unfortunately, I didn't have the time and energy to make separate posts for them. In addition, Severus and Sirius have been shaved bald and are in the process of rerooting. This will take some time. So I'm just announcing that yes, they will be here. Someday.

And so far I have only done a session with Dumble as a retired lawyer.


No i Florence Nightingale z serii Inspiring Women. Długo, długo wypatrywana i wyczekiwana.

And Florence Nightingale z serii Inspiring Women. Long, long looked for and awaited.


Na zakończenie tej lalkowej obfitości - Elizabeth Taylor. Co prawda nie była ostatnią lalką zakupioną w tym roku (przyjechała do mnie w październiku), ale pojawiła się na blogu właśnie na zakończenie roku. Absolutnie cudowna i również wymarzona.

To end this doll abundance - Elizabeth Taylor. It's true that she wasn't the last doll purchased this year (she came to me in October), but she appeared on the blog just at the end of the year. Absolutely gorgeous and also a dream.


Jest też kilka sesji, o których chciałabym przypomnieć. "Zimowa wiedźma" jest jedną z nich.

There are also a few sessions I would like to remind you about. "The Winter Witch" is one of them.










Coraz więcej sesji robię razem z moją Córą, która w dodatku zaczęła w tym roku prowadzić swój profil na Instagramie. Znajdziecie ją jako @blueeyedmary.dolls. Jedną z takich sesji, przy której miałyśmy mnóstwo radości, była "A niech będzie Halloween... ;)"

I do more and more sessions with my Daughter, who also started her own Instagram profile this year. You can find her as @blueeyedmary.dolls. One such session that we had a lot of fun with was "Let it be Halloween... ;)"


W tym roku nie byłam na żadnym wyjazdowym spotkaniu lalkowym (ale regularnie spotykamy się w naszym rzeszowskim gronie). Za to miałam lalkowego gościa. ;) Po raz trzeci odwiedziła mnie Barbara w ramach Doll Tour Poland - zabawy organizowanej przez Monikę z bloga Lalki Eleny.

This year I didn't attend any away doll meetings (but we meet regularly in our Rzeszów group). But I had a doll guest. ;) Barbara visited me for the third time as part of Doll Tour Poland - a fun event organized by Monika from the Dolls of Elena blog.


To by było na tyle, w telegraficznym skrócie. ;) Biorąc pod uwagę, że w tym roku napisałam 77 postów - podsumowanie lalkowej części mojego życia nie było takie łatwe. ;)

Na zakończenie wrzucam jeszcze zdjęcie Vanessy z Rainbow High - jednej z czterech RH, które w tym roku kupiłam (a w sumie, razem z Córą, mamy ich już 18... - tak, tu też muszę nadrobić). 

Kochani. Życzę Wam spokoju, radości, spełnienia marzeń (nie tylko lalkowych). Aby udało Wam się znaleźć chwilę oddechu od codziennej gonitwy i zmartwień. Aby udało Wam się zobaczyć odrobinę magii w skrzącym śniegu (o ile zima sobie o nas przypomni), kwitnących wiśniach, kolorowych jesiennych liściach. 

Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku 2024!

That's it, in a nutshell. ;) Considering that I wrote 77 posts this year - summarizing the doll part of my life wasn't that easy. ;)

Finally, I'm posting a photo of Vanessa from Rainbow High - one of the four RHs that I bought this year (and in total, together with my Daughter, we already have 18 of them... - yes, I have to catch up here too).

Dear. I wish you peace, joy and fulfillment of dreams (not only doll ones). So that you can find a moment of rest from the daily rush and worries. So that you can see a bit of magic in the sparkling snow (if winter remembers us), blooming cherries, and colorful autumn leaves.

