Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Andra. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Andra. Pokaż wszystkie posty

środa, 3 grudnia 2025

Postacie z Wiedźmiego Świata - portrety | Characters from the Witcher World - portraits



Lista poprzednich odcinków Opowieści z Wiedźmiego Świata.
List of previous episodes of Tales from the Witch World.

Cicho tu, na blogu, choć tak naprawdę moje lalkowanie ma się doskonale. Rok zbliża się ku końcowi, a mi przybyło sporo lalek, których nawet nie miałam okazji jeszcze pokazać (wciąż czekają na stroje, a jakże by inaczej...). Wznowiłam prace nad Domem Margaret i mam nadzieję, że niebawem pokażę Wam efekty. 

Razem z Jo z Wiedźmiego Świata od dwóch miesięcy porządkujemy naszą historię z Wiedźmiwersum na profilu Tales From The Witch World. I nie ukrywam, że jesteśmy z siebie dumne, bo idzie całkiem nieźle. :)

Podrzucam portrety postaci i tutaj. Zaczynając od pary ze zdjęcia powyżej - Tove i Ragnvalda.

TOVE I RAGNVALD

Tove jest córką Minervy i siostrą Miriam. Ma najsilniejszy dar ze wszystkich żyjących kobiet w rodzie wiedźm z Salvii. Jest nie tylko uzdrowicielką, ale także wiedźmą ziemi. Potrafi czerpać energię uzdrawiającą z kamieni i minerałów, ma intuicję i dar do wyczuwania choroby. Prowadzi Zielarnię Tove w Salvii od kilkudziesięciu lat.

Ragnvald pochodzi z Krigannu, urodził się w mieście Silbagedi. Jest magiem bojowym i członkiem Trójki Magów. Ukończył Akademię Wojskową z wyróżnieniem, został najmłodszym oficerem i zasłużył się w pierwszej wojnie z Arnoldem. Ze względu na wieloletni pokój przeszedł w stan spoczynku i nie dowodzi już wojskiem. Co roku przez miesiąc prowadzi szkolenia jako gościnny wykładowca Akademii.

Tove i Ragnvald mają trójkę dzieci – bliźniaczki Aurorę i Sigrid oraz syna Torvalda.

MINERVA I GYDA (zdjęcie poniżej)

Minerva i Gyda to najstarsze żyjące wiedźmy ze sławnego rodu Uzdrowicielek z  Salvii. Ród ten od wieków zamieszkiwał miasteczko u podnóża Gór Czarnych i cieszył się szacunkiem, nie tylko w w najbliższej okolicy. Sława rudowłosych wiedźm-uzdrowicielek znana jest niemal w całym Skagelandzie. W każdym pokoleniu rodzą się siostry bliźniaczki, które obdarzone są talentem uzdrowicielskim. Dar przekazywany jest w linii żeńskiej. Wszystkie kobiety w rodzie mają także płomiennorude włosy oraz są obdarzone długowiecznością. Ich opiekuńczym kamieniem jest turmalin, każda z nich nosi więc jakąś biżuterię właśnie z tym minerałem.

Gyda mieszka w pobliskiej wsi, Złotych Brzozach i opiekuje się jej mieszkańcami. Jest wdową, jej mąż Otto zginął podczas pierwszej wojny z Arnoldem. Nie ma dzieci. Często odwiedza siostrę mieszkającą w Salvii.

Minerva również jest wdową, jej mąż Sigurd umarł 20 lat temu. Matka Tove i Miriam, bliźniaczek. Mieszka z Tove i pomaga jej prowadzić Zielarnię w Salvii. Jest wymagająca i każdy liczy się z jej zdaniem. Jedynie wnuki i prawnuki mogą rozrabiać przy niej do woli.

It's been quiet here on the blog, although my doll hobby is actually going great. The year is coming to an end, and I've added a lot of dolls that I haven't even had a chance to show off yet (they're still waiting for their outfits, of course...). I've resumed work on Margaret's Cottage and hope to show you the results soon.

Jo from Witch World and I have been organizing our Witchverse story on the Tales From The Witch World profile for two months now. And I have to admit, we're proud of ourselves, because it's coming along quite well. :)

I'm posting character portraits here too. Starting with the couple from the photo above – Tove and Ragnvald.

TOVE AND RAGNVALD

Tove is the daughter of Minerva and sister of Miriam. She possesses the strongest gift of any living woman in the Salvia witch family. She is not only a healer but also an earth witch. She can draw healing energy from stones and minerals, has intuition, and a gift for sensing illness. She has run Tove's Herbal Shop in Salvia for decades.

Ragnvald hails from Krigann, born in the city of Silbagedi. He is a battle mage and member of the Great Three. He graduated from the Military Academy with distinction, became the youngest officer, and distinguished himself in the First War with Arnold. Due to the long-standing peace, he retired and no longer commands the army. Every year, he conducts training sessions as a guest lecturer at the Academy for a month.

