Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stroje sportowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stroje sportowe. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 14 lipca 2022

Wycieczka rowerowa | Cycling tour


Strój rowerowy w skali 1/6 uszyłam już jakiś czas temu, ale nie miałam kiedy wyrwać się na jakąś porządną sesję. W końcu się udało. Claire (Mattel Jurassic World przesadzona na ciałko made to move) pokaże Wam trochę naszej okolicy. ;)

I sewed the 1/6 scale cycling suit some time ago, but I didn't have time to get out for a proper photoshoot. Finally succeeded. Claire (Mattel Jurassic World switched on made to move body) will show you a little bit of our neighborhood. ;)


Ścieżki, po których jeździ Claire to kawałek mojej trasy do biegania. 

The paths Claire rides on are part of my running route.


Jak widzicie, dzielnie sobie radzi, choć jej sprzęt do najnowszych nie należy - ten rower to jedna z niewielu rzeczy, które zostały mi jeszcze z dzieciństwa, ma więc lekko licząc około 25 lat. ;)

As you can see, she is doing bravely, although her equipment is not the newest one - this bike is one of the few things that I still have from my childhood, so it is around 25 years old. ;)


Całą sesję nadzorował mój Mąż, który poprawiał (na ile się dało) postawę lalki - sam jeździ po górkach, więc miałam duże wsparcie w tej kwestii. ;)

The whole session was supervised by my husband, who corrected (as much as possible) the doll's posture - he rides the hills himself, so I had a lot of support in this matter. ;)


Być może pamiętacie, że moje lalki nie raz już przeróżne sportowe aktywności tu na blogu prezentowały. Zarówno letnie, jak np. bieganie, jak i zimowe - narciarstwo. A także nieco bardziej ekstremalne, jak np. jazdę na motocyklu czy B.A.S.E. jumping.. ;)

You may remember that my dolls have presented various sports activities here on the blog more than once. Both summer, such as running, and winter - skiing. And also a bit more extreme, such as riding a motorcycle or B.A.S.E. jumping. ;)



W tle za Claire widok na Rzeszów. Trafiła nam się całkiem ładna widoczność.

In the background behind Claire there is a view of Rzeszów. We got quite nice visibility.





Ostatnio znów trochę przycichło na blogu, ale uwierzcie, że nie wiem w co mam ręce włożyć. Szyję i szydełkuję na okrągło, część ubrań znów pokażę Wam w jakimś zbiorczym poście. Szykuję też kolejne części projektu z modelkami od Mii z ResinRapture, ale potrzebuję jeszcze kilku dni na dopracowanie następnej sesji. 

Recently, it was a bit quiet on the blog again, but believe me, I don't know what to put my hands in. I sew and crochet in the round, I will show you some clothes again in some collective post. I'm also preparing the next parts of the project with models from Mia from ResinRapture, but I need a few more days to fine-tune the next session.


Jeśli u Was też pogoda chwilowo się poprawiła, to korzystajcie. :) Pozdrawiam Was gorąco!

If the weather has improved temporarily where you live, use it. :) I greet you warmly!

sobota, 31 lipca 2021

Sinatra na dwóch kołach | Sinatra on two wheels


To był bardzo ciekawy projekt. Wszystko za sprawą Agnieszki z bloga Kreatywne Wariactwa, która zamówiła u mnie strój motocyklowy, a co więcej użyczyła jeszcze lalkowy motocykl do sesji, gdy strój już będzie gotowy. Trochę trwało, zanim dotarłam do tej pozycji na liście "do zrobienia", ale wreszcie zrealizowałam pomysł Agnieszki. :)

It was a very interesting project. All thanks to Agnieszka from the Creative Madness blog, who ordered a motorcycle outfit from me, and moreover, lent a doll motorcycle for the session when the outfit is ready. It took a while to get to that position on the "to do" list, but finally I realized Agnieszka's idea. :)




Kombinezon motocyklowy w skali 1:6 to coś, czego jeszcze nie szyłam. Słowo klucz to "jeszcze". ;)

Wiecie dobrze, że niecodzienne projekty to coś, co lubię ogromnie. Moje Barbiowate prezentowały już m.in. stroje z Opowieści Wigilijnej, sceny z serialu Dr. Quinn, latały niczym szybujące wiewiórki, ubrały strój Królowej Voodoo z Nowego Orleanu oraz Cesarzowej Ki z koreańskiej dramy. A to w sumie tylko część tych wszystkich przebieranek, które Wam tu pokazywałam. :)

Strój kierowcy pojazdu jednośladowego był więc czymś, czego odpuścić nie mogłam. ;)

A 1:6 scale motorcycle suit is something I haven't sewn yet. The key word is "yet". ;)

You know very well that unusual projects are something I like very much. My Barbies has already presented, among others Christmas Carol costumes, scenes from Dr. Quinn, soaring like flying squirrels, wore outfits of the Voodoo Queen of New Orleans and Empress Ki from the Korean drama. And that's just a part of all the costumes that I showed you here. :)

The outfit of a two-wheeled vehicle driver was something that I could not let go of. ;)


Jeśli chodzi o modelkę do tej sesji - nie miałam wątpliwości, że panna Sinatra będzie idealna. Do tej pory występowała u mnie w eleganckich, haftowanych kreacjach (fioletowa i błękitna sukienka), ale musicie przyznać, że do takiej sesji z pazurem również nadaje się doskonale.

