Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tinker Bell. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tinker Bell. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 31 grudnia 2024

Misz-Masz końcoworoczny 2024 | End-of-year Mish Mash 2024


I znów 12 miesięcy za nami, a zatem czas na końcoworoczny Misz-Masz. To kolejny taki podsumowujący wpis, poprzednie były w 2019, 2021, 2022 i 2023 roku. I w sumie można powiedzieć, że to już tradycja.

Wpis otwieram ponownie zestawieniami 9 zdjęć - ulubionych i najlepszych według Instagrama. Na początku ulubione. Powyżej moja ulubiona dziewiątka w klimatach fantasy, poniżej - lalki w niemagicznych okolicznościach. W tym roku znów wyszłam nieco poza limit, bo w zabawie #myfavenine2024, której gospodynią jest @estbutterfly, oczywiście powinna być jedna dziewiątka. ;)

And once again, 12 months are behind us, and so it's time for the end-of-year Mish-Mash. This is another such summary post, the previous ones were in 2019, 2021, 2022 and 2023 And in fact, you could say that it's already a tradition.

I'm opening the post again with a compilation of 9 photos - my favorites and the best according to Instagram. Favorites at the beginning. Above are my favorite nine in fantasy climates, below - dolls in non-magical circumstances. This year I went a bit over the limit again, because in the #myfavenine2024 game hosted by @estbutterfly, there should obviously be one nine. ;)


I na koniec dziewiątka wygenerowana na podstawie algorytmów Instagrama. W tym roku mam zgodność dwóch zdjęć - proszę, proszę...

Dwa zdjęcia (lewy górny i lewy dolny róg) to zdjęcia z postów Małgorzaty, @margaretanddolls - byłam współtwórcą w tych dwóch wpisach. :)

And finally, the nine generated based on Instagram algorithms. This year I have a match between two photos - well, well...

Two photos (top left and bottom left) are photos from posts by Małgorzata, @margaretanddolls - I was a co-creator in these two posts. :)

W tym roku opublikowałam o kilka mniej postów niż w poprzednim - ten jest 71-szy. Ale wcale nie dlatego, że mało się działo. A może właśnie dlatego, że działo się tak dużo? Na blogowanie brakło po prostu czasu. Robię zatem mały skrót najciekawszych oraz ulubionych wpisów z 2024. 

W styczniu odbył się kolejny Denim Doll Day organizowany przez Izabelę (@bella_belladoll) i Patrycję (@dressthatdoll), a Wędrujące Spodnie z Kameliowej pracowni po raz czwarty wyruszyły w podróż dookoła świata. 

This year I published a few fewer posts than last year - this is the 71st. But not because there was little going on. Or maybe because there was so much going on? There was simply no time for blogging. So I'm making a short summary of the most interesting and favorite posts from 2024.

In January, another Denim Doll Day organized by Izabela (@bella_belladoll) and Patricia (@dressthatdoll) took place, and the Traveling Pants from Kamelia's Atelier set off on a journey around the world for the fourth time.


Odbyła się także kolejna edycja Doll Tour Poland 2024. Tą akcję organizuje Monika z bloga Lalki Eleny. W tym roku Baśka podróżowała w towarzystwie Samanty, lalki na wózku inwalidzkim - całej zabawie towarzyszył ważny cel, zbiórka na nowy wózek dla Ani Pacuk, kolekcjonerki lalek. Nie wiem, na ile śledziliście historię Ani, ale w połowie listopada nadeszła smutna wiadomość. Ania zmarła. Choć nie znałam jej osobiście, to wiadomość ta ogromnie mnie poruszyła... 

Another edition of Doll Tour Poland 2024 also took place. This event is organized by Monika from the Dolls of Elena blog. This year, Barbra traveled with Samantha, a doll in a wheelchair - the whole fun was accompanied by an important goal, a collection for a new wheelchair for Ania Pacuk, a doll collector. I don't know how much you followed Ania's story, but in mid-November, sad news came. Ania died. Although I didn't know her personally, this news moved me greatly...

