środa, 26 sierpnia 2026

Wiadomość od Aldary | Message from Aldara


Lista poprzednich odcinków Opowieści z Wiedźmiego Świata.

Chłopak od Opiekuna Kruków złapał Sunnevę na zamkowym korytarzu, gdy zmierzała do swojego gabinetu. Wręczył jej zwinięty pergamin, skłonił się nisko i pobiegł z powrotem do Kruczarni. 

Sunneva wpatrywała się w niewielki zwój, który zawierał odpowiedź od Aldary ze Skogborgu. Im dłużej na niego patrzyła, tym większy gniew wzbierał w jej piersi. Ten świstek był odpowiedzią na jej prośbę o pomoc?!

Rozwinęła go i zobaczyła ledwie kilka zapisanych na nim zdań. Litery rozmyły jej się przed oczami.

The Raven Keeper's boy caught Sunneva in the castle corridor as she headed to her study. He handed her a rolled-up parchment, bowed low, and ran back to the Ravenry.

Sunneva stared at the small scroll that contained the reply from Aldara of Skogborg. The longer she stared at it, the more anger welled up in her chest. Was this scrap of paper the answer to her plea for help?!

She unfolded it and saw only a few sentences scribbled on it. The letters blurred before her eyes.

Z trudem zaczerpnęła powietrza i poczuła, jak magia zaczyna buzować w jej żyłach. Czekała na ten list z niecierpliwością, licząc na pomoc bardziej doświadczonej magiczki, która przecież osobiście brała udział w poprzedniej wojnie... Poczuła, jak zakręciło jej się w głowie, wyciągnęła więc rękę, aby oprzeć się o ścianę. Gdy tylko jej palce dotknęły zimnego kamienia, a małe wyładowanie elektryczne połaskotało jej dłoń zorientowała się, jak bardzo straciła panowanie nad sobą.

She gasped for air and felt magic begin to surge through her veins. She had been waiting impatiently for this letter, hoping for help from a more experienced magician, one who had, after all, personally fought in the previous war... She felt dizzy, so she reached out to lean against the wall. As soon as her fingers touched the cold stone and a small electrical charge tickled her palm, she realized how much she had lost control.


Nabrała głęboko tchu i jeszcze raz rozwinęła pergamin. Nie to nie, jakoś sobie poradzi. Ciekawe, jaką wymówkę znalazła Szanowna Aldara. Treść listu jednak ją zaskoczyła.

Szanowna Sunnevo,
Nie dam rady odpowiedzieć na Twoje pytania w liście. Wysłałam swoich najlepszych ludzi do Cladach. Będą tam za około dwa tygodnie. Jeśli będziemy mieć szczęście, pierwsze zimowe sztormy powinny się do tego czasu wyciszyć. Znajdą jakiś statek i przywiozą Ci to, czego nie udźwigną kruki. Zakładam, że znasz szyfr - Edelstan z pewnością Cię nauczył.
Pozdrawiam,
Aldara

She took a deep breath and unfolded the parchment again. No, no, she'll manage somehow. And she wonder what excuse Dear Aldara came up with. The letter's content, however, surprised her.

Dear Sunneva,
I can't answer your questions in a letter. I've sent my best men to Cladach. They'll be there in about two weeks. If we're lucky, the first winter storms should have subsided by then. They'll find a ship and bring you what the ravens can't carry. I assume you know the code - Edelstan certainly taught you.
Best regards,
Aldara

Przeczytała list dwa razy, choć był tak krótki. Aldara jednak nie zignorowała jej prośby. Widać będzie musiała przyzwyczaić się do tego, że starsza magiczka nie była zbyt wylewna. Sunneva odetchnęła z wielką ulgą, besztając się w duchu za pierwszą gwałtowną reakcję. Owszem, sytuacja była napięta, ale musi lepiej nad sobą panować. 

Jeszcze przez chwilę opierała się o kamienny mur za jej plecami, uspokajając się i myśląc. Od wysłania listu minęło cztery dni. Ludzie Aldary dotrą do Cladach za minimum półtora tygodnia. Jeśli pogoda dopisze, do Varreagatis dotrą za kolejny tydzień lub dwa. Choć to nie było takie pewne, sztormy na przełomie jesieni i zimy bywały zaskakujące. To jednak dawało jej czas, aby zająć się niemniej istotnym tematem, a mianowicie otumanieniem króla Oswalda. 

