wtorek, 11 grudnia 2018

The Barbie Look - Party Perfect

The Barbie Look Party Perfect

Druga panna z nowego duetu. W przeciwieństwie do poprzedniej - tu nie miałam wątpliwości w kwestii zakupu. Mold Kayla/Lea należy do moich ulubionych i nie wahałam się ani chwili, kiedy trafiła się całkiem niezła okazja. 

I znów mogę zacząć od pudełkowego zdjęcia. 

Second lady from my new duet. In contrast to the previous one - I had no doubts about buying her. Kayla/Lea headmold is one of my favourites and I didn't hesitate even a moment when I could get her in a very reasonable price.

I can start with a photo in a box again.


Ale, jak wiadomo, w Kameliowej pracowni lalki nie siedzą w pudełkach. ;)

But as you already know - dolls do not sit in their boxes in Kamelia's atelier. ;)



Kilka zdjęć pamiątkowych w oryginalnym stroju. 

Akurat to ubranko bardzo mi się podoba. Mimo, że nie jestem fanką różu (choć to się nieco zmieniło, przynajmniej nie mam już na niego alergii). 

Natomiast co do butów - one nadają się tylko do pudełka. Są po prostu za duże - na stopie trzymają się tylko wtedy, gdy zostawi się trzymające je gumki. Super, nie?

Few photos in original outfit to remember. 

I like this clothes by the way. Even if I am not a pink fan (although it changed a bit, at least I'm not allergic to it anymore).

However about the shoes - they are suitable only in the box. They are just to big - if you won't leave elastics that hold them, they will just fall. So great, right?



Dodatki w przypadku tej lalki podobają mi się o wiele mniej, niż u poprzedniczki. O ile kopertówka i ramka jeszcze ujdą, to papierowej torebki naprawdę nie potrzebowałam... ;)

In this case I like accessories much less then at the previous post. As far as clutch bag and photo frame are quite ok, the paper bag is not something that I really needed... ;)




Na szczęście tym razem nie miałam żadnych nieprzyjemnych niespodzianek. Niemniej jednak lalka i tak trafiła do spa, w celu usunięcia żelu z włosów. 

Uszyłam też dla niej nieco inny strój, nie tak cukierkowy. ;)

Pogoda za oknem nadal nie jest zachęcająca do wyjścia, zrobiłam więc sesję na zewnątrz "na niby". Trochę szkoda, bo aksamitny golf, który jej uszyłam niezbyt dobrze wychodzi na zdjęciach przy sztucznym świetle. Nadrobię jednak, gdy tylko pogoda mi na to pozwoli, a zaręczam, że ta panna nieraz zagości na blogu. 

Fortunately there was no unplesant surprise this time. Nevertheless doll got to the spa anyway so I could remove gel from her hair.

I sewed something for her, a different outfit that isn't so sugary at all. ;)

Weather outside the window discourages to go out, still. So I impovised some session outside "not for real". It's a shame because the velvet tutrleneck I made for her doesn't look so great on the photos with artificial light. I will make this up as soon as weather allows. And I promise that this girl will visit my blog many a time.

Velvet turtleneck for 12" doll









niedziela, 9 grudnia 2018

The Barbie Look - Pool Chic

The Barbie Look Pool Chick

Tak jak zapowiedziałam, dziś post o pierwszej z panien z mojego nowego duetu. W sumie najważniejsze rzeczy ujęła ostatnio Fia w poście o niej, gdyż lalkowym zrządzeniem losu obie kupiłyśmy tą samą parkę w tym samym czasie. ;)

Na pierwszy rzut zdjęcie w pudle.

As I announced before, today here comes a post about first lady from my new duet. In fact the most important things wrote Fia in her post about this doll recently as by some dollish hand of fate we both bought the same pair in the same time. ;)

On the first view photo in a box.


Po wyjęciu z pudła prezentuje się nieco lepiej. Choć jak widzicie te dwa zawijasy po bokach niewiele mają wspólnego z pięknymi puklami na zdjęciach promocyjnych.

After deboxing she presents a bit better. But, as you can see, those two flourishes on the both sides have nothing to do with beautiful curls on promo pictures.



Sukienka ma piękny kolor, ale szczerze mówiąc nie bardzo mi się podoba. Za to dodatki już tak. Choć jestem pewna, że tą szminkę zaraz zgubię. ;)

Buty, tak jak napisała Fia, są za małe. Ledwo można je ściągnąć. Stopa tej panny jest nieco większa (taka sama jak u Mery), więc będę miała kłopot ze znalezieniem jej obuwia. Mam ledwie ze dwie pary, które na nią pasują.

The dress has beautiful colour but to be truth I don't like it. But I do like accessories. Although I'm sure I will loose this lipstick in a moment. ;)

Shoes, as already Fia wrote, are to small. You need to use force to take them off. Foot of this lady is a bit bigger (Mera has the same size), so I will have difficulties with finding some footwear for her. I have only two pairs that suits her.