W lipcu, razem z Córą pojechałyśmy na spotkanie w Krakowie. To był jej pierwszy lalkowy wyjazd i spotkanie w tak dużym gronie. Obie nacieszyć się nie mogłyśmy tym dniem. Było wspaniale. Liczymy na to, że na wakacjach znów się tam wybierzemy. :)

In July, my Daughter and I went to a dollmeet in Kraków. It was her first doll trip and meeting with such a large group. We both couldn't get enough of that day. It was wonderful. We hope to go there again on holidays :)

Przy okazji wyjazdu zrealizowałyśmy też pomysł Młodej na postacie Jagi i Cykora.

During the trip, we also implemented my Daughter's idea for the characters of Yaga and Skittish.

Jeśli chodzi o powiększanie lalkowego stadka, to ten rok był bardzo udany. Zaczęło się w styczniu od Księżniczki Inków z serii DOTW. Oczywiście u mnie zmieniła się w Leśną Wiedźmę.

When it comes to expanding my doll crew, this year has been a great one. It started in January with Princess of the Incas from the DOTW series. Of course, for me she has transformed into the Forest Witch right away.


Wielkim zaskoczeniem był dla mnie prezent, który dostałam od znajomej ze Stanów - przysłała mi bowiem kolekcjonerskie wydanie Albusa Dumbledora.

A big surprise for me was the gift I got from a friend from the States - she sent me a collector's edition of Albus Dumbledore.


Udało mi się zdobyć Marię Felix z serii Barbie Tribute Collection Doll.

I managed to get Maria Felix from the Barbie Tribute Collection Doll series.


Dzięki Jo (Wiedźmi Świat) do mojej plastikowej ekipy dołączyła Gloria Estefan. 

Thanks to Jo (Witch World) Gloria Estefan has joined my plastic crew.


W tegorocznym wypuście serii Looks zachwyciła mnie Looks #20 - tradycyjnie, jak to z rudzielcami bywa, mamy ją z Córą w wersji podwójnej.

In this year's edition of the Looks series, I was delighted with Looks #20 - traditionally, how it is with redheads, my Daughter and I have her in a double version.


Z filmowych lalek pojawiła się w mojej ekipie Dzwoneczek. I to tak mnie zachwyciła, że mam ją i w wersji skrzydlatej (w dodatku ściągnęła mi później do ogrodu cały rój wróżek) i cywilnej.

From the movie dolls, Tinkerbell appeared in my crew. And I was so delighted with her that I have her both in a winged (in addition, she later attracted a whole swarm of fairies to my garden) and civilian version.


Drugą filmową panną (i to zieloną!), która sprawiła mi ogromnie dużo radości jest Elphaba.

The second movie lady (and a green one at that!) who gave me a lot of joy is Elphaba.


Dzięki Joli, @jdollinium spełniło się inne moje marzenie, a mianowicie rudowłosa wersja Bellatrix - Jola zrobiła reroot, ja ją ciut podmalowałam i wyszła z tego moja wymarzona lalka. Dostała na imię Melisande.

Thanks to Jola, @jdollinium, another dream of mine came true, namely a red-haired version of Bellatrix - Jola rerooted her, I painted her a bit and it turned out to be my dream doll. She was named Melisande.


Do tego wszystkiego zdobyłam lalkę, która była na pierwszej liście moich lalkowych marzeń od dobrych siedmiu czy ośmiu(!) lat. Tak, proszę państwa - oto Jack Sparrow. I choć ta wiekopomna chwila, gdy przyjechał do mnie wymarzony lalek, nastąpiła w październiku - jeszcze nie było go na blogu. Czeka, aż obszyję go jak należy i dostanie wtedy swój osobny wpis. Ze wszystkimi ochami i achami, na które zasługuje. xD

To make all even more beautiful, I got a doll that had been on the top of my doll dream list for a good seven or eight(!) years. Yes, ladies and gentlemen - here's Jack Sparrow. And although that momentous moment when my dream doll arrived took place in October - he hasn't been on the blog yet. He's waiting for me to sew him up properly and then he'll get his own post. With all the oohs and aahs he deserves. xD


Należy również wspomnieć o tym, jak to syrenkowy wirus, czy jak kto woli Odylkowy szał dopadł całe rzesze kolekcjonerów na całym świecie. ;)

It is also worth mentioning how the mermaid virus, or as some would say, the Odile madness, has gripped crowds of collectors all over the world. ;)


Ja dodatkowo popadłam w jeszcze jedno szaleństwo, a mianowicie namnożyły się u mnie urocze lalki z serii Ily 4EVER. Ech... Co ja poradzę...