Tove and Ragnvald have three children: twins Aurora and Sigrid, and a son, Torvald.

MINERVA AND GYDA (photo below)

Minerva and Gyda are the oldest living witches from the famous clan of Healers from Salvia. This family has lived in a town at the foot of the Black Mountains for centuries and enjoyed respect, not only in the area. The fame of the red-haired witch healers is known throughout Skageland. In each generation, twin sisters are born, gifted with healing talents. This gift is passed down through the female line. All the women in the family also have fiery red hair and are blessed with longevity. Their guardian stone is tourmaline, so each of them wears jewelry with this mineral.

Gyda lives in the nearby village of Golden Birches and cares for its inhabitants. She is a widow - her husband, Otto, died during the First War with Arnold. She has no children. She often visits her sister, who lives in Salvia.

Minerva is also a widow, her husband, Sigurd, died 20 years ago. She is the mother of Tove and Miriam, the twins. She lives with Tove and helps her run the Herbal Shop in Salvia. She is demanding, and everyone takes her opinion seriously. Only her grandchildren and great-grandchildren are allowed to misbehave around her as much as they want.


SIGRID I JOHAN,
GERDA, AGNES

Sigrid jest córką Tove i Ragnvalda. Wygadana i żywiołowa, przeciwieństwo swojej siostry bliźniaczki, Aurory. Tak jak matka i siostra jest wiedźmą ziemi. Ma dar, który pozwala jej nawiązać silne więzi ze zwierzętami. Wykorzystuje swoje umiejętności lecząc zarówno zwierzęta gospodarskie w Salvii, jak i dzikich mieszkańców okolicznych lasów.

Johan jest synem Ragny i Einara. To zdolny płatnerz. Uczy się fachu pod okiem najstarszego mistrza płatnerskiego w Salvii i powoli zaczyna przerastać swojego nauczyciela. Wykuwa głównie miecze i sztylety, ale generalnie metal nie ma dla niego tajemnic. 

Sigrid i Johan mają dwie córeczki – 4-letnie rudowłose bliźniaczki, Gerdę i Agnes. Dar magii ziemi jeszcze się w nich nie obudził, ale powinno nastąpić to lada moment. 

SIGRID AND JOHAN,
GERDA, AGNES

Sigrid is the daughter of Tove and Ragnvald. She's eloquent and lively, the opposite of her twin sister, Aurora. Like her mother and sister, she's an earth witch. She has a gift that allows her to forge strong bonds with animals. She uses her skills to heal both the farm animals in Salvia and the wild inhabitants of the surrounding forests.

Johan is the son of Ragna and Einar. He's a skilled armorer. He's learning his craft under the tutelage of Salvia's oldest master armorer and is slowly beginning to surpass his teacher. He primarily forges swords and daggers, but metal generally holds no secrets for him.

Sigrid and Johan have two daughters – 4-year-old red-haired twins, Gerda and Agnes. Their earth magic gift hasn't awakened yet, but it should soon.



AURORA I INGVAR

Aurora jest córką Tove i Ragnvalda. Siostra bliźniaczka Sigrid, choć z charakteru zupełnie niepodobna do siostry. Cicha i delikatna, wyróżnia się bardzo silną intuicją, jej przeczucia niemal zawsze się sprawdzają. Pomaga matce w Zielarni. Również jest wiedźmą ziemi, lecz jej dar nie jest tak silny, jak u Tove. Nie może korzystać z energii kamieni, za to ma niesamowitą rękę do uprawy roślin – rośnie dla niej dosłownie wszystko. Jej zaręczona z Ingvarem.

Ingvar – pochodzi z niedalekiej wioski, Złotych Brzóz. Jego rodzice zmarli kilka lat temu, jest jedynakiem. Od roku jest strażnikiem miejskim w Salvii, ale zapowiada się, że niedługo powinien awansować na dziesiętnika. 

AURORA AND INGVAR

Aurora is the daughter of Tove and Ragnvald. Sigrid's twin sister, though completely unlike her sister in personality. Quiet and delicate, she possesses a very strong intuition, her hunches almost always coming true. She helps her mother in the Herbal Shop. She is also an earth witch, but her gift is not as strong as Tove's. She cannot use the energy of stones, but she has an incredible knack for growing plants –literally anything grows for her. She is engaged to Ingvar.

Ingvar comes from the nearby village of Golden Birches. His parents died several years ago, and he is an only child. He has been a city guard in Salvia for a year, but it seems he will soon be promoted to decurion.



