niedziela, 29 października 2017

Z innej bajki :) | From another fairy tale :)

Jakiś tydzień temu pytam Córcię:
- Kim chcesz być na Święcie Dyni? Za kogo się przebierzesz?
Moja Mała myśli, myśli. I mówi.
- Za Prosiaczka.
Zatkało mnie.
- Za kogo?
- Za Prosiaczka.
- Skarbie, a nie chcesz być królewną? Księżniczką? Wróżką?
- Nie, Prosiaczkiem.
No i klops. Prosiaczkiem. Uszyłabym jakąś kiecę, dużo tiulu te sprawy - byłaby królewna. To nie. Pełna złych przeczuć pytam dalej.
- A kim będzie twój braciszek?
I tu już bez zastanowienia moja Trzylatka mówi:
- Tygryskiem!

No i co miałam zrobić? Uszyłam. Ale kostium Prosiaczka jest w wersji dziewczęcej, wszyscy będą zadowoleni. ;) Tygrysek ma namalowane paski. W sumie fajnie wyszło, trochę jak w starej kreskówce. :)

About one week ago I asked my Daughter:
- Who do you want to be on the Pumpkin Festival? What costume do you want to weat?
My Little One thinks and thinks. Than she says.
- Piglet.
I was speechless.
- Who?
- Piglet.
- Honey, don't you want to be a princess? Queen? Fairy?
- No, Piglet.
Oh well. Piglet. I would sew some gown, a lot of tiule and so on - there would be a princess. Easy-peasy. But no. Full of bad feelings I ask another question.
- And who will your little brother be?
With no hesitation my Three-Year-Old says:
- Tigger!

So what could I do? I sew. But Piglet costume is in girly version so everybody will be happy. ;) Tigger has painted stripes. It came quite nice, like in the old cartoon. :)

Kostium Prosiaczka dla dziewczynki.

Kostium Tygryska dla chłopca.

sobota, 28 października 2017

piątek, 27 października 2017

Góralka | Highlander

Jakiś czas temu trafiła mi się taka laleczka do odświeżenia. Zakładam, że jest to Góralka, polskiej produkcji Krawal. Ale nie mam pojęcia, z którego roku. Ma co najmniej 35-40 lat, to pewne.

Była przede wszystkim zakurzona. Brakowało rzęs, bucików. Buźka była czymś podrapana. Ot, upływ czasu.

Some time ago I was given this doll to renovate her. I assume it's Highlander, from Polish manufacturer Krawal. But I have no idea from what year. She's at least 35-40 years old, that's for sure.

She was mostly dusty. She missed eyelashes and shoes. There were some scratches on her face. Well, time.



Lalka trafiła do spa, została wyszorowana, wymyta, wyczesana. Bałam się, że całe ubranko będzie do utylizacji, ale udało mi się odratować spódniczkę i kamizelkę. Koszulinka niestety podarła mi się w palcach, gdy próbowałam ją wyprać.

Uszyłam więc nową koszulę i podkolanówki. Znalazłam pasujące buciki. Do kamizelki doszyłam haftkę, bo o wiele ładniej prezentuje się zapięta. Lalka dostała jeszcze korale (no bo jak Góralka bez korali?) i wstążkę we włosach. :)

She had spa, was scrubed, washed and brushed. I was afraid the whole outfit would need to be thrown away, but I managed to save skirt and vest. Shirt unfortunatelly teared in my hands when I tried to wash it.

So I sew new shirt and socks. I found matching shoes. I added clasp to the vest because it presnts much nicer while closed. Doll was given beaded necklace (Higlander has to have beads on her neck, right?) and ribbon in her hair. :)

Renowacja starej lalki.

Renowacja lalki Krawal.