I have also fallen into another madness, namely I have accumulated a lot of lovely dolls from the Ily 4EVER series. Oh well... What can I do...


Przypomnę jeszcze dwie sesje w lesie, które mi się całkiem udały. Pierwsza to "Magia wiosennego lasu".

I will recall two more sessions in the forest that were quite successful for me. The first one was "The Magic of the spring forest".



The second one was with Ariels among heather.


W tym roku zabrałam w góry kompletną Mini-rodzinkę - cała czwórka lalek i trójka psów wystąpiła we wpisie "Magiczna jesień w Bieszczadach"

This year I took a complete Mini-family to the mountains - all four dolls and three dogs appeared in the entry "Magical autumn in the Bieszczady Mountains".


Świetną zabawę miałyśmy też z Młodą przy halloweenowym wpisie pt. "Wiedźmy małe i duże". :)

We also had great fun with my Daughter on the Halloween post entitled "Witches small and big". :)


Nie tylko lalkami człowiek żyje. Są jeszcze dioramy i miniatury. ;)

Tu niestety muszę się przyznać, że przy Domu Zielarki zrobiłam niewiele. Prace stanęły koło maja i od tamtej pory przykleiłam tylko 198750 kamyczków, czego niestety nie widać... Ale zima na razie trwa, jest szansa, że jeszcze wygospodaruję trochę czasu na prace przy tym projekcie.

Man does not live by dolls alone. There are also dioramas and miniatures. ;)

Here, unfortunately, I must admit that I have done little on the Herbalist's Cottage. Work stopped around May and since then I have only glued 198,750 stones, which unfortunately is not visible... But winter is still here, there is a chance that I will still find some time to work on this project.


Udało mi się za to skończyć dwa mniejsze projekty lalkowo-domkowe. Pierwszy to diorama stała, Zielarnia Tove.

I did manage to finish two smaller dollhouse projects though. The first was a permanent diorama, Tove's Herbal Shop.


Druga to jadalnia w domu Tove i Ragnvalda - to jest diorama składana, każda ściana jest luzem, można ją złożyć i schować w szafie. Powstanie obu dioram, zielarni i dużej sali, mocno przyspieszył projekt Wiedźmi Świat, który prowadzimy razem z Jo. Po prostu musiałam mieć jakieś wnętrza do zdjęć, żeby historia miniaturowych wiedźm mogła się wreszcie zacząć na dobre. Projekt ów sprawia nam obu wiele radości i budzi nieznane dotąd pokłady kreatywności. ;) Oraz frustracji - bo wiecznie nam czwgoś brakuje. Wiecznie...

The second is the dining room in Tove and Ragnvald's house - it is a foldable diorama, each wall is loose, you can fold it and put it away in a wardrobe. The creation of both dioramas, the herbal shop and the large hall, was greatly accelerated by the Witch World project, which we run together with Jo. I simply had to have some interiors for photos, so that the story of miniature witches could finally begin properly. This project gives us both a lot of joy and awakens previously unknown levels of creativity. ;) And frustration - because we are always missing something. Always...


Nieco mniejszym i zdecydowanie mniej pracochłonnym projektem był Centaur. Na razie centaurzyca Eira nie doczekała się jeszcze innych członków tabunu, ale... Pracuję nad tym, żeby znaleźć na to wolną chwilę. ;) 

A slightly smaller and definitely less labor-intensive project was Centaur. For now, Eira the centaur has not yet received other herd members, but... I'm working on it, to find some free time for it. ;)

Przypomnę jeszcze na koniec jeden projekt, fińskie stroje ludowe. 