As for the model for this session - I had no doubts that Miss Sinatra would be perfect. So far, she was posing in elegant, embroidered creations (purple and blue dress), but you have to admit that she is also perfect for such a session with a claw.


Strój uszyłam z cienkiej skóry, a czerwone wstawki naszyłam używając taśmy rypsowej. To jednoczęściowy kombinezon, zapinany z przodu na zamek błyskawiczny.

Żeby skóra układała się naturalnie, prawie wszystkie szwy są stębnowane po obu stronach. Musiałam zrezygnować z wzmacniających wstawek na kolanach czy łokciach, bo lalka nie byłaby w stanie zgiąć stawów, ale jest to temat, który zamierzam jeszcze kiedyś podjąć i wymyślić coś, co pozwoli dodać dodatkowe elementy. ;)

The outfit was made of thin leather, and the red inserts were sewn on using grosgrain ribbon. It is a one-piece suit, and it closes at the front with a zipper.

For a natural fit, almost all seams are quilted on both sides. I had to give up the reinforcing inserts on the knees or elbows, because the doll would not be able to bend the joints, but this is a topic that I am going to take up someday and come up with something that will allow me to add these elements. ;)




Motocykl, który pożyczyła mi Agnieszka, pochodzi z zestawu Flavas Bike Date Liam & Happy, wypuszczonego przez Mattel w 2003 roku. 

The bike Agnieszka lent me comes from the Flavas Bike Date Liam & Happy set, released by Mattel in 2003.





Na pozowaniu się skończyło, panna nigdzie nie pojechała, bo nie ma kasku. ;) 

I tak, robiłam zdjęcia w okolicy 6 rano, gdyby ktoś się zastanawiał - dzięki temu światło było rewelacyjne. A miny kierowców jadących do pracy - bezcenne. :)

Pozdrawiam Was serdecznie i życzę udanego weekendu! 

It ended with the posing, the girl didn't go for a ride, because she doesn't have a helmet. ;)

And yes, I was taking photos around 6am in case anyone was wondering - thanks to that the light was amazing. And the faces of drivers going to work - priceless. :)

I warmly greet you and wish you a great weekend!

środa, 24 lutego 2021

Millie na spacerze | Millie on a walk

Mam dla Was jeszcze jedną sesję w najpiękniejszych zimowych okolicznościach, jakie nam się w tym roku przytrafiły. Skrzący śnieg, lekki mróz, cudowne słońce i lalki. Taką zimę to ja lubię. :)

I have one more session for you in the most beautiful winter circumstances that happened to us this year. Sparkling snow, light frost, wonderful sun and dolls. I like this kind of winter. :)

Millie dostała strój do biegania na chłodne, a nawet mroźne dni. Długie legginsy i pikowana kurtka. Zamek błyskawiczny jest oczywiście funkcjonalny, niestety nie jest rozdzielczy. Mam kłopot ze znalezieniem tak drobnych suwaków, które pozwolą na rozpięcie lalkowego ubrania, z możliwością zakupienia ich na krajowym rynku. Może ktoś z Was coś widział? 

Millie ma też nową czapkę i ocieplacze na łydkach, ale zapadła się w śniegu i może nie za dobrze je widać. ;)

Co więcej - pojawił się nowy towarzysz do lalkowych zdjęć, pies husky. Szczerze powiedziawszy straciłam już właściwie nadzieję na to, że do mnie w ogóle dotrze, bo zamawiałam go chyba w październiku. Ale dotarł. I nawet załapał się na odpowiednią scenerię. Muszę zrobić dla niego szelki typu sled, żeby mógł być odpowiednim kompanem do biegów. ;) Na razie dostał tylko obrożę i smycz, co pozwala już pójść na porządny spacer. 

Millie was given a running outfit for cold, even frosty days. Long leggings and a quilted jacket. The zipper is of course functional, unfortunately it is not separating. I have trouble finding such small zippers that will allow you to open doll clothes, with the possibility of buying them on the domestic market. Maybe some of you saw something?