INGE I TORVALD,
SVEN, HILDE

Inge jest córką Gertrudy i Magnusa. Nie posiada żadnego magicznego daru, mimo magicznych rodziców. Ma za to niezwykły talent do swojej pracy – jest tkaczką, a tkaniny, które wychodzą spod jej palców zachwycają wzorami i kolorami.

Torvald jest synem Tove i Ragnvalda oraz starszym brat Aurory i Sigrid. Spokojny i cierpliwy. Nie ma zdolności magicznych, jest za to doskonałym myśliwym i tropicielem.

Inge i Torvald mają dwójkę dzieci: Svena i Hilde. Spodziewają się niebawem trzeciego dziecka.

Sven ma trzynaście lat i jest skrytym, małomównym chłopcem. Tak samo, jak ojciec jest bardzo spokojny, cierpliwy i ma świetną rękę do zwierząt. Mógłby spędzać całe dnie w ptaszarni dziadka Ragnvalda.

Hilde ma 3 lata i jest największą rozrabiaką w rodzie rudowłosych wiedźm. Jest jednak przy tym tak urocza, że zwykle wszystko uchodzi jej na sucho. Nawet babcia Minerva nie potrafi się na nią gniewać.

INGE AND TORVALD,
SVEN, HILDE

Inge is the daughter of Gertrude and Magnus. Despite her magical parents, she possesses no magical gifts. However, she has an extraordinary talent for her craft – she is a weaver, and the fabrics that emerge from her fingers are captivating with their patterns and colors.

Torvald is the son of Tove and Ragnvald. The older brother of Aurora and Sigrid. Calm and patient. He has no magical abilities, but is an excellent hunter and tracker.

Inge and Torvald have two children: Sven and Hilde. Their third child will soon be born.

Sven is theerteen years old and a reserved, taciturn boy. Like his father, he's very calm, patient, and has a wonderful eye for animals. He could spend all day in Grandpa Ragnvald's aviary. 

Hilde is three years old and the biggest troublemaker in the red-haired witch family. But she's also so charming that she usually gets away with anything. Even Grandma Minerva can't stay mad at her.




MIRIAM I HARALD

Miriam jest córką Minervy i siostrą bliźniaczką Tove. Jest, tak jak siostra, wiedźmą ziemi, choć jej dar nie jest tak silny. Jest za to wspaniałą uzdrowicielką i doskonałą położną. Mieszka w Salvii, w domu na obrzeżach miasteczka. Jednak odkąd jej córki dorosły często podróżuje i pomaga kobietom w okolicznych wioskach.

Harald – kapitan straży miejskiej w Salvii. Wcześniej służył w wojsku jego królewskiej wysokości Emyra, ojca Ellinor. Po wojnie z Arnoldem wybrał spokojniejszy posterunek.

Miriam i Harald mają trzy córki –  najstarszą Brigitte oraz bliźniaczki: Morganę i Ingrid.

MIRIAM AND HARALD

Miriam is the daughter of Minerva and the twin sister of Tove. Like her sister, she is an earth witch, though her gift is not as strong. But she is a wonderful healer and an excellent midwife. She lives in Salvia, in a house on the outskirts of town. However, since her daughters grew up, she has traveled frequently and helped women in the surrounding villages.

Harald – Captain of the Salvia City Guard. He previously served in the army of His Royal Highness Emyr, Ellinor's father. After the war with Arnold, he chose a more peaceful post.

Miriam and Harald have three daughters – the eldest, Brigitte, and twins: Morgana and Ingrid.


środa, 13 sierpnia 2025

Wieści z Gleanuaine | News from Gleanuaine


Lista odcinków opowieści wydłuża się coraz bardziej, zrobiłam więc podstronę, gdzie będę dopisywać kolejne części. Gdyby ktoś miał ochotę poczytać od początku, to zapraszam serdecznie. :)

The list of story episodes is getting longer and longer, so I've created a subpage where I'll be adding new parts. If anyone would like to read from the beginning, please feel free to do so. :)


Zbliżał się wieczór. Domownicy siedzieli w dużej sali, odpoczywając i powoli szykując się do spania. Nagle do sali wbiegła Hilde.
- Babciu, babciu! Mamy skarb! Ale taki prawdziwy, jak od piratów! W skrzyni!

Evening was approaching. The household was sitting in the large hall, resting and slowly getting ready for bed. Suddenly, Hilde ran into the room.
- Grannie, Grannie! We have treasure! But it's real, like from pirates! In a chest!


Tuż za dziewczynką do sali weszli Sven i Torvald. I rzeczywiście, każdy z nich coś dźwigał. Sven nieco mniejszą, pięknie zdobioną skrzynkę, a Torvald uginał się pod ciężarem większej, drewnianej skrzyni malowanej w kwiaty. 
- Ciociu Auroro, patrz! - Hilde aż podskakiwała z radości.