Finally, I would like to remind you of one more project: Finnish folk costumes.

I to tyle na dziś. I na ten rok. ;)

Ode mnie jeszcze najlepsze życzenia dla Was, dużo zdrowia i szczęścia, spełnienia marzeń, nie tylko lalkowych. Uśmiechu i spokoju ducha. 

Szczęśliwego Nowego Roku 2025!

And that's it for today. And for this year. ;)

From me, the best wishes for you, lots of health and happiness, fulfillment of dreams, not only doll dreams. Smiles and peace of mind.

Happy New Year 2025!

niedziela, 15 września 2024

Barbie Signature Doll, Rebecca Welton from Ted Lasso


Serialu "Ted Lasso" nie oglądałam, więc nie znam postaci, które tam występują. Może kiedyś obejrzę. Z trzech lalek, które pojawiły się w serii z tego serialu spodobała mi się Rebecca. Piękna panna o ciekawej twarzy, platynowo blond włosach i nieco wyniosłej urodzie. Od razu zobaczyłam ją w roli hrabiny władającej wielkim majątkiem ziemskim z mojego wiedźmowego uniwersum. Polowałam na nią przez długi czas, ale w końcu udało mi się znaleźć ją w fajnej cenie - kupiłam ją oczywiście bez ubrań, z drugiej ręki.

Na razie nie mam czasu uszyć jej stroju odpowiedniego dla hrabiny Brunhildy, ponieważ szyję kolejne zestawy z falbankami. I kolejne. Przerobiłam ostatnio kilometry falbanek i jak na razie końca nie widać... Chciałam ją jednak pokazać, pozuje więc w czarnej odsłonie tej kreacji, a więc ulubionej wersji Margaret.

I haven't watched the series "Ted Lasso", so I don't know the characters that appear in it. Maybe I will watch it someday. Of the three dolls that appeared from this series, I liked Rebecca. A beautiful lady with an interesting face, platinum blonde hair and a slightly haughty beauty. I immediately saw her in the role of a countess ruling a large estate from my witch universe. I hunted for her for a long time, but finally managed to find her at a good price - I bought her without clothes, of course, second-hand.

For now, I don't have time to sew her an outfit suitable for Countess Brunhilda, because I'm sewing more sets with frills. And more. I've recently processed miles of frills and there's no end in sight... However, I wanted to show her, so I'm posing in the black version of this creation, which is Margaret's favorite version.


Brunhilda zapozowała z Eleonorą (Mattel, Dzwoneczek) oraz Aurorą (Barbie Looks #20).

Brunhilda posed with Eleonore (Mattel, Tinkerbell) and Aurora (Barbie Looks #20).


Eleonora wciąż mnie niesamowicie zachwyca. 

Eleonore continues to amaze me beyond belief.



A że rude jest piękne, to chyba nie muszę Wam mówić. ;)

And I probably don't have to tell you that redheads are beautiful. ;)


Post wyjątkowo skromny jak na przedstawienie nowej panny w Kameliowej Pracowni, ale jestem tak zawalona robotą, że nie miałam czasu na nic więcej. Planuję jednak uszyć odpowiednią kreację i pokazać hrabinę w bardziej odpowiedni sposób. Kiedyś. Słowo klucz, jak zwykle.

Pozdrawiam Was gorąco!

This post is exceptionally modest for the introduction of a new lady in Kamelia's Atelier, but I'm so swamped with work that I didn't have time for anything else. I do plan to sew a suitable outfit and present the countess in a more appropriate way. Someday. The key word, as always.

Warmest greetings to you!

poniedziałek, 29 lipca 2024

Zdjęcie grupowe | Group photo

Dzisiejszy temat w zabawie #monday4dolls, której organizatorką jest Iza z @bella_belladoll jest "Zdjęcie grupowe". Początkowo miałam skorzystać z jakichś zdjęć archiwalnych, ale ostatecznie zmobilizowałam się do ustawienia tej części ekipy z wiedźmowego uniwersum, która ma już gotowe stroje. Ten pomysł od dawna chodził mi po głowie, ale jakoś nie było motywacji do zrealizowania go.

