sobota, 27 marca 2021

Wiosna, ach to ty... | Spring, oh it's you...

 

Przyszła wiosna. I... to właściwie tyle pozytywów. Nie zamierzam smęcić Wam tutaj, w żadnym wypadku. Prawdopodobnie jednak w najbliższym czasie może być cicho na blogu. Wrócę, tylko nie wiem kiedy.

Spring has come (the title of the post refers to the chorus of one of my favorite songs). And... these are actually all positives I have. I am not going to make you sad here, don't worry. However, it probably might be quiet on the blog for some time. I'll be back, I just don't know when.


Dzisiejszą modelką jest przepiękna Kayla z serii Amazing Nails wydanej przez Mattela w 2001 roku. To był jeszcze czas pięknych, równych makijaży bez śladu pikselozy... Jej twarz jest po prostu idealna, a zielone oczy hipnotyzują. Panna owa przyjechała do mnie od Agnieszki z bloga Kreatywne Wariactwa. Agnieszka zrobiła jej reroot w odcieniach czerni i burgundu. Jeśli kołacze się Wam w głowie, że gdzieś już widzieliście podobną lalkę - macie rację. Jej niemal identyczne siostry należą do Agi. Jedna z nich wystąpiła w sesji w Złotym Potoku, gdy pojechałam w odwiedziny do Agnieszki, a druga była z wizytą u mnie i prezentowała bluzę z kapturem

Nawet nie wiecie, ile radości sprawiła mi ta lalka, gdy przyszła w paczce od Agi. Dziś przesadziłam ją wreszcie na artykułowane ciałko i wzięłam na pierwszą sesję. I z pewnością nie ostatnią.

Agnieszko kochana, dziękuję!

Today's model is the beautiful Kayla from the Amazing Nails series released by Mattel in 2001. It was still a time of beautiful, even makeup without a trace of pixels... Her face is just perfect, and her green eyes hypnotize. This beautiful girl came to me from Agnieszka from the blog Kreatywna Wariactwa (Creative Madness). Agnieszka rerooted her in shades of black and burgundy. If you are dizzy in your head that you have already seen a similar doll somewhere - you are right. Her almost identical sisters belong to Aga. One of them appeared in the session in Złoty Potok, when I visited Agnieszka, and the other was visiting me and presented a hoodie.

You don't even know how much joy this doll gave me when she came in a package from Aga. Today I finally switched her on the articulated body and took her on the first session. And certainly not the last.

Dear Agnieszka, thank you!


Jak widać wystąpiła w codziennych ubraniach - nieśmiertelne jeansy i sweterek o szerokim dekolcie, taki tam oversize. W sam raz na sesję wśród przebiśniegów.

Trzymajcie się, bądźcie zdrowi!

As you can see, she appeared in everyday clothes - immortal jeans and a sweater with a wide neckline, oversized. Perfect for a photo session among snowdrops.

Hang on, stay healthy!


sobota, 13 marca 2021

Czekając na wiosnę | Waiting for the Spring

Zimie, choć pięknej, mówimy "adios!" i czekamy na wiosnę. Słońce, zieleń i kwiaty - oby jak najszybciej do nas zawitały. Dobrze jednak przygotować garderobę na wiosenne i letnie ciepełko. Dlatego dziś pokażę Wam trochę falbanek, koronek i kwiatowych wzorów. :)

Although winter was beautiful this year, we say "adios!" to it and we look forward to spring. Sun, green and flowers - may they come to us as soon as possible. However, it is good to prepare a wardrobe for spring and summer warmth. That is why today I will show you some frills, lace and floral patterns. :)

Te dwie sukienki uszyłam z białego batystu haftowanego w delikatny, kwiatowy wzór. Ozdobą są także guziczki. 

I sewed these two dresses using white cotton batiste embroidered with a delicate, floral pattern. Buttons are also an ornament.

Top w kwiaty z falbaniastymi rękawami sprawdzi się zarówno do spódnicy, jak i spodni. :)

A floral top with ruffled sleeves will work well with both skirts and jeans. :)




Z tego samego materiału w kwiaty uszyłam też zestaw - top i krótką spódniczkę.

From the same fabric with flowers, I also sewed a set - a top and a short skirt.


Kwiecisty szyfon zgrał się bardzo ładnie z haftowaną bawełną i powstał kolejny zestaw ze spódnicą. Tym razem długą, uszytą z półkola. 

The chiffon with floral pattern matched very nicely with the embroidered cotton and a new skirt set was created. This time it was long, made of a semicircle.




Lekko zmodyfikowałam sukienki, które już widzieliście w zeszłym roku (zapraszam do obejrzenia dwóch postów o kreacjach boho - część pierwsza i druga).

I slightly modified the dresses that you already saw last year (I invite you to watch two posts about boho creations - part one and two).


Na gorętsze dni doskonale nadają się też najprostsze sukienki na ramiączkach.

The simplest dresses with straps are also perfect for hotter days.

I jeszcze jeden rodzaj sukienek z kwiatowego materiału, który pojawił się już dziś wielokrotnie. Fantastyczny, uniwersalny wzór, który pasuje do wielu letnich kreacji.