Just behind the girl, Sven and Torvald entered the room. And indeed, each of them was carrying something. Sven, a slightly smaller, beautifully decorated chest, and Torvald, groaning under the weight of a larger, wooden chest painted with flowers.
- Aunt Aurora, look! - Hilde was jumping for joy.


Ojciec i syn postawili skrzynie na ławach. Wszyscy przyglądali się zaciekawieni.
- Skąd to się wzięło? - zapytała Tove.
- Przyjechał kurier z Zielonej Doliny - powiedział zasapany Torvald. Spotkaliśmy go na rynku, szukał was, ciebie matko i ojca. Całe szczęście, że podjechał razem z nami pod dom, inaczej musiałbym brać wóz, żeby przywieźć to tutaj.
- Z Zielonej Doliny? - Tove spytała zaskoczona. - Czyli to przesyłka od Elaine!
- Albo od Persivala - dodał Ragnvald.

Father and son set the chests on the benches. Everyone watched with curiosity.
- Where did this come from? - Tove asked.
- A courier from Greenvale has arrived - Torvald said breathlessly. - We met him in the market square, looking for you, mother and father. It's lucky he came with us to the house, otherwise I would have had to take the wagon to bring it here.
- From Greenvale? - Tove asked, surprised. - So it's a package from Elaine!
- Or from Persival - Ragnvald added. 



- To chyba wysłali kamienie... - Torvald stęknął, prostując obolałe plecy.
- Sprawdźmy! - zawołał wesoło Sven i otworzył zdobioną skrzynkę.

- I guess they sent stones... - Torvald groaned, straightening his aching back.
- Let's check it out! - Sven called cheerfully, opening the ornate box.


- Babciu, to list do ciebie - Sven podał Tove zwinięty pergamin i zaczął przeglądać kolejne zwoje, których w skrzyni było naprawdę sporo.

- Grandma, this is a letter for you - Sven handed Tove a rolled parchment and started looking through the next scrolls, of which there were quite a lot in the chest.


- Ten jest dla ciebie, dziadku... Tutaj są jakieś mapy. To pewnie też dla ciebie. O, jakiś eliksir. I wino. I jeszcze jedno... - Sven wyciągał wszystko po kolei.

- This one's for you, Grandpa... There are some maps here. These are probably for you too. Oh, some elixir. And wine. And another... - Sven pulled out everything one by one.




- A ten jest do mnie! Od Mony - twarz Svena rozpromienił szeroki uśmiech. Ingvar i Aurora zachichotali, a Sven oblał się rumieńcem, który sprawił, że jego piegi stały się jeszcze bardziej widoczne.

Tove czytała list od Elaine:

Droga Tove,
Raz jeszcze dziękuję za Twoją nieocenioną gościnę. Przesyłam Wam wino z tutejszej winnicy i kilka drobiazgów. Albert prosił, abym przesłała jakieś miecze dla Johana - podobno on będzie wiedział, o co chodzi.
Mam nadzieję, że uda nam się spotkać latem, choć Persival ma obawy co do sytuacji z Arnoldem.
Pozostańmy w kontakcie.
Elaine


- And this one's for me! From Mona. - Sven's face lit up with a broad smile. Ingvar and Aurora giggled, and Sven blushed, making his freckles stand out even more.

Tove read a letter from Elaine:

Dear Tove,
Thank you again for your invaluable hospitality. I'm sending you wine from the local vineyard and a few trinkets. Albert asked me to send some swords for Johan—I'm sure he'll know what he needs to know.
I hope we can meet this summer, though Percival has concerns about the situation with Arnold.
Let's stay in touch.
Elaine


Ragnvald wpatrywał się zadumany w treść listu od Persivala.

Stary Przyjacielu,
Z pewnością otrzymałeś wieści od Króla. Nasze kanały komunikacyjne nie są bezpieczne. Pracuję nad tym. Póki co, wysyłam Ci zaufaną pocztą królewskie rozkazy i wskazówki oraz środki na pokrycie niezbędnych kosztów. Tak, jak ostatnio rozmawialiśmy: trzeba zwiększyć produkcję broni (Albert podobno wysłał Johanowi prototypy). Wysłałem zaufanego człowieka do Arandagora w sprawie koni. Dam znać, ile wierzchowców z Równin jesteśmy w stanie ściągnąć do jesieni. Obawiam się jednak, że nie tyle, ile nam trzeba...
Persival

Ragnvald stared thoughtfully at the contents of Persival's letter.

Old Friend,
You have certainly received news from the King. Our communication channels are not secure. I am working on it. For now, I am sending you royal orders and instructions, along with funds to cover necessary expenses, by trusted mail. As we discussed last time: weapons production needs to be increased (Albert supposedly sent Johan prototypes). I've sent a trusted man to Arandagor about horses. I'll let you know how many mounts we can get from the Plains by autumn. But I'm afraid not as many as we need...
Persival


- Czy w tej drugiej skrzyni są jakieś kosztowności? I miecze? - zapytał Ragnvald syna.