Jak Wam się podoba? :)

Do you like her? :)

środa, 25 października 2017

Złotoskrzydły Aniołek | Golden-winged Angel

Wybaczcie jakość zdjęć, ale tego Aniołka też już u mnie nie ma, pojechał w świat i nie mam jak poprawić dokumentacji fotograficznej. ;)

Sorry for the quality of the photos, but this Angel is already gone, it went to new owner, and I can't correct the pictures. ;)

Golden Angel with beaded wings.


poniedziałek, 23 października 2017

W kwiaty malowana | Painted in flowers

Dziś suknia wzorowana strojami z XVIII-wiecznej Anglii. Co prawda tam używano raczej jedwabiu do tego typu sukni, ja znalazłam coś innego, ale wzornictwo mimo wszystko nawiązuje do ówczesnych trendów. :)

Dumna jestem przede wszystkim z kapelusza - to mój pierwszy lalkowy (i nie tylko) kapelusz w życiu. :)

Proszę o wyrozumiałość względem zdjęć, to także pierwsze moje podejście do takiej ekspozycji prezentowanych rzeczy. ;)

Today I present you a dress inspired by the outfits from 18th century England. Although they rather used silk for this type of dresses. I found something else but this fabric pattern brings to mind trends from those times. :)

I'm proud especially because of the hat - it's the first doll hat (and any hat) in my life. :)

Please be forgiving about the photographs, it's my first attempt to this kind of exposure. ;)

Suknia dla lalki Tonner.

XVIII-wieczna suknia dla lalki Tonner.


Dress from the age for Tonner doll.



Ręcznie szyta suknia dla lalki Tonner.

Suknia i kapelusz dla lalki Tonner.

piątek, 20 października 2017

Biało-srebrny Aniołek | White and silver Angel

Następny Anioł. :)

W związku z wieloma sugestiami i miłymi podpowiedziami najbliższego Aniołka (już kończę skrzydła) zamierzam zrobić z buźką. Ale na razie idą jeszcze zdjęcia archiwalne Aniołków bez twarzyczek. ;)

Another Angel. :)

Regarding to many suggestions and plesant prompts, another Angel (I'm finishig the wings right now) will have face. But for now photos of Angels with no faces from my archives. ;)

Biało-srebrny aniołek ze skrzydłami w technice sutasz.


środa, 18 października 2017

Lady in red...

Skończyłam następne forumowe zamówienie. :) Tym razem czerwona suknia wieczorowa nawiązująca do stylu Barbie Holiday. Mam nadzieję, że efekt spodoba się i Wam. :)

Początkowo miała być dłuuuuuga, miękko opadająca. I tak wyszło. Kupiłam super materiał, który przepięknie się układa. Gorzej było z szyciem gorsetu i wyszywaniem go kryształkami, ale chyba warto było się ciut pomęczyć. :)

I enden next order from our doll forum. :) This time it's red evening dress recalling Holiday Barbie style. I hope you will like the efect. :)

At first it suppose to be very, very long and falling in soft folds. And I did it. I bought great soft fabric which falls like that. Sewing and beading corset was a little bit harder but it was worth bothering. :)

Barbie w czerwieni.

Red evening dress for doll.

Miałam nieco kłopot z uchwyceniem prawdziwej barwy. U mnie na monitorze kolor wpada leciutko w pomarańczowy, w rzeczywistości czerwień jest głęboka, piękna, w kolorze wina.

I had trouble with catching the real colour. On my screen it seems a little bit orange but in real it's deep, beautiful red - like wine.

Suknia wieczorowa dla Barbie.


Ręcznie szyta suknia wieczorowa dla lalki Barbie.

Po czym zapadła decyzja - skracamy. Z duszą na ramieniu, wzięłam nożyczki. I... wyszło całkiem ładnie. Sama nie wiem, która wersja mi się bardziej podoba. A Wam?

Then there was a decision - we're shortening it. With the soul of the shoulder I took the scissors. And... it came quite nice. I don't know which version I like more. And you?

Raquelle w czerwonej sukni.