Jeszcze parę ujęć w oryginale. No cóż, sezon na opalanie się nad basenem dawno minął. Została mi więc tylko sesja studyjna. ;)

Few more shots in original. Well, sunbathing over the pool season is long time gone. What I could do  was only a studio session. ;)




I na koniec takie oto kwiatki. Rozumiem spłaszczoną fryzurę (w końcu lalka jest tak przytwierdzona do tyłu pudełka, że inaczej być nie może), rozumiem jakieś tak zagniecenia sukni i inne takie drobiazgi. Normalna sprawa. Ktoś, kto nie wyciąga lalki z pudełka nawet tego nie zauważy. Ale nie wszyscy zostawiają lalki w postaci zapudełkowanej. I tu nadchodzi moment, gdy wyciągasz tą kolekcjonerską lalkę za całkiem konkretne pieniądze, przyglądasz się i... Ręce opadają. Stawy kolanowe w innym kolorze to jedno. Ale takie niedoróbki to już absolutne przegięcie. Nie wspominając o tym, że całe uda były czymś upaprane i lepkie (chyba nawet to widać na zdjęciach). Obrzydliwość.

Mattelu - wstydź się!

And such revelations at the end. I can understand that doll's hair is flattened on the back (aventually doll is so fastened to the box there is no way to look differently), I can understand some wrinkles on the gown and so on. That's normal. Someone who leaves doll in the box won't even notice all of that. But not everybody keep dolls in boxes. And here comes the moment you take the collector doll  (which costs a bit) out, take a coser look and... You don't belive your own eyes. Knees are in different colour. That's the first thing. There is also flaw like that - and that is to much. Not to mention that whole thights were dirty with something sticky (you can see that on the photos). Disgusting.

Mattel - shame yourself!


I tak miałam zamiar wypłukać tonę żelu z włosów, więc lalka wylądowała pod kranem. Ale co sobie poklęłam, to moje. 

Na pewno jestem teraz o wiele bardziej zadowolona z jej fryzury - ma naprawdę ładne włosy.

I teraz mogę Wam ją pokazać w zupełnie innej odsłonie, która nieco bardziej pasuje do aury za oknem. ;)

I was going to wash off the gel out of her hair anyway, so doll landed under the tap. But I was cursing, believe me. 

I'm much more pleased with her hair style for sure - she has so pretty hair.

And now I can show her to you in completely another version which suits much more to the weather outside the window. ;)


Knitted golden sweater for Barbie






Sweterek wydziergałam z metalizowanego kordonka, na drutach w rozmiarze 2.0 mm. Ze względu na to, że kordonek jest bardzo dekoracyjny sam w sobie, zdecydowałam się na najprostszy wzór. A kolor bardzo jej pasuje. 

I knitted this sweater using mettalic cordonnet thread using 2.0 mm knitting needles. Due to this that cordonnet is very decorative itself - I chose the simplest pattern. And this is definetely her colour.





Muszę przyznać, że po tych dwóch sesjach, które uskuteczniłam z jej udziałem doceniłam jej fotogeniczność. Prezentuje się naprawdę fajnie na zdjęciach. Cóż, polubiłam ją, mimo moich wcześniejszych wątpliwości.

I have to admitt that after these two sessions I had taken with her I really appreciated how photogenic she is. She presents really nice on photos. Well, I liked her despite my earlier doubts.


No cóż, przynajmniej jej udało się spędzić niedzielę przed kominkiem. ;) 

Well, at least she spent Sunday in front of the fireplace. ;)

czwartek, 6 grudnia 2018

Mikołajki | St. Nicholas' Day

Handmade Christmas outfits for Barbie Dolls

Przedstawiam dwie nowe panny w mojej Barbiowej ekipie (taaaak, miałam nie kupować więcej mattelowskich dziewczyn...). Przyjechały do mnie niemal równocześnie, około dwóch tygodni temu. Trzymałam je jednak w tajemnicy na tą właśnie okazję. Myślę, że super sprawdzą się w roli pomocników Mikołaja. ;)

Każda z nich dostanie swój post, ale wszystko w swoim czasie.

A dziś Mikołajki, w Kalendarzu Szarej Sowy także są ujęte. :)

I present you my two new ladies in Barbie crew (yeaaaah, I wasn't supposed to buy any more Mattel's girls...). They arrived almost in the same time, about two weeks ago. I kept them in secret though, for this very occasion. I think they will be great Santa's helpers. ;)

Each of them will have her own post, in it's time.

St. Nicholas' Day today, also in Grey Owl Calendar. :)

Kamelia Dolls

Handmade Christmas dress for Barbie



The Barbie Look - Pool Chick






Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...