Torvald, który właśnie podszedł do drewnianej skrzyni i otworzył ją, skinął głową. Wyjął niewielką, okutą szkatułę. Ingvar sięgnął po krótki miecz. Jeden z kilku, które leżały starannie ułożone, poprzekładane płótnem.

- Are there any valuables in that other chest? And swords? - Ragnvald asked his son.

Torvald, who had just approached the wooden chest and opened it, nodded. He took out a small, metal-bound box. Ingvar reached for a short sword. One of several that lay neatly arranged, interleaved with cloth.



Szkatułka była zaskakująco ciężka. Szybko okazało się, dlaczego - wypełniona była po brzegi sztabkami złota. Każda z nich miała oznaczenia z królewskiej mennicy. 

- Dobrze - skinął głową Ragnvald. - To powinno wystarczyć na pokrycie znacznej części kosztów...
- Kosztów czego? - Tove starała się nie okazać zaniepokojenia, ale słowa Elaine o obawach w związku z "sytuacją", miecze i szkatuła dawały jasno do zrozumienia, że szykuje się coś ważnego.
- Przygotowań do obrony. A być może nie tylko... - westchnął Ragnvald, lekko zasępiony. - Nie uprzedzajmy jednak faktów.
- Naprawdę myślisz, że Arnold wrócił? Jakim cudem? - Tove wciąż była opanowana. Wspomnienia pierwszej wojny starała się odgonić jak najdalej od siebie.
- Nie mamy pewności. Nadal nie dostałem żadnych konkretnych wieści, które by to potwierdziły. Sama zresztą czytałaś wszystko, co do tej pory do nas dotarło.

The box was surprisingly heavy. It quickly became clear why – it was filled to the brim with gold bars. Each one bore the markings of the royal mint.

- Good - Ragnvald nodded. - That should be enough to cover a significant portion of the costs...
- Costs of what? - Tove tried not to sound concerned, but Elaine's words about concerns about the "situation," the swords, and the box made it clear that something important was afoot.
- Preparations for defense. And perhaps more... - Ragnvald sighed, slightly gloomy. - But let's not get ahead too much.
- Do you really think Arnold's back? How? - Tove remained calm. She tried to push the memories of the first war as far from her mind as possible.
- We're not sure. I still haven't received any concrete news to confirm this. Besides, you've read everything we've received so far.



- O nie kochany! - Minerva zdegustowana ofuknęła Ingvara. - Żadnego machania mieczami w domu! Co to, to nie. Idźcie sobie z tym żelastwem na dziedziniec.
Ingvar skłonił się nestorce rodu i posłusznie odłożył miecz do skrzyni.
- Przepraszam, pani Minervo - wyglądał na wyraźnie zakłopotanego. Niedobrze było podpaść babci narzeczonej. Próbował się jakoś wytłumaczyć. - Zapomniałem się. Te miecze są po prostu tak świetnie wyważone... 
- Dobrze, dobrze - udobruchana Minerva pokiwała głową. - Wypróbujecie je na dziedzińcu. I najlepiej jutro, bo już pora spać.

- Oh no, my dear! - Minerva scolded Ingvar in disgust. - No swinging swords in the house! No way. Go to the courtyard with that iron.
Ingvar bowed to the eldest of the family and obediently placed the sword in the chest.
- I'm sorry, lady Minerva - He looked visibly embarrassed. It wasn't good to cross his fiancée's grandmother. He tried to explain. - I forgot. These swords are just so perfectly balanced...
- Well, well - Minerva nodded, appeased. - You'll try them out in the courtyard. And preferably tomorrow, because it's time for bed.


Sven nawet nie zauważył, że Ingvarowi się oberwało. Siedział zaczytany w list od Mony.

Drogi Przyjacielu,
Pozdrawiam Cię serdecznie ze Starego Zamku. Mama każe mi się uczyć pisać. Mam tu nowe koleżanki, ale one dużo pracują i nie mają tyle czasu, więc bawię się z Frigą. Jest absolutnie cudowna i mądra, ale nie pozwolili mi jej wysłać tym razem do Salvii. Harold mówi, że musi jeszcze poćwiczyć z jego krukami.
Mam nadzieję, że wkrótce się zobaczymy.
Mona

Sven didn't even notice that Ingvar had gotten a beating. He was sitting absorbed in Mona's letter.