W centrum ekipy stoi oczywiście Margaret (Mattel, Bellatrix Lestrange), od której zaczęła się cała wiedźmowa historia. Choć do mojej kolekcji przybyło sporo nowych lalek, w tym kilka z listy marzeń, to jednak ona pozostaje moim numerem jeden.

Today's theme for the #monday4dolls, hosted by Iza from @bella_belladoll, is "Group photo". Initially, I was going to use some archive photos, but eventually I got motivated to set up the part of the witch universe team that already has ready-made costumes. This idea has been on my mind for a long time, but somehow I didn't have the motivation to do it.

At the center of the team is, of course, Margaret (Mattel, Bellatrix Lestrange), with whom the entire witch story began. Even though I've added a lot of new dolls to my collection, including a few from my wish list, she remains my number one.

Na zdjęcie załapał się Syriusz, którego jeszcze nie pokazywałam, choć jest u mnie już niemal od roku... Zrobiłam mu reroot i już prawie skończyłam jego strój. Mam nadzieję, że niebawem pojawi się w swoim własnym poście.

A tak to dziś wystąpili:
- Fiona (Barbie Fashionistas #136)
- Rei (Mattel, Tinker Bell)
- Rosa (Barbie Fashionistas #207)
- Eira (WWE Carmella)
- Inge (Mattel, Wonder Woman)
- Gertruda (Mattel, Maria Felix)
- Miriam (Mattel, Lady Tremaine)
- Harald (Mattel, Syriusz Black)
- Minerva (Mattel, Minerva McGonagall)
- Elizabeth (Mattel, Elizabeth Taylor)
- Leif (Mattel, Albus Dumbledore)
- Serena (DOTW, Princess of the Incas)
- Ragnvald (Mattel, HP Design Collection, Albus Dumbledore)
- Tove (Mattel, Lady Tremaine)
- Ragna (Mattel, Gloria Estefan)
- Claire (Mattel, Jurrasic World)
- Caspia, Tamika i Indira (Mattel, Tle Little Mermaid)
- Astrid (Barbie Looks #16)
- Helena (Mattel, Fairy Godmother)
- Sigrun (Barbie Extra #20)
- Barbie Extra #2, której muszę jeszcze wymyślić imię
- Sigrid (Barbie Looks #20)

There is Sirius in the picture, whom I haven't shown yet, although he's been with me for almost a year... I rerooted him and have almost finished his outfit. I hope he'll appear in his own post soon.

And here are the performers today:
- Fiona (Barbie Fashionistas #136)
- Rei (Mattel, Tinker Bell)
- Rosa (Barbie Fashionistas #207)
- Eira (WWE Carmella)
- Inge (Mattel, Wonder Woman)
- Gertruda (Mattel, Maria Felix)
- Miriam (Mattel, Lady Tremaine)
- Harald (Mattel, Syriusz Black)
- Minerva (Mattel, Minerva McGonagall)
- Elizabeth (Mattel, Elizabeth Taylor)
- Leif (Mattel, Albus Dumbledore)
- Serena (DOTW, Princess of the Incas)
- Ragnvald (Mattel, HP Design Collection, Albus Dumbledore)
- Tove (Mattel, Lady Tremaine)
- Ragna (Mattel, Gloria Estefan)
- Claire (Mattel, Jurrasic World)
- Caspia, Tamika i Indira (Mattel, Tle Little Mermaid)
- Astrid (Barbie Looks #16)
- Helena (Mattel, Fairy Godmother)
- Sigrun (Barbie Extra #20)
- Barbie Extra #2, której muszę jeszcze wymyślić imię
- Sigrid (Barbie Looks #20)




Zdjęcia zza kulis - tak, nosiłam lalki skrzynkami. xD

Behind the scenes photos - yes, I carried the dolls in crates. xD

A tu załapali się moi nieocenieni pomocnicy - Syn i Mąż, którzy trzymali kij od szczotki, na którym wisiały wróżki. xD

And here my invaluable helpers - Son and Husband - got caught, they were holding the broomstick on which the fairies were hanging. xD


Tak na zakończenie powiem Wam tylko, że to zaledwie połowa postaci z wiedźmiego uniwersum... Tak, mamy z Córą plan na co najmniej drugie tyle wiedźm i innych fantastycznych stworzeń. Myślę, że kiedyś fajnie będzie porównać, jak rozrastała się ekipa na zdjęciach grupowych. :)

Pozdrawiam Was serdecznie!

