Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Daya. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Daya. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 15 maja 2025

Syreny, czyli sesja jednego ujęcia... | Mermaids, or a one-take photoshoot...


Dziś bardzo szybki wpis o tym, jak można się zirytować przy robieniu zdjęć. ;)

Mamy MerMay i postanowiłam zrobić jakieś nowe foty. Pożyczyłam akwarium od Magdy, mojej lalkowej bratniej duszy (nadmienię tu, że miałam pożyczyć je rok temu - no ale cóż, w końcu znów przyszedł maj...). Przygotowałam wszystko, elegancko, z nadzieją, że zdążę przed deszczem. I proszę, zdjecie zza kulis - zapowiadało się nieźle, prawda?

Today a very quick post about how you can get irritated when taking pictures. ;)

We have MerMay and I decided to take some new pictures. I borrowed the aquarium from Magda, my doll soulmate (I should mention that I was supposed to borrow it a year ago - but oh well, May has finally come again...). I prepared everything, just right, hoping to make it before the rain. And here you go, a behind the scenes photo - it looked promising, right?


Dopiero po postawieniu akwarium zobaczyłam, jak bardzo krzywy mam stół. xD Ale nie, to nie był mój prawdziwy problem.

Syreny nie chciały pływać grzecznie pod wodą i ciągle wypływały niczym śnięte ryby brzuchem do góry. W końcu zakotwiczyłam je cienką żyłką do kamieni na dnie i jakoś udało mi się je upozować. Ale nic z tego, to nie był koniec - wszystko odbijało się w szybie. Dom, drzwi balkonowe, ja, aparat, telefon... WSZYSTKO. Nie pozostało mi nic innego, jak przestawić lalki w drugą stronę i robić zdjęcia od strony ogrodu. Oczywiście już nie udało mi się upozować ich tak fajnie, jak za pierwszym razem...

Only after setting up the aquarium did I see how crooked my table was. xD But no, that wasn't my real problem.

The mermaids didn't want to swim submerged and kept coming up like dead fish, belly up. Finally, I anchored them with a thin line to the stones at the bottom and somehow managed to pose them. But it didn't work, that wasn't the end - everything was reflected in the glass. The house, the balcony door, me, the camera, the phone... EVERYTHING. I had no choice but to move the dolls to the other side and take photos from the garden side. Of course, I couldn't pose them as nicely as the first time...


W końcu, po ciężkich bojach, dodaniu zasłony z czarnego materiału, którą trzymał mój Syn, dodaniu bąbelków i światła przez mojego Męża (tak, miałam całą obstawę do tego JEDNEGO zdjęcia) i moim schowaniu się pod drugą czarną płachtą (żebym przestała się odbijać w szybie) udało mi się zrobić kilka ujęć. I wtedy... zaczęło padać.

Finally, after some hard fighting, the addition of a black cloth curtain held by my Son, the addition of bubbles and light by my Husband (yes, I had a whole crew for that ONE photo), and me hiding under a second black sheet (so I wouldn't be reflected in the glass), I managed to get a few shots. And then... it started raining.


Na tym więc zakończę... ;)

Modelkami były: Nikaia, niebieskowłosa księżniczka z Dreamtopii o moldzie Daya (pojawiła się już raz jako wróżka na dworze królowej Rei) oraz Gloria z filmu "The Barbie Movie". Ona występuje na blogu po raz pierwszy i z pewnością dostanie swój post. Jest niezwykle uroczą lalką, choć nie widzę najmniejszego nawet podobieństwa do aktorki, Americi Ferrery...

To tyle na dziś. Pozdrawiam Was gorąco!

So I'll end here... ;)

The models were: Nikaia, a blue-haired princess from Dreamtopia with the mold Daya (she already appeared once as a fairy in Queen Rei's court) and Gloria from "The Barbie Movie". She's on the blog for the first time and will definitely get her own post. She's an incredibly cute doll, although I don't see the slightest resemblance to the actress, America Ferrera...

That's all for today. Warmest regards!

wtorek, 9 lipca 2024

Dwór Królowej Wróżek | The Court of the Fairy Queen


Kto by pomyślał, że aż tak mnie weźmie na te wróżki... A jednak. Rei (Mattel, Tinker Bell) ma już cały swój dwór, pełen kolorowych dwórek. 