And one more type of dresses made of floral fabric that has appeared many times today. Fantastic, universal pattern that suits many summer outfits.

Pozdrawiam Was gorąco!

I greet you warmly!



 

środa, 24 lutego 2021

Millie na spacerze | Millie on a walk

Mam dla Was jeszcze jedną sesję w najpiękniejszych zimowych okolicznościach, jakie nam się w tym roku przytrafiły. Skrzący śnieg, lekki mróz, cudowne słońce i lalki. Taką zimę to ja lubię. :)

I have one more session for you in the most beautiful winter circumstances that happened to us this year. Sparkling snow, light frost, wonderful sun and dolls. I like this kind of winter. :)

Millie dostała strój do biegania na chłodne, a nawet mroźne dni. Długie legginsy i pikowana kurtka. Zamek błyskawiczny jest oczywiście funkcjonalny, niestety nie jest rozdzielczy. Mam kłopot ze znalezieniem tak drobnych suwaków, które pozwolą na rozpięcie lalkowego ubrania, z możliwością zakupienia ich na krajowym rynku. Może ktoś z Was coś widział? 

Millie ma też nową czapkę i ocieplacze na łydkach, ale zapadła się w śniegu i może nie za dobrze je widać. ;)

Co więcej - pojawił się nowy towarzysz do lalkowych zdjęć, pies husky. Szczerze powiedziawszy straciłam już właściwie nadzieję na to, że do mnie w ogóle dotrze, bo zamawiałam go chyba w październiku. Ale dotarł. I nawet załapał się na odpowiednią scenerię. Muszę zrobić dla niego szelki typu sled, żeby mógł być odpowiednim kompanem do biegów. ;) Na razie dostał tylko obrożę i smycz, co pozwala już pójść na porządny spacer. 

Millie was given a running outfit for cold, even frosty days. Long leggings and a quilted jacket. The zipper is of course functional, unfortunately it is not separating. I have trouble finding such small zippers that will allow you to open doll clothes, with the possibility of buying them on the domestic market. Maybe some of you saw something?

Millie also has new hat and leg warmers, but she's sunken in the snow and maybe you can't see them well. ;)

Moreover - a new companion for doll photos arrived, a husky dog. To be honest, I actually lost hope that it would reach me at all, because I probably ordered it in October. But he did arrive. And he even found the right scenery. I need to make a sled harness for him so that he can be a suitable running companion. ;) So far, he only got a collar and a leash, which allows him to go for a good walk.

Choć łatwo marznę i moją ulubioną porą roku jest zdecydowanie wiosna, to w tym roku cieszyłam się z tej pięknej zimy jak dziecko. 

Even though I freeze easily and my favorite season is definitely spring, this year I enjoyed this beautiful winter like a child.

Zresztą sama korzystałam, ile tylko mogłam. Tylu kilometrów przez śniegi i zaspy chyba jeszcze nigdy nie zrobiłam. Oczywiście największą motywacją do tych wędrówek były moje psy.

A co do psów, to husky w skali 1:6 był niejako przepowiednią. ;) Otóż tydzień temu zaadoptowaliśmy ze schroniska przeuroczą suczkę w typie tej rasy. Także mam w tej chwili dwie mniejsze i jedną większą Bestyjkę. I wierzcie, jest wesoło. Na szczęście jak na razie (odpukać) cała ferajna dogaduje się całkiem przyzwoicie i nie ma zbyt wielkich zgrzytów. Z dnia na dzień jest też coraz spokojniej, przyzwyczajają się do siebie i nowej sytuacji. A patrząc po niej powiem Wam tylko, że z pewnością ten rok (i wiele następnych) będę mieć bardzo aktywny. ;) W końcu jeśli w psie płynie krew północniaków, to poza urodą odziedziczył zapewne także charakterek i wszelkie "dobrodziejstwa" tej rasy. ;)

Anyway, I enjoyed as much as I could. I have never done so many kilometers through snow and drifts. Obviously, my dogs were the biggest motivation for these trips.

As for dogs, the husky in the 1/6 scale was a prophecy. ;) Well, a week ago we adopted the most charming female of this breed type from the shelter. So now I have two smaller ones and one bigger Beast. And believe it, it's fun. Fortunately, so far (knock on wood) the whole gang gets along quite decently and there aren't too many glitches. It is also getting calmer every day, they are getting used to each other and the new situation. And looking at her, I'll just tell you that this year (and many years to come) I will definitely have a very active time. ;) After all,if the quadruped has the blood of northern dogs, apart from its beauty, it probably also inherited its character and all "benefits" of this breed. ;)



I to by było na tyle, jeśli chodzi o zimowe zdjęcia. Wszystko topnieje, a dziś ma być ponad 10 stopni. Przedziwnie się ta pogoda zmienia. Mam nadzieję, że i Wam udało się nacieszyć śnieżną scenerią.

Pozdrawiam Was gorąco!

And that's all when it comes to winter photos. Everything is melting and today it is supposed to be over 10 degrees (50 F). The weather is changing strangely. I hope you also managed to enjoy the snowy scenery.

I greet you warmly!



 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...