Dear Friend,
Best regards from the Old Castle. Mom's telling me to learn to write. I have new friends here, but they work a lot and don't have much time, so I'm playing with Friga. She's absolutely wonderful and smart, but they won't let me send her to Salvia this time. Harold says she still needs to practice with his ravens.
I hope to see you soon.
Mona


Ragnvald podniósł się z ławy. 
- Minerva ma rację. Pora spać. Jutro odpiszę Persivalowi i pojadę do Johana z tymi mieczami - siwowłosy mag uścisnął lekko ramię żony i zmierzwił włosy wnuczki. Zwrócił się do Ingvara i Torvalda. - Chłopcy, zanieście na razie te skrzynie do mojego gabinetu. 

Ragnvald rose from the bench.
- Minerva's right. It's time for bed. Tomorrow I'll write back to Percival and go to Johan with those swords. - The gray-haired mage lightly squeezed his wife's shoulder and ruffled his granddaughter's hair. He turned to Ingvar and Torvald. - Boys, take those chests to my study for now.





- Choć łobuzie, pora spać - Tove czule przytuliła wnuczkę. Hilde była już bardzo zmęczona, cała ta ekscytująca historia z pirackimi skrzyniami sprawiła, że teraz mała zasypiała na siedząco. 
- Może ja ją wezmę? Zaprowadzę ją do komnaty Inge. 
- Dziękuję, skarbie - Tove uśmiechnęła się do córki. - My też powinnyśmy iść spać. Przygotuję jutro przesyłkę dla Elaine i Harolda. Poproszę też Margaret, żeby przyszykowała kilka ziół. I muszę napisać list.

Ciąg dalszy nastąpi.

- Come on, you little rascal, it's time for bed - Tove tenderly hugged her granddaughter. Hilde was already very tired, the whole exciting story with the pirate chests had now made her fall asleep sitting up.
- Shall I take her? I'll take her to Inge's room.
- Thank you, darling - Tove smiled at her daughter. - We should go to bed too. I'll prepare a package for Elaine and Harold tomorrow. I'll also ask Margaret to prepare some herbs. And I have a letter to write.

To be continued.
 

sobota, 22 marca 2025

Wiedźmi Świat, Czas ruszać w drogę | Witch World, Time to hit the road


Poprzednie wpisy z historiami z Wiedźmiego Świata:
Na szlaku,
Salvia,
Zimowe Przesilenie cz. 1,
Zimowe Przesilenie cz. 2,
Zimowe Przesilenie cz. 3,
- U kresu zimy.

I oczywiście pamiętajcie o blogu Jo, Wiedźmi Świat - tam jest cała uporządkowana historia oraz opis postaci.

Previous posts with stories from the Witch World:

On the Trail,
Salvia,
Winter Solstice Part 1,
Winter Solstice Part 2,
Winter Solstice Part 3,
- At the end of winter.

And of course, remember Jo's blog, Witch World - the whole organized story and character description is there.


Nadszedł dzień wyjazdu. Od trzech dni pogoda była przepiękna. Słońce stopiło resztki śniegu, na drzewach pojawiły się pąki. Czuć było wiosnę w powietrzu. Jedynie chłodny wiatr przypominał, że zima była ledwie tydzień temu. 

Mieszkańcy Salvii zebrali się, żeby pożegnać Lady Elaine i jej towarzyszy.

The day of departure arrived. The weather had been beautiful for three days. The sun had melted the last of the snow, and the trees were budding. There was a hint of spring in the air. Only the cold wind reminded that winter had only been a week ago.

The people of Salvia gathered to bid farewell to Lady Elaine and her companions.


Aurora i Sigrid życzyły Linette spokojnej podróży. Bardzo polubiły małomówną, niezwykle bystrą dziewczynę i wiedziały, że będą za nią tęsknić. Podczas długiej zimy zawiązała się między nimi prawdziwa przyjaźń.

Aurora and Sigrid wished Linette a safe journey. They were very fond of the taciturn, extremely clever girl and knew they would miss her. During the long winter, a true friendship developed between them.


- Pozdrów ode mnie Percivala - powiedział Ragnvald. - I powiedz temu staremu draniowi, że może na mnie liczyć.
- Oczywiście, przekażę - poważnie skinął głową Hector. - To z pewnością będzie wiele dla niego znaczyć. Nie wspominając o tym, że przyjęliście nas i pomogliście w potrzebie.
- Nie ma o czym mówić - Ragnvald uścisnął mocno dłoń zarządcy.

- Give my regards to Percival - said Ragnvald. - And tell that old bastard that he can count on me.
- Of course, I will - Hector nodded seriously. - It will certainly mean a lot to him. Not to mention that you accepted us and helped us in our time of need.
- There is nothing to talk about - Ragnvald shook the steward's hand firmly.