In closing, I'll just tell you that this is only half of the characters from the witch universe... Yes, my Daughter and I have a plan for at least twice as many witches and other fantastic creatures. I think it will be great to compare how the team grew in group photos someday. :)

I greet you warmly!

niedziela, 21 lipca 2024

Spotkanie w Krakowie | Dollmeet in Krakow


Wczoraj razem z Młodą (@blueeyedmary.dolls) wsiadłyśmy rano w pociąg i pojechałyśmy do Krakowa na spotkanie lalkowe. Wyczekiwałyśmy tego dnia już od paru tygodni. Razem z nami przyjechały Ela (@emclothesdolls) i Desdemona (@mona.bjd). Na miejscu czekały na nas Marzena (@creativity_for_dolls) i Patrycja (Miejsca Nieistniejące, @paa_daan_miru). Niebawem zebrała się cała ekipa. Dominika (@chierimudollcorner), Gosia (Coffee and Dolls, @coffeeanddolls1), Ida (Idowe Wintaże, @idaustupskastoch) z córką Karoliną, Magda (Takie tam i inne), Monika (Lalki Eleny, @dollsofelena), Monika (@skelldolly) i Sylwia (@barbie_fashion_house_). Pierwszym punktem naszego spotkania była wizyta w muzeum Wheels and Heels.

Yesterday, my Daughter (@blueeyedmary.dolls) and I got on the train in the morning and went to Krakow for a doll meeting. We had been looking forward to this day for several weeks. Ela (@emclothesdolls) and Desdemona (@mona.bjd) came with us. Marzena (@creativity_for_dolls) and Patrycja (Non-existent Places, @paa_daan_miru) were waiting for us there. Soon the whole team gathered. Dominika (@chierimudollcorner), Gosia (Coffee and Dolls, @coffeeanddolls1), Ida (Idowe Wintaże, @idaustupskastoch) with her daughter Karolina, Magda (Takie tam i inne), Monika (Elena's Dolls, @dollsofelena), Monika (@skelldolly) and Sylwia (@barbie_fashion_house_). The first point of our meeting was a visit to the Wheels and Heels museum.


Wystawa miło mnie zaskoczyła. Kolekcja - zarówno lalek, jak i autek - jest naprawdę spora. Jest kilka perełek, które sama z chęcią przygarnęłabym do swojej kolekcji. ;)

Oczywiście zabrałyśmy ze sobą swoje Mini (moja zrobiona jest z Barbie BMR1959, a Młodej z łebka Skipper Babysitter przesadzonego na ciałko Creatable World).

The exhibition pleasantly surprised me. The collection - both dolls and cars - is really large. There are a few gems that I would love to add to my collection. ;)

Of course, we took our Mini with us (mine is made of Barbie BMR1959, and Young's is made of Skipper Babysitter's head switched onto a Creatable World body).



Fajnie było zobaczyć tyle ciekawych lalek w jednym miejscu. Oprócz klasycznych piękności o twarzach Superstar były także lalki filmowe, które zdecydowanie przyciągnęły moją uwagę. W tym moje pewnie nie mające się szansy spełnić lalkowe marzenie - Jack Sparrow... Zresztą nie tylko ja do niego wzdychałam. ;)

Dziewczyny siedzące w lalkach vintage zwróciły jednak uwagę na pewien błąd w opisach - w jednej z gablot stoi Ponytail Barbie, jednak nie jest to (jak sugeruje plakietka postawiona obok) pierwsza wydana lalka z 1959 roku. To Ponytail #3 - niezwykle podobna, ale jednak nie pierwsza...