Przy pierwszej próbie zrobienia zdjęć przegoniła mnie burza. Wciąż grzmiało mi nad głową, a wiatr co chwilę przewracał dopiero co ustawione lalki. Zdążyłam zrobić dosłownie jedno ujęcie i zaczęło padać, więc nastąpiła natychmiastowa ewakuacja. Nie wiem, czy będzie słychać, ale na filmiku w tle przetaczają się gromy.

Who would have thought that I would be so attracted to these fairies... And yet. Rei (Mattel, Tinker Bell) already has her entire court, full of colorful ladies.

The first time I tried to take photos, I was chased away by a storm. There were thunders above my head, and the wind kept knocking over the dolls that had just been placed. I only managed to take one shot and it started raining, so I had to evacuate immediately. I don't know if you can hear it, but there is thunder in the background of the video.



Pogoda zmienia się jednak z dnia na dzień i udało mi się powtórzyć sesję. A Fiona (Barbie Fashionistas #136) i Rosa (Barbie Fashionistas #207) tym razem mogły nawet rozwinąć skrzydła.

However, the weather changes from day to day and I managed to repeat the session. And Fiona (Barbie Fashionistas #136) and Rosa (Barbie Fashionistas #207) could even spread their wings this time.

Rei w roli Królowej Wróżek jest po prostu idealna. Aby to podkreślić, zrobiłam jej diadem pełen błyszczących w słońcu kryształków we wszystkich kolorach tęczy.

Rei as the Fairy Queen is simply perfect. To emphasize this, I made her a tiara full of crystals shining in the sun in all colors of the rainbow.

Niebieskowłosa panna to księżniczka z Dreamtopii. Lalka pojawiła się na rynku w 2022 roku, ale przyznam, że dowiedziałam się o niej dużo później, szukając łebków pasujących na ciało tenisistki. Kupiłam ją w styczniu, za całe 26 zł. Ma bardzo ładne, sypkie i delikatne włosy w pięknym odcieniu błękitu. I dostała również mold, który bardzo lubię - to Daya. U mnie otrzymała jednak imię Nikaia - jak najada (nifma wód lądowych) z greckich mitów.

The blue-haired lady is a princess from Dreamtopia. The doll appeared on the market in 2022, but I admit that I found out about her much later, when I was looking for heads that would match the tennis player's body. I bought her in January for PLN 26 (around 6$). She has very nice, loose and delicate hair in a beautiful shade of sky blue. And she also got a mold that I like very much - it's Daya. In my case, however, she was named Nikaia - after the naiad (nyphma of land waters) from Greek myths.


Fiona i Rosa unoszą się z gracją nad królową i jej dwórkami. Lekki wiatr pomógł mi rozwiewając spódnice, zwłaszcza błękitnej kreacji.

Fiona and Rosa float gracefully above the Queen and her ladies. A light wind helped me spreading the skirts, especially in the blue outfit.


Przyznam się, że bardziej skupiłam się na błękitnej wróżce. Jest to o tyle usprawiedliwione, że poprzedni post należał do Rosy.

I admit that I focused more on the blue fairy. This is justified because the previous post belonged to Rosa.




Niebieska wersja wróżkowej kreacji powstała w podobnym stylu, jak zielona i bordowa. Składa się ze zwiewnej, wielowarstwowej spódnicy z tiulu, szyfonu i haftowanej siatki. Do tego gorset z żakardu w kwiatowy motyw i naszyjnik ze szklanych koralików.

The blue version of the fairy outfit was created in a similar style to the green and burgundy ones. It consists of an airy, multi-layered skirt made of tulle, chiffon and embroidered mesh. Accessorized with a jacquard bodice with a floral motif and a necklace made of glass beads.



Dwórkami królowej zostały także obie Odylie, Maureen (The Little Mermaid, Perla) i Aisha (Barbie BMR1959, Pazette).

Both Odiles, Maureen (The Little Mermaid, Perla) and Aisha (Barbie BMR1959, Pazette) also became the queen's ladies-in-waiting.

A także Mei (The Little Mermaid, Mala) i Sigrun (Barbie Extra #20).

And Mei (The Little Mermaid, Mala) and Sigrun (Barbie Extra #20).

Na koniec jeszcze portret Tamyi (The Little Mermaid, Karina), która nie załapała się za bardzo na wcześniejszych kadrach.

Finally, there's a portrait of Tamya (The Little Mermaid, Karina), who didn't make much of a splash in the earlier shots.

To tyle na dziś. Pozdrawiam Was magicznie!