- Och, Kamelio! Będę za tobą strasznie tęsknić! Za wami wszystkimi - Mona miała łzy w wielkich, zielonych oczach tuląc się do piegowatej dziewczyny.
- Nie martw się. To nie jest tak daleko. Z pewnością się znów zobaczymy - pocieszała ją Kamelia. - Może odwiedzisz nas za jakiś czas?

- Oh, Kamelia! I'm going to miss you terribly! All of you - Mona had tears in her big, green eyes as she snuggled up to the freckled girl.
- Don't worry. It's not that far. We'll definitely see each other again - Kamelia consoled her. - Maybe you'll visit us in a while?


Margaret, tak jak obiecała, była gotowa do wyjazdu razem z nimi. Miała zaprowadzić ich do Seleny i wskazać później drogę do Przełęczy. Teraz uspakajała czarnego konia, który niecierpliwie drobił w miejscu. 
- Mrok, daj spokój. Daj im się pożegnać - szeptała uspakajająco.

Margaret, as she had promised, was ready to leave with them. She would take them to Selena and then show them the way to the Pass. Now she was calming the black horse, which was impatiently pacing in place. 
- Darkness, stop it. Let them say goodbye - she whispered soothingly.


Mężczyźni dosiedli koni. Ponieważ Lady Elaine jechała na razie z Margaret, Linette przywiązała swoją klacz do wozu wiedźmy, a sama zasiadła na koźle powozu swojej pani.

The men mounted their horses. Since Lady Elaine was riding with Margaret for the time being, Linette tied her mare to the witch's wagon and sat on the box of her mistress's carriage.


Sven również postanowił odprowadzić Monę i Lady Elaine do Przełęczy. Poza tym obiecał, że pomoże jej wybrać kruka u Seleny. Siedzieli teraz we dwójkę na wozie Margaret, ułożywszy się wygodnie na worku pełnym słomy. Mona bardzo cieszyła się, że Sven będzie z nimi jeszcze przez te dwa dni.

Sven also decided to accompany Mona and Lady Elaine to the Pass. He also promised to help her choose a raven from Selena. The two of them were now sitting in Margaret's cart, comfortably settled on a sack full of straw. Mona was very glad that Sven would be with them for two more days.



- Spokojnej podróży - powiedziała Tove. - Wyślijcie kruka, jak tylko dojedziecie na miejsce.
- Dam znać - obiecała Lady Elaine. 

- Have a safe journey - said Tove. - Send a raven as soon as you get there.
- I'll let you know - promised Lady Elaine.


- Pamiętajcie, żeby Mona piła na wieczornych postojach zioła na wzmocnienie - upomniała Minerva. - Noce są jeszcze bardzo chłodne, szkoda, żeby znów się przeziębiła. 
- Będę pamiętać - powiedziała ciepło Lady Elaine, wzruszona troską wszystkich dookoła.

- Remember that Mona should drink herbs to strengthen her during your evening breaks - Minerva said. - The nights are still very cold, it would be a shame if she caught another cold.
- I will remember - Lady Elaine said warmly, touched by the concern of everyone around her.


- Lady Elaine. Ruszamy? - zapytał Albert.
- Ruszamy - westchnęła ciężko dama. Sama była zdziwiona, jak ciężko opuszczać jej to urocze miasteczko i wszystkich, z którymi zaprzyjaźniła się przez ostatnie miesiące. 

- Lady Elaine. Shall we go? - Albert asked.
- Shall we go - the lady sighed heavily. She herself was surprised at how hard it was for her to leave this charming town and all the friends she had made over the past few months.




Albert popędził konia do kłusa i wyjechał na czoło pochodu. Za nim ruszyła Linette w bryczce, a na końcu wóz Margaret. 

Tove, Ragnvald i reszta przyjaciół stali jeszcze długą chwilę i machali im na pożegnanie do momentu, aż wozy zniknęły za zakrętem drogi.

Albert spurred his horse into a trot and rode out to the front of the procession. Linette followed in her carriage, and Margaret's wagon followed last.

Tove, Ragnvald, and the rest of the friends stood there for a long time, waving goodbye until the carriages disappeared around a bend in the road.









Następnego dnia, przed południem, dotarli do polany, na której mieszkała Selena. Leśna wiedźma powitała ich z uśmiechem, otoczona przez swoje zwierzęta.

The next day, before noon, they reached the clearing where Selena lived. The forest witch greeted them with a smile, surrounded by her animals.


Dookoła niej siedziały lub chodziły koty, kruki, kury, a nawet mały prosiak. Niedaleko pasł się również niewielki, szary konik. 
- Witaj, ciociu Seleno! - Sven wychylił się z wozu i machał radośnie do wiedźmy. Uwielbiał do niej przyjeżdżać.

Around her sat or walked cats, ravens, chickens, and even a small piglet. A small, gray horse was also grazing nearby.
- Hello, Aunt Selena! - Sven leaned out of the wagon and waved happily at the witch. He loved coming to visit her.