It was nice to see so many interesting dolls in one place. In addition to the classic beauties with Superstar headmold, there were also movie dolls that definitely caught my attention. Including my doll dream that probably won't come true - Jack Sparrow... Besides, I wasn't the only one who sighed for him. ;)

However, the girls sitting with the vintage dolls noticed an error in the descriptions - in one of the display cases there is a Ponytail Barbie, but it is not (as the plaque next to it suggests) the first doll released in 1959. This is Ponytail #3 - extremely similar, but not the first...


Córa upatrzyła sobie z kolei kolekcję Barbie Dia de Muertos. Przyznaję, że postawione obok siebie w tych pięknych pudłach robią duże wrażenie. Kiedyś nie zwracałam na nie szczególnej uwagi, jednak odkąd obejrzałam animację "Coco" patrzę na nie inaczej, zaczęły mi się dużo bardziej podobać.

My Daughter, in turn, chose the Barbie Dia de Muertos collection. I admit that when placed next to each other in these beautiful boxes, they make a great impression. I used to not pay much attention to them, but since I watched the animation "Coco" I look at them differently and I started to like them much more.






Następnie udało nam się znaleźć miejsce w fantastycznej knajpce z włoskim jedzeniem. Było tam też miejsce na ustawienie lalek. :) Ach, jak to fajnie pooglądać wszystko na żywo. Choć z wrażenia i tak nie zdążyłam zmacać kilku z nich... 

Then we managed to find a place in a fantastic restaurant with Italian food. There was also a place to put dolls. :) Oh, it's so nice to watch everything live. Even though I was impressed, I didn't have time to touch a few of them...




Nasza plastikowa banda rozłożyła się między magiczną ekipą Moniki-Eleny, a piękną parą należącą do Karoliny.

Our plastic crew was placed between Monika-Elena's magical team and Karolina's beautiful couple.



Margaret (Mattel, Bellatrix Lestrange) miała okazję spotkać oko w oko Snape'a i Bobroka, aczkolwiek na wszelki wypadek nie spoufalała się zbytnio pod czujnym spojrzeniem Rudej. ;)

Margaret (Mattel, Bellatrix Lestrange) had the opportunity to meet Snape and Bobrok face to face, although, just in case, she did not become too familiar under Red's watchful gaze. ;)


Lalki były przeróżne, co mnie zawsze cieszy. Uwielbiam oglądać kolekcje innych, poznawać nowe "okazy". Urocza rudowłosa panienka J-doll należy do Magdy.

The dolls were different, which always makes me happy. I love seeing other people's collections and getting to know new "specimens". The charming red-haired J-doll girl belongs to Magda.


Imponująca ekipa vintage to lalki Idy. 

The impressive vintage crew are Ida's dolls.





Czarnowłosa Lea, która kiedyś mieszkała u mnie przyjechała z Dominiką. :) Fajnie wiedzieć, że lalki trafiają w dobre ręce. :)

Black-haired Lea, who used to live with me, came with Dominika. :) It's nice to know that the dolls are in good hands. :)


Uwielbiam, gdy na lalkowym stole jest taki misz-masz. Choć lalki są przeróżne, to w grupie wyglądają po prostu fantastycznie.

I love it when there is such a mish-mash on the doll table. Although the dolls are different, they look simply fantastic in a group.


Ten przystojniak i pewne części jego wyposażenia wzbudziły całą falę chichotów i doskonałego humoru. xD Nie powiem, Marzenka wiedziała co robi przywożąc go na spotkanie. ;)

This handsome guy and some of his equipment caused a whole lot of giggles and great humor. xD I won't say, Marzena knew what she was doing when she brought him to the meeting. ;)


Monika przywiozła ze sobą swoją Mini oraz trzy inne, jak zawsze fantastycznie wystylizowane panny. Zawsze z wielką przyjemnością oglądam jej lalki i zdjęcia. 

Monika brought her Mini and three other, fantastically styled girls, as always. I always enjoy looking at her dolls and photos.