Liczę na zdjęcia od nowej właścicielki, sukienka ma być dla Mbili. :)

I hope for the pictures from new owner, this dress is for Mbili. :)

Edycja 3.11.2017

I dostała zdjęcie. :) Oto panna w swojej kreacji. :)

I've got the photo. :) Here we have Mbili in her new creation. :)

Fot: Lwica

Fot: Lwica


poniedziałek, 16 października 2017

Błękitny Aniołek | Azure Angel

Miało być lalkowo, ale nastąpiła wczoraj awaria maszyny do szycia. Mój Mąż kochany rozebrał ją wczoraj na niemalże części pierwsze... Byłam pewna, że będzie jak z naprawianiem Wartburga - składasz go, a zostaje wiadro śrubek. Tyle, że Wartburg jeździł dalej, a nie wiem, czy maszyna do szycia miałaby te same właściwości. ;)

Całe szczęście Mąż mój potrafi naprawiać różne rzeczy, maszynę złożył, wszystkie śrubeczki są na miejscu, a maszyna działa jak nówka sztuka. :)

Uffff. Dobrze mieć taką Złotą Rączkę w domu. :)

Ale żeby nie było zastoju w postach, to wrzucam następnego Aniołka. Tym razem w bajkowej sukni, bo to Aniołek mojej Córci.

It suppose to be a post about dolls but my sewing machine had breakdown yesterday. My beloved Husband disassembled it to the last screw... I was sure he won't be able to put all the parts back together. 

Fortunattelly my Husband is very good in fixing things, so he gathered all the pieces and screws in one, and my sewing machine is like brand new one. :)

Phew. It's good to have a Handyman at home. :)

But to put something new I will show you next Angel. In the fairytale gown, because it's my Daughter's Angel.

Aniołek ze skrzydłami w technice sutasz.

Aniołek ze skrzydłami z koralików.


Mam jeszcze prośbę. Gdyby ktoś zostawiał ślad w postaci komentarza, to poproszę o informację, czy działa widżet "You might also like" pod postem. Bo u mnie raz działa, raz nie i sama nie wiem co z tym fantem zrobić.

piątek, 13 października 2017

Aniołek ze złotymi koralikami | Angel with golden beads

Następny Aniołek. Dół sukni wyszedł troszkę jak beza, ale przy 15 cm wzrostu każdy materiał jest za sztywny. ;) Lubię fryzurę u tego Aniołka.

Another Angel. Bottom of the dress looks like a meringue a bit but when you are 15 cm (6 inches) tall every fabric is to stiff. ;) I like this Angel's hairstyle.

Ręcznie szyty aniołek ze skrzydłami sutasz.

Aniołek z haftem koralikowym.


czwartek, 12 października 2017

Odratowany Kopciuszek | Saved Cinderella


Trafiłam na tą bidulkę przed dwoma dniami, w sumie po powrocie do domu zastanawiałam się, po co ją właściwie kupiłam... Wyglądała jak siedem nieszczęść.

I found this poor thing two days ago. When I came home I was wondering why on Earth I've bought her... She looked like something that cat dragged in.

How to make a renovation of the doll?

Sukieneczka od razu poszła do kosza, bo nie było co ratować (na zdjęciu nie widać, ale nie było szwu, który by się nie pruł, a materiał poplamiony był prawie wszędzie). Obrzydlistwo. Włosy koszmarne - szczerze mówiąc nie wiem, co trzeba robić, aby je aż tak sfilcować... 

Po wielu godzinach namaczania w płynie do zmiękczania tkanin, szorowaniu, przelewaniu wrzątkiem, czesaniu wyglądała tak:

I throw the dress away at once, there was nothing to save (it's not visible on the photo, but there was no seam that won't unravel and the dress was stained all over). Disgusting. Hair awful - I honestly don't know what you have to do to make them look like that...

