Dwie ostatnie sukienki z projektu wigilijnego postanowiłam pokazać razem. I to by było na tyle. :)
Teraz czas na następne stroje, następne lalki. Mam nadzieję, że spodobają Wam się i te kreacje, choć mniej wystawne, to moim zdaniem też mają swój urok. A szycie ich było wręcz trudniejsze, ze względu na materiały. ;) W śnieżynkach (ciężko to śniegiem nazwać) pozowała m.in. Sindy od Hasbro. Jeszcze jej nie zidentyfikowałam, trafiła do mnie w sukience od Sindy Magic Curl 1994, makijaż ma podobny, tylko kolczyki się nie zgadzają. Więc nie wiem. Ale i tak mi się podoba ogromnie.
I decided to show two last dresses from Christmas project together. And that would be all. :)
Now it's time for next outfits, next dolls. I hope you will like this creations even if they're less sophisticated. I think they have their own charm. And sewing them was even harder because of the fabrics I used. ;) In the snowflakes (it can't be called snow) among others posed Sindy from Hasbro. I haven't identify her yet, she came to me in Sindy Magic Curl 1994 dress, her make up is similar, but earrings are quite different. So I'm not sure. But I like her a lot.



