A to nasz mały projekt na krakowski wyjazd, Jaga i Cykor. Ale, na razie nic więcej o tym pisać nie będę. Dostaną niebawem swój własny post. :)

This is our little project for our trip to Krakow, Yaga and Cykor (I'm not sure how to translate his name - it means "chicken" I think, maybe "sissy" or "funk"). But I won't write anything more about it for now. They will get their own post soon. :)


Ekipa Sylwii, która przywiozła ze sobą pudło pełne cudów. 

Sylwia's team, who brought a box full of miracles with her.


Na środku lalki Patrycji, jej cudowny blajtkowy custom i inne piękności. A z tyłu po lewej lalki Gosi - piękna grupka lalek, które nieco rzadziej widać na blogach, czy na półkach kolekcjonerów. Z wielką przyjemnością pooglądałam je na żywo.

In the middle, Patrycja's dolls, her wonderful custom Blythe and other beauties. And on the back on the left, Gosia's dolls - a beautiful group of dolls that are less often seen on blogs or on collectors' shelves. I watched them live with great pleasure.




Przy stoliku siedzą Mini Patrycji i Marzenki. Obie w moich spodniach, co sprawiło mi niesamowitą przyjemność. :)

Patrycja's and Marzena's Minis are sitting at the table. Both of them in my pants, which made me incredibly happy. :)





Jak sami widzicie nie sposób było obejrzeć wszystko dokładnie, a tym bardziej nagadać się tak, aby nie pozostał niedosyt. Pozostał. Uważam, że miałam zdecydowanie za mało czasu, aby nagadać się do syta z każdą z obecnych tam dziewczyn. Mam ogromną nadzieję, że powtórzymy spotkanie i będzie okazja jeszcze nadrobić te braki. :)

As you can see, it was impossible to watch everything carefully, much less talk about it without being left unsatisfied. I still am unsatisfied. I didn't have enough time to talk to each of the girls there as long as I wanted to. I really hope that we will repeat the meeting and there will be an opportunity to make up for this. :)


Gdy wszyscy rozeszli się już w swoje strony i zostałyśmy z Młodą we dwie, poszłyśmy na Wawel. Ilość turystów była niesamowita, ale udało nam się cyknąć kilka zdjęć. 

When everyone had gone their separate ways and my Daughter and I were left alone, we went to Wawel. The number of tourists was incredible, but we managed to take a few photos.



Upał był bardzo męczący, na szczęście słońce schowało się choć na chwilę za chmurami i jakoś dałyśmy radę. Ale uwierzcie, te kilkanaście kilometrów, które przez cały dzień zrobiłyśmy po krakowskich uliczkach dało nam w kość. Mi bardziej oczywiście, bo ledwie zipię jeszcze dziś... ;P

The heat was very tiring, but at least the sun hid behind the clouds for a moment and somehow we managed. But believe me, the dozen or so kilometers we walked through the streets of Krakow throughout the day took a toll on us. More on me of course, because I'm barely alive until today... ;P


Następnie podreptałyśmy na Rynek. Margaret zapozowała przy miniaturowych Sukiennicach.

Then we walked to the Market Square. Margaret posed next to the miniature Cloth Hall.



I na koniec jeszcze Eleonora (Mattel, Tinker Bell). Tu na ulicy Floriańskiej.

And finally, Eleonore (Mattel, Tinker Bell). Here on Floriańska Street.



I na Rynku.

And on the Market Square.


Tyle na dziś. Ale Kraków zawita jeszcze w najbliższym poście. ;)

Jeszcze raz dziękuję wszystkim uczestniczkom spotkania! Było fantastycznie! Cudownie jest spotkać na żywo osoby, z którymi od lat utrzymuje się kontakt wirtualnie i cudownie spotkać także tych, z którymi wcześniej nie rozmawiało się nawet on-line, a jednak dzięki wspólnej pasji czuje się, że to pokrewne dusze. :) 

Pozdrawiam Was gorąco!

That's it for today. But Krakow will show up in the next post too. ;)

Thank you once again to all meeting participants! It was fantastic! It's wonderful to meet people in person with whom you have been in virtual contact for years, and it's also wonderful to meet those with whom you haven't talked before, even online, and yet thanks to the shared passion you feel that they are kindred spirits. :)

Warm regards to you!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...