Happy New Year 2024!

piątek, 4 sierpnia 2023

Maluchy od Irrealdoll | Little ones from Irrealdoll

Na początku lipca miałam okazję gościć takich maleńkich gości - trojaczki od Irrealdoll. Te trzy skrzaty należą do mojej przyjaciółki, Mony. Przyjechały do mnie po ubrania i peruki. A kiedy już wszystko uszyłam i pokleiłam - zapozowały do zdjęć. Patrzcie, jakie to słodziaki!

At the beginning of July I had the opportunity to host such tiny guests - triplets from Irrealdoll. These three little ones belong to my friend Mona. They came to me for clothes and wigs. And when I sewed and glued everything - they posed for photos. Look how cute they are!

Ten szkrab to Oli. Dostał ogrodniczki z cienkiego jeansu i zieloną koszulkę z batystu. Perukę zrobiłam z runa alpaki. 

Mają 17 cm (6,8 cala) "wzrostu" - to naprawdę drobinki. Uszycie spodenek dla nich było bardzo fajnym zadaniem. :)

This kid is Oli. He was given dungarees made of thin denim and a green T-shirt made of cotton batiste. I made the wig from alpaca fleece.

They are 17 cm (6.8 inches) "high" - they are really tiny. Sewing pants for them was a very nice task. :)

Maleńka panienka to Aly. Dostała bluzkę z bufiastymi rękawami, ozdobioną koronką. Jej ogrodniczki mają bardziej dziewczęcy krój i różowe guziki. Dla niej zrobiłam perukę z dwoma warkoczykami.

The little miss is Aly. She was given a blouse with puff sleeves and lace trim. Her dungarees have a more girly cut and pink buttons. For her I made a wig with two braids.


Ostatni, lekko nadąsany maluch to Ery. Ma strój bardzo podobny do Oliego, ale z żółtymi dodatkami. 

The last, slightly sulky toddler is Ery. He has an outfit very similar to Oli's but with yellow accessories.


Tamtego dnia cyknęłam też zdjęcia Gudrun (Fairyland, MiniFee Alicia) w codziennych ubraniach na tle mojej ulubionej róży, która kwitnie zazwyczaj od maja do października. Jeszcze przed zmianą oczek. ;)

That day I also took photos of Gudrun (Fairyland, MiniFee Alicia) in everyday clothes against the background of my favorite rose, which usually blooms from May to October. It's before changing her eyes. ;)




Kamelia (DollZone Jii--Zero, human version) pozuje z malutką Aly. Pierwszy raz występuje w nowej peruce w kolorze nieba. Tą perukę wykonała Julia, SheWolfShadowDolls. 

Kamelia (DollZone Jii--Zero, human version) poses with little Aly. She makes her first appearance wearing a new sky-colored wig. This wig was made by Julia, SheWolfShadowDolls.




I na koniec jeszcze całe trio małych łobuziaków. Jestem nimi zachwycona. Fajnie, że te skrzaty mieszkają po sąsiedzku. Może jeszcze mnie kiedyś odwiedzą. ;)

Pozdrawiam Was gorąco!

And finally, a whole trio of little rascals. I am delighted with them. It's nice that these little ones live in the neighbourhood. Maybe someday they will visit me again. ;)

I greet you warmly!

czwartek, 27 lipca 2023

Mrok i Wata Cukrowa | Darkness and Cotton Candy

Ten tytuł przyszedł mi na myśl podczas sesji, w której wzięły udział mroczna Gudrun (FairyLand, MiniFee Alicia) i pastelowo-różowa Luha (FairyLand, MiniFee Luha - panna należy do mojej przyjaciółki Elżbiety, którą możecie znać również jako EMClothesDolls).

Ale po kolei.

This title came to my mind during a photoshoot with the dark Gudrun (FairyLand, MiniFee Alicia) and the pastel pink Luha (FairyLand, MiniFee Luha - the girl belongs to my friend Elizabeth, who you may also know as EMClothesDolls).

But. First things first.