That's all for today. Magical greetings to you!

sobota, 7 października 2023

Małe tęczowe wiedźmy | Little rainbow witches


Z dnia na dzień zrobiło się chłodno. Naprawdę chłodno. Pisząc dzisiejszy wpis siedziałam schowana pod kocem, z gorącą herbatą z miodem pod ręką. Ale wcale mi to nie przeszkadza. xD

Sesję zrobiłam dziś rano, łapiąc dosłownie kilka sekund słońca na samym początku. Dwa pierwsze zdjęcia są więc pełne jesiennego światła. Niestety trwało to tylko chwilę, później niebo zasnuły chmury. Ale nic to, kolorowe suknie nadrobią brak słońca. ;)

It got colder from day to day. Really chilly. While writing today's entry, I was sitting hidden under a blanket, with hot tea with honey at hand. But it doesn't bother me at all. xD

I did the session this morning, catching literally a few seconds of sun at the very beginning. The first two photos are full of autumn light. Unfortunately, it lasted only a moment, then the sky was covered with clouds. But that's okay, colorful dresses will make up for the lack of sun. ;)

To druga sesja, gdzie pozuje trio w wiedźmich sukienkach o tym kroju. Pierwsza miała miejsce wiosną, a kreacje były w pastelowych barwach. Dziś bardziej energetyczne kolory, a modelkami zostały trzy barwne panny z zeszłorocznej serii Totally Hair.

I tak, panny wciąż nie są w komplecie - nadal nie kupiłam Millie. Jakoś nie mogę się zdecydować. Zawsze pojawia się coś ciekawszego na horyzoncie. I z jednej strony myślę sobie, że fajnie byłoby mieć całą serię na półce, a z drugiej najzwyczajniej w świecie wolę wydać lalkowy budżet na coś innego. xD Też tak czasami macie?

This is the second session in which the trio poses in witch dresses of this cut. The first one took place in spring and the outfits were in pastels. Today, more energetic colors, and the models are three colorful ladies from last year's Totally Hair series.

And yes, the girls are still not complete - I still haven't bought Millie. Somehow I can't decide. There's always something more interesting on the horizon. And on the one hand, I think it would be nice to have the entire series on the shelf, but on the other hand, I simply prefer to spend my doll budget on something else. xD Do you feel like that sometimes too?

Suknię w turkusowym kolorze prezentuje Daya. Dobrałam jej różowy kapelusz pod kolor pasemek we włosach.

Daya presents a teal dress. I gave her a pink hat to match the color of the highlights in her hair.



Olivia dostała kreację w kolorze koralowym, a do niej fioletowy kapelusz.

Olivia got a coral outfit and a purple hat.



Kirze przypadła w udziale słoneczna suknia - żółty to zdecydowanie jej kolor. Tu dla odmiany zrobiłam bufiaste rękawy. Taki krój prezentowały zeszłej jesieni bliźniacze Jedenastki. Z tym, że w klasycznej czerni. ;)

Kira chose a sunny dress - yellow is definitely her color. Here, for a change, I made puffy sleeves. This cut was presented by the twin Elevens last fall. But in classic black. ;)


Wszystkie trzy suknie uszyłam z bawełnianego batystu. Co ciekawe - każda z tych tkanin jest odrobinę inna, inaczej się układa i gniecie. Wszystkie są jednak cieniutkie i doskonale nadają się na tak obfite kreacje.

I made all three dresses from cotton batiste. Interestingly, each of these fabrics is slightly different, drapes and creases differently. However, they are all very thin and perfect for such voluminous creations.


Panny kolorowe niczym rajskie ptaki ruszyły w tany.

The colorful ladies, like birds of paradise, began to dance.








Niemal słychać furkot sukni. ;)

Życzę Wam spokojnego weekendu!

You can almost hear the flapping of the dress. ;)

I wish you a peaceful weekend!

piątek, 21 lipca 2023

Strój kaszubski w skali 1:6 | 1/6 scale Kashubian costume

O uszyciu stroju ludowego w miniaturze myślałam już od bardzo dawna (nawet nie będę szukać wpisu, w którym wspominałam o stroju rzeszowskim dla Krawalki - to było naprawdę wieki temu, ale jak możecie się domyślić, jeszcze tego nie zrobiłam...). Możecie więc sobie wyobrazić, jak bardzo ucieszyłam się z zamówienia na strój kaszubski dla panny w skali 1:6. :)

Moją modelką została Wanda (Barbie BMR1959 Millie).

I've been thinking about sewing a folk costume in miniature for a long time (I won't even look for an entry in which I mentioned the Rzeszów costume for Krawal doll - it was really ages ago, but as you can guess, I haven't done it yet...). So you can imagine how happy I was with the order for a Kashubian costume for a 1/6 scale lady. :)

Wanda (Barbie BMR1959 Millie) became my model.