Millie also has new hat and leg warmers, but she's sunken in the snow and maybe you can't see them well. ;)

Moreover - a new companion for doll photos arrived, a husky dog. To be honest, I actually lost hope that it would reach me at all, because I probably ordered it in October. But he did arrive. And he even found the right scenery. I need to make a sled harness for him so that he can be a suitable running companion. ;) So far, he only got a collar and a leash, which allows him to go for a good walk.

Choć łatwo marznę i moją ulubioną porą roku jest zdecydowanie wiosna, to w tym roku cieszyłam się z tej pięknej zimy jak dziecko. 

Even though I freeze easily and my favorite season is definitely spring, this year I enjoyed this beautiful winter like a child.

Zresztą sama korzystałam, ile tylko mogłam. Tylu kilometrów przez śniegi i zaspy chyba jeszcze nigdy nie zrobiłam. Oczywiście największą motywacją do tych wędrówek były moje psy.

A co do psów, to husky w skali 1:6 był niejako przepowiednią. ;) Otóż tydzień temu zaadoptowaliśmy ze schroniska przeuroczą suczkę w typie tej rasy. Także mam w tej chwili dwie mniejsze i jedną większą Bestyjkę. I wierzcie, jest wesoło. Na szczęście jak na razie (odpukać) cała ferajna dogaduje się całkiem przyzwoicie i nie ma zbyt wielkich zgrzytów. Z dnia na dzień jest też coraz spokojniej, przyzwyczajają się do siebie i nowej sytuacji. A patrząc po niej powiem Wam tylko, że z pewnością ten rok (i wiele następnych) będę mieć bardzo aktywny. ;) W końcu jeśli w psie płynie krew północniaków, to poza urodą odziedziczył zapewne także charakterek i wszelkie "dobrodziejstwa" tej rasy. ;)

Anyway, I enjoyed as much as I could. I have never done so many kilometers through snow and drifts. Obviously, my dogs were the biggest motivation for these trips.

As for dogs, the husky in the 1/6 scale was a prophecy. ;) Well, a week ago we adopted the most charming female of this breed type from the shelter. So now I have two smaller ones and one bigger Beast. And believe it, it's fun. Fortunately, so far (knock on wood) the whole gang gets along quite decently and there aren't too many glitches. It is also getting calmer every day, they are getting used to each other and the new situation. And looking at her, I'll just tell you that this year (and many years to come) I will definitely have a very active time. ;) After all,if the quadruped has the blood of northern dogs, apart from its beauty, it probably also inherited its character and all "benefits" of this breed. ;)



I to by było na tyle, jeśli chodzi o zimowe zdjęcia. Wszystko topnieje, a dziś ma być ponad 10 stopni. Przedziwnie się ta pogoda zmienia. Mam nadzieję, że i Wam udało się nacieszyć śnieżną scenerią.

Pozdrawiam Was gorąco!

And that's all when it comes to winter photos. Everything is melting and today it is supposed to be over 10 degrees (50 F). The weather is changing strangely. I hope you also managed to enjoy the snowy scenery.

I greet you warmly!



 

wtorek, 16 lutego 2021

Narty | Skis

Dziś wreszcie się przejaśniło. Mrozy i śnieg nieprzerwanie nam towarzyszą, jednak brakowało tego pięknego światła. Strój, w którym wystąpi dziś Neysa czekał od tygodnia na porządną sesję w zimowym słońcu. :)

Today the sky finally cleared. Frosts and snow accompany us constantly, but this beautiful light was missing. Neysa's outfit has been waiting for a week for a decent session in the winter sun. :)


Uszyłam dla niej narciarskie spodnie oraz kurtkę. Kurtka to prototyp, już pracuję nad wersją z kapturem. ;) Tą pikówkę w kwiaty trzymałam na wiosenne kamizelki, ale w sumie kto powiedział, że zimowa kurtka nie może mieć wiosennego motywu? 

I sewed ski pants and a jacket for her. The jacket is a prototype, I'm already working on a hooded version. ;) I kept this floral quilt for spring vests, but who said that a winter jacket cannot have a spring motif?







Co prawda stoki są otwarte od paru dni, ale nie wiem, czy uda mi się pojechać na narty w tym roku. Przynajmniej lalkom się udało trochę poszusować. ;) 

Pozdrawiam Was gorąco w ten piękny dzień!

The slopes have been open for a few days, but I don't know if I will be able to go skiing this year. At least the dolls managed to have some fun. ;)

I greet you warmly on this beautiful day!



 

piątek, 27 listopada 2020

Raz, dwa, trzy... leć! | One, two, three... fly!