- Ty musisz być Mona - uśmiechnęła się Selena, gdy tylko przywitała gości. - Margaret pisała, że przyjedziecie. I że marzysz o swoim kruku.
- To prawda - skinęła głową dziewczynka. Nagle krzyknęła zaskoczona. Spod płaszcza leśnej wiedźmy wystawiło głowę urocze, wąsate stworzenie. 
- To Nina, wydra. Jest bardzo nieśmiała, choć okropnie ciekawska - Selena roześmiała się.
- Nawet do mnie podchodzi dopiero po jakimś czasie - powiedział Sven, którego już otoczyły zwierzęta Seleny. - Musi się przyzwyczaić do nowych ludzi.

- You must be Mona - Selena smiled as soon as she greeted the guests. - Margaret wrote that you were coming. And that you dream of your own raven.
- That's true - the girl nodded. Suddenly she screamed in surprise. A charming, whiskered creature poked its head out from under the forest witch's cloak.
- This is Nina, the otter. She is very shy, although terribly curious - Selena laughed.
- She even approaches me only after a while - said Sven, who was already surrounded by Selena's animals. - She has to get used to new people.




Selena wstała i gwizdnęła cichutko. Kruk, który siedział na murze zleciał na jej rękę. 
- Myślę, że dogadasz się z Frigą. Jest młoda, ale bardzo spokojna. I szybko się uczy. Podnieś rękę - powiedziała do Mony.

Selena stood up and whistled softly. A raven that was sitting on the wall flew down onto her forearm.
- I think you'll get along with Friga. She's young, but very calm. And she learns quickly. Raise your hand - she said to Mona.


Ptak przeskoczył zgrabnie na ramię dziewczynki i świdrował ją oczkami błyszczącymi jak dwa czarne koraliki. Mona zaniemówiła z zachwytu.
- Tak, myślę, że do siebie pasujecie - uśmiechnęła się Selena.
- Też bym wybrał Frigę - przytaknął Sven, starając się zabrzmieć jak dorosły. Margaret i Selena stłumiły uśmiechy.

The bird jumped gracefully onto the girl's shoulder and pierced her with eyes that sparkled like two black beads. Mona was speechless with delight.
- Yes, I think you two are a good match - Selena smiled.
- I would choose Friga too - Sven agreed, trying to sound like an adult. Margaret and Selena suppressed smiles.


Albert i Hector pomogli wypakować zapasy i leki, które Margaret przywiozła dla Seleny i jej dwu- oraz czworonożnych podopiecznych. I znów nadszedł czas pożegnania. Nie mogli zwlekać, jeśli mieli zdążyć przekroczyć Przełęcz przed zmrokiem.

Albert and Hector helped unpack the supplies and medicines Margaret had brought for Selena and her two- and four-legged friends. And once again it was time to say goodbye. They couldn't delay if they were to cross the Pass before dark.


- Odwiedzicie nas, prawda? - Sven starał się nie pociągać nosem za bardzo, ale było mu ogromnie przykro, że Mona musi jechać. 
- Tak. Poproszę mamę, żebyśmy przyjechali do was jak najszybciej. Może jeszcze w tym roku? - Monie znów szkliły się oczy.

- You'll come visit us, right? - Sven tried not to sniffle too much, but he was terribly sorry that Mona had to go. 
- Yes. I'll ask Mom to come visit you as soon as possible. Maybe this year? - Mona's eyes were full of tears again.


- Cieszę się, że was poznałam - Lady Elaine powiedziała cicho. - Odwiedzisz mnie w zamku mojego brata?
- Tak. Może wczesną jesienią wybiorę się za Przełęcz. Dawno tam nie byłam - Margaret nie ukrywała, że i jej smutno żegnać się z przyjaciółką.

- I am glad to meet you - Lady Elaine said quietly. - Will you visit me at my brother's castle?
- Yes. Maybe in early autumn I will go beyond the Pass. I haven't been there for a long time - Margaret did not hide the fact that she was also sad to say goodbye to her friend.


Lady Elaine i jej towarzysze wyruszyli w dalszą drogę. Miała nadzieję, że tym razem podróż minie bez niespodzianek. Cieszyła się na spotkanie z bratem, którego nie widziała od wielu lat. Liczyła na to, że znajdzie w jego zamku dom i spokój. Ale miała również nadzieję, że niebawem odwiedzi Salvię, dwie mądre wiedźmy i ich rodziny.

Lady Elaine and her companions set off on their journey. She hoped that this time the journey would be without surprises. She was looking forward to meeting her brother, whom she had not seen for many years. She hoped that she would find a home and peace in his castle. But she also hoped that soon she would visit Salvia, the two wise witches and their families.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...