Damski strój kaszubski składa się z koszuli, dwóch spódnic, zapaski, gorsetu, pończoch, okrycia głowy i obuwia, w zimne dni dodatkowo uzupełniało go okrycie wierzchnie (jupka lub sukmanka). A do tego ozdoby, np. korale.

Strój, który uszyłam jest inspirowany odświętnym ubiorem kaszubskiej panny. Na co dzień nosiły one mniej zdobne i bardziej praktyczne ubrania.

Women's Kashubian costume consists of a shirt, two skirts, an apron, a corset, stockings, a head covering and shoes, on cold days it was additionally complemented by an outer garment (jupka or sukmanka). And ornaments, e.g. beads.

The outfit I sewed is inspired by the festive clothing of a Kashubian girl. On a daily basis, they wore less ornate and more practical clothes.

Spódnice wierzchnie szyte były z lnu lub wełny. Ja wybrałam tkaninę bawełnianą, bardziej odpowiednią do skali. Zamężne kobiety nosiły spódnice w ciemniejszych kolorach (granatowe lub brunatne), panny w żywych odcieniach. Doczytałam też, że spódnice te mogły być niebieskie, zielone lub czerwone. Najbardziej z Kaszubami kojarzy mi się jednak niebieski strój, i taki właśnie  kolor wybrałam do mojej wersji ludowego kostiumu. Młode dziewczyny nosiły spódnice do połowy łydki, starsze kobiety do kostek.

Outer skirts were made of linen or wool. I chose a cotton fabric, more appropriate to the scale. Married women wore skirts in darker colors (navy blue or brown), brides in bright shades. I also read that these skirts could be blue, green or red. However, I associate the blue dress with Kashubians the most, and that's the color I chose for my version of the folk costume. Young girls wore calf-length skirts, older women ankle-length.

Z gorsetem był większy problem. W zależności od źródła podawano, że szyte były z lnu, wełny, aksamitu i innych tkanin. Co do haftu też spotkałam się z odmiennymi opisami. Ostatecznie wybrałam pasujący kolorem do spódnicy aksamit i obszyłam go srebrną lamówką. 

Teoretycznie mogłabym jeszcze dodać haft wykonany srebrną nicią, ale doszłam do wniosku, że w tej skali będzie lepiej prezentować się bez, zwłaszcza, że haft na koszuli i zapasce i tak przyciąga uwagę.

There was a bigger problem with the corset. Depending on the source, it was said that they were sewn from linen, wool, velvet and other fabrics. As for embroidery, I also met with different descriptions. Finally, I chose a velvet that matched the color of the skirt and decorated it with a silver trim.

Theoretically, I could add embroidery made with silver thread, but I came to the conclusion that in this scale it would look better without, especially since the embroidery on the shirt and apron attracts attention anyway.

Nakrycie głowy zależało od tego, czy kobieta była panną, czy mężatką. Te pierwsze nosiły wianki lub opaski pasujące do gorsetu i spódnicy. Kobiety zamężne do odświętnego stroju zakładały czepki z aksamitu lub jedwabiu haftowane złotą lub srebrną nicią.

Moja kaszubska panna ma na głowie opaskę, bo tak zostało ustalone przy zamówieniu. :)

The headdress depended on whether the woman was single or married. The former wore wreaths or headbands matching the corset and skirt. Married women wore velvet or silk bonnets embroidered with gold or silver thread to their festive attire.

My Kashubian girl has a headband on her head, because that's what was agreed when ordering. :)

Spodnia spódnica pełniła rolę halki. Były szyte z różnych materiałów. U mnie najlepszym wyborem był oczywiście cieniutki batyst bawełniany.

The underskirt served as a petticoat. They were sewn from different fabrics. For me, the best choice was, of course, a thin cotton batiste.


Koszula mogła mieć długi lub krótki rękaw. Jeśli ten drugi - to z mankietem. Znów wyczytałam rozbieżne informacje w kwestii kołnierzyka, ale w kilku miejscach znalazłam informację, że mogły mieć one stojący kołnierzyk ozdobiony haftem. I taki właśnie wybrałam do mojej wersji stroju. Uszyłam ją z białego bawełnianego batystu.

The shirt could be long or short sleeved. If the latter - then with a cuff. Again, I read conflicting information about the collar, but in several places I found information that they could have a standing collar decorated with embroidery. And that's what I chose for my version of the outfit. I made it from white cotton batiste.