Zazwyczaj szyję dosyć zwyczajne ubrania - jeansy, bluzy, sukienki i suknie przeróżne, no sami wiecie. I choć kocham szycie jako takie, to dodatkowy dreszczyk pojawia się przy zamówieniach mniej zwyczajnych. ;) 

A niewątpliwie dzisiejszy wpis jest właśnie o takich strojach. Od razu zaznaczę, że wszelkie wskazówki techniczne dostałam od osoby, która złożyła zamówienie, a ja sama nie mam pojęcia o skokach ze spadochronem w żadnej postaci, a już B.A.S.E. jumping przeraża mnie, gdy patrzę na zdjęcia skoczków. ;) Raz jeden jedyny byłam w aerotunelu i powiem Wam tylko, że ten raz starczy mi na całe życie. :P

I usually sew quite ordinary clothes - jeans, sweatshirts, dresses and various gowns, you know. And although I love sewing as such, an additional thrill comes from less ordinary orders. ;)

And undoubtedly today's entry is about such outfits. I would like to point out immediately that I got all the technical tips from the person who placed the order, and I myself have no idea about parachuting in any form, and B.A.S.E. jumping scares me when I look at the pictures of jumpers. ;) Once, I was the only one in the wind tunnel and I will only tell you that it was enough for my whole life. :P


Na szczęście przy zachowaniu odpowiedniej skali nie wpadłam w panikę, dałam radę i uszyłam stroje skoczków dla lalek Barbie. Katniss prezentuje pierwszy z nich. Dostała czarny kombinezon oraz uprząż ze spadochronem.

Fortunately, with the appropriate scale, I did not panic, I managed and made jumpers outfits for Barbie dolls. Katniss presents the first of them. She was given a black jumpsuit and a harness with a parachute.


Millie prezentuje czarno-żółty track suit. Wingsuiting i B.A.S.E. jumping wymagają odpowiedniego stroju. I nerwów oczywiście. ;) W każdym razie idea jest taka, że skoczek wybiera miejsce, z którego skacze - samolot, budynki, anteny, klify - i szybuje później bliżej lub dalej od przeróżnych obiektów. Podziwiam tych, którzy mają odwagę coś takiego robić.

Wingsuit umożliwia to szybowanie. Skoczek rozkłada ręce i nogi, poły kombinezonu wypełniają się powietrzem, można lecieć. Wybaczcie, że opisuję to tak skrótowo - ale nie mam odpowiedniej wiedzy, aby napisać coś więcej, a nie chciałabym wprowadzać nikogo w błąd. 

Pod koniec skoczek otwiera spadochron (stąd plecaki dołączone do kombinezonów) i ląduje.

Millie shows off a black and yellow track suit. Wingsuiting and B.A.S.E. jumping requires an appropriate outfit. And nerves of course. ;) Anyway, the idea is that the jumper chooses a place to jump from - plane, buildings, antennas, cliffs - and then glides closer or farther away from the various objects. I admire those who dare to do this.

The Wingsuit enables this gliding. The jumper spreads his arms and legs, the jumpsuit flaps fill with air, you can fly. Forgive me for briefly describing it - but I don't have the knowledge to write any more, and I don't want to mislead anyone.

At the end, the jumper opens the parachute (hence the backpacks attached to the suits) and lands.




Skipper ubrana jest w wingsuit.

The skipper has a wingsuit.




Konieczne było również zaprezentowanie którejś panny w akcji. Ponieważ miałam tylko jeden kask nadający się jako tako do prezentacji (już to naprawiłam, więc w przypadku gdyby trafił mi się jeszcze kiedyś podobny projekt, to będę przygotowana ;)). Zdjęcia robiłam początkiem października, pogodę miałam kiepską, ale jakoś dało radę. 

It was also necessary to present one of the girls in action. Because I had only one helmet suitable for presentation (I already fixed it, so in case I ever come across a similar project, I will be prepared ;)). I took photos at the beginning of October, the weather was bad, but well, I have something.








Jeśli jesteście ciekawi, jak to wygląda w rzeczywistości - zapraszam Was na profil Olimpii Patej na Instagramie lub na jej stronę internetową. Od prawie 10 lat skacze ze spadochronem, ma na koncie tysiące skoków, rekordy europejskie i światowe, chyba niczego się nie boi. To kobieta z niesamowitą pasją i energią. Jestem ogromnie szczęśliwa, że mogłam ją poznać, choćby wirtualnie. :)

Pozdrawiam Was gorąco!

If you are interested in what it looks like in reality - I invite you to Olimpia Patej's profile on Instagram or to her website. For almost 10 years she has been jumping with a parachute, she has thousands of jumps, European and world records, she is probably not afraid of anything. She is a woman with incredible passion and energy. I am very happy that I could meet her, even virtually. :)

I greet you warmly!




 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...