After many hours of soaking in liquid fabric softener, scrubing, using boiling water and brushing she looked like this:


Czyli poza tym, że była czysta, niewiele się zmieniło. Włosy miałam obciąć przy samej... głowie, tak się nad nimi namęczyłam, połamałam grzebień (dosłownie - najpierw wyłamała się połowa ząbków, a potem pękł mi na pół), a efekt był mizerny.  W końcu stwierdziłam, że obciąć zawsze zdążę, a jeszcze z żelazkiem nie próbowałam. I najciekawsze jest to, że nawet zadziałało!

Besides she was clean, little has changed. I wanted to cut the hair near the... head. I got tired with them, broke my comb (litteraly - at first it lost half of the teath and then it broke in half) and the efect was really poor. Finally I decided there is always time to cut but I haven't tried ioning. And the most intresting part is that it worked!



Dalej nie ma rewelacji, włosy się plączą, ale przynajmniej można je bez trudu (i łamania grzebienia) rozczesać. Może pomyślę kiedyś o reroocie.

Córcia się ogromnie z lalki ucieszyła, natychmiast poleciała poszukać czegoś, co na nią będzie pasowało. Znalazła jakąś sukienczynę, którą wydziergałam 3 lata temu dla lalki-szmacianki. Okazało się, że pasuje jak ulał. :) Czapkę znalazła nie wiem skąd, chyba od jakiegoś bobasa. 

I oto Kopciuszek. :)

Still, it's not perfect but she can be brushed with no trouble (and braking the comb). Maybe I will make some reroot someday.

My Daughter is very happy about this doll. Immediatly she went to look for something to wear for the doll. She found a dress I knitted 3 years ago for a cloth doll. But it appeared the dress fits perfectly. :) I don't know where she found the cap, it's probably from some baby doll. 

And here we have the Cinderella. :)

Old doll renovation.


Ma ogromnie sympatyczną buźkę. Wysokość 40 cm. Obstawiam, że to Cinderella Toddler 16" z Disney Store, ale weryfikacja jeszcze trwa. :)

She's got very nice face. She's 40 cm (16 inches) tall. I bet it's Cinderella Toddler 16" from Disney Store but the verification is in progress. :)

poniedziałek, 9 października 2017

Szkocka krata, szkocka pogoda... | Scottish Tartan, Scottish weather...

Tak, dokładnie tak. Za oknem mam taką pogodę, że mogę się poczuć jak w Szkocji (nigdy nie byłam, ale to moje marzenie tam pojechać). Ba - nawet mini wrzosowisko (wrzosów sztuk sześć) mam. A co. :)

Nareszcie moja Tonnerka doczekała się stroju inspirowanego XVIII-wieczną modą z Wysp. Swego czasu dostałam prawdziwą szkocką kratę, która czekała na odrobinę wolnego czasu. Wiecie co Wam powiem? Szycie z niej dla lalek to koszmar. Materiał jest sztywny, w ogóle się nie chce układać. Ale przecież nie mogłam odpuścić. Dobrze, że nie wpadłam na pomysł szycia na Barbie z tego materiału, bo bym chyba się popłakała...

Do tego gorsecik ręcznie haftowany. I komin wydziergany na drutach, który jako element dodatkowy stroju niezmiernie mi się podoba.

A oto efekt:

Yes, exactly. I have this kind of weather outside my window that I can feel like I'm in Scotland (never been, but it's my dream to go there). Well, I even have mini moore (whole six bushes of heather). Ha! :)

Finally my Tonner doll waited for the outfit inspired by 18th century fashion from the Island. I was given a real Scottish Tartan once and it waited for it's time. You know what? Sewing for dolls from this tartan was a nightmare. This fabric is stiff and doesn't want to arrange. But I couldn't let it go. Fortunately I didn't have an idea to sew for Barbie with this material. I would cry for sure...

Stomacher is hand-embroidered. And neck warmer is knitted by me. I love this piece of garment.

And here's the efect:

Outlander inspired outfit for Tonner doll.

Szkocka suknia dla lalki.

Claire Fraser doll.

Handmade dress for Tonner doll.

Suknia inspirowana serialem Outlander.

Handmade dress for Toner doll.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...