Jeśli chodzi o haft kaszubski - można by napisać rozprawkę. :)

W skrócie powiem Wam tylko, że haft kaszubski inspirowany był kwiatami i pięknem przyrody. Duże znaczenie mają w nim kolory. Siedem barw nawiązuje do legend o powstaniu Kaszub. Chabrowy symbolizuje jeziora, niebieski - niebo, granatowy - morze, żółty - dojrzewające zboże i słońce, zielony - lasy, czerwony - krew, a czarny (lub brązowy) - ziemię.

Szkoły haftu powstawały głównie w zakonach żeńskich. I tak mamy szkołę żukowską, wdzydzką, pucką i wejherowską, tucholską i borowiacką. Sporo tego, prawda?

Jeśli ktoś z Was byłby zainteresowany zgłębieniem tego zagadnienia, to tak na zachętę podrzucam dwie strony: Muzeum Etnograficznego w Warszawie oraz stronę My Own Poland. A przykłady haftów z różnych szkół możecie zobaczyć na stronie Folkstar.

When it comes to Kashubian embroidery - you could write an essay. :)

In short, I will just tell you that Kashubian embroidery was inspired by flowers and the beauty of nature. Colors play an important role in it. Seven colors refer to the legends about the creation of Kashubia. Cornflower symbolizes the lakes, blue - the sky, navy blue - the sea, yellow - ripening grain and the sun, green - forests, red - blood, and black (or brown) - the earth.

Embroidery schools were established mainly in female orders. And so we have the school of Żuków, Wdzydze, Puck and Wejherowo, Tuchola and Bory Tucholskie. That's a lot, isn't it?

If any of you would be interested in exploring this issue, I'm dropping two pages for encouragement: the Ethnographic Museum in Warsaw and the My Own Poland page. And you can see examples of embroidery from various schools on the Folkstar website.

Mój haft ma chyba najbliżej do szkoły żukowskiej, jednak jest to wariacja na temat. ;)

Rękawy haftowałam równolegle, żeby wzory na obu były możliwie identyczne. Użyłam muliny, pojedynczej nitki. Haft na batyście wymaga uwagi. Tkanina jest tak cienka, że bardzo łatwo zaciągnąć zbyt mocno nitki, co powoduje marszczenie się haftu.

My embroidery is probably the closest to the Żuków school, but it is a variation on the theme. ;)

I embroidered the sleeves in parallel so that the patterns on both were as identical as possible. I used floss, a single thread. The embroidery on the batiste requires attention. The fabric is so thin that it is very easy to pull the threads too tight, causing the embroidery to wrinkle.

Zapaska zakładana na specjalne okazje również była ozdobiona haftem. Aby nawiązać do wzoru na koszuli - na zapasce zaczęłam od powtórzenia w centralnym miejscu elementu z rękawów. Później rozbudowałam haft na boki, dodając więcej kwiatów.

The apron worn on special occasions was also decorated with embroidery. To refer to the pattern on the shirt - on the apron, I started by repeating the element from the sleeves in the central place. Later, I expanded the embroidery on the sides, adding more flowers.




Pończochy zakładane do stroju były robione z wełny. Ja uszyłam je z białej dzianiny. Co do obuwia - znów znalazłam różne informacje. W jednym miejscu mowa jest o wiązanych trzewikach, w innych - o wiksówkach (czarnych półbucikach zapinanych na pasek). Postanowiłam wybrać tą drugą opcję, ze względu na letnią aurę. ;)

The stockings worn with the outfit were made of wool. I sewed them from white knitwear. As for shoes - again I found different information. In one place, lace-up boots are mentioned, in others - wiksówki (black shoes fastened with a belt). I decided to choose the latter option because of the summer weather. ;)





Jeśli dopatrzyliście się jakichś nieścisłości lub błędów w opisie stroju - będę ogromnie wdzięczna za poprawki. :) 

A ja pozdrawiam Was gorąco!

If you found any inaccuracies or errors in the description of the outfit - I will be very grateful for corrections. :)

And I greet you warmly!


EDIT 5.08.2023

Dostałam zdjęcia od właścicielki stroju. Kaszubski strój odwiedził Kaszuby!

Kaszubski strój pojechał na Kaszuby. Patrzcie! :)

I got photos from the owner of the outfit. The Kashubian outfit went to Kashubia. Look! :)

Fot: E.K.

Fot: E.K.

Fot: E.K.

Fot: E.K.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...