Kreację już znacie. To strój wiedźmy, który uszyłam jakiś czas temu dla Margaret (Mattel, Bellatrix Lestrange). To jeden z projektów, z których jestem naprawdę zadowolona. Postanowiłam więc uszyć go również w skali 1/4. Powiększyłam zatem odpowiednio wykrój i uszyłam czarny zestaw dla Gudrun.

Jak widać układ spódnica + tunika sprawdza się lepiej także na nieco większych lalkach (oryginalnie uszyłam kiedyś sukienkę dla Evangeliny, od której się wszystko zaczęło ;)).

You already know this creation. It's a witch's outfit I made a while ago for Margaret (Mattel, Bellatrix Lestrange). This is one of the projects I'm really happy with. So I decided to sew it also in 1/4 scale. So I enlarged the pattern accordingly and sewed a black set for Gudrun.

As you can see, the skirt + tunic arrangement works better also on slightly larger dolls (I originally sewed a dress for Evangeline, from which it all began ;)).


Gudrun dostała także nowe oczy. Zrobiła je Katarzyna - możecie ją znaleźć na Instagramie lub Etsy. To nie pierwsze oczęta, które u niej nabyłam. Kamelia (DollZone Ji--Zero) również ma oczka od niej. :)

I mogę tylko powiedzieć, że jestem zachwycona. Kolor, głębia i maleńkie złote drobinki sprawiają, że Gudrun wygląda w tej chwili dokładnie tak, jak sobie wymarzyłam.

No, może powinnam jeszcze zorganizować jej lepszą perukę i wtedy będzie idealnie. Ale nie wszystko na raz. ;)

Gudrun also got new eyes. They were made by Katarzyna - you can find her on Instagram or Etsy. These are not the first eyes I have purchased from her. Kamelia (DollZone Ji--Zero) also has eyes from her. :)

And all I can say is that I'm delighted. The color, depth and tiny golden flecks make Gudrun look exactly as I dreamed of it.

Well, maybe I should get her a better wig and it'll be perfect then. But not all at once. ;)



Występująca gościnnie Luha w cukierkowej peruce dostała ode mnie zestaw w kolorze brudnego różu wpadającego delikatnie w fiolet. Spódnicę uszyłam częściowo z batystu z kwiatowym haftem. Jak Wam się podoba takie połączenie?

Guest star Luha in a candy wig got a set from me in the color of dirty pink falling gently into violet. I made the skirt partly from cotton batiste with floral embroidery. How do you like this combination?


Bardzo się cieszę, że Luha chwilowo może dotrzymać towarzystwa Gudrun. Jak wiadomo lalki o wiele lepiej prezentują się parami. ;)

I am very happy that Luha can keep Gudrun company for now. As you know, dolls look much better in pairs. ;)


No sami powiedzcie, czyż nie wyglądają uroczo jako dwie wiedźmy? :) 

What do you think, don't they look cute together as two witches? :)


Pogoda znów robi hocki klocki. Raz zachmurzone niebo (choć przy tym kontraście lalek i strojów to nawet było lepsze przy robieniu zdjęć), raz słońce. Przedwczoraj było 34°C (93 F), wczoraj 15° (59 F)... Dziś odrobinę cieplej, ale wieje i straszy deszczem. No i jak tu się wstrzelić z porządną sesją?

The weather is making jiggety jig again. Once a cloudy sky (although with the contrast of dolls and clothes it was even better when taking pictures), once the sun. The day before yesterday it was 34°C (93 F), yesterday 15° (59 F)... A little warmer today, but it's windy and it looks like it's going to rain again. So how on Earth do I take decent photos?

Trochę marudzę, ale to przez to, że fryzury panien poprawiałam przez wiatr jakiś pierdyliard razy... Mimo wszystko udało się zrobić kilka zdjęć.

I'm a bit of a whiner, but it's because I've corrected the girls' hairstyles messed up by the wind about a billion times... Still, I managed to take a few photos.


Pozdrawiam Was gorąco!

I greet you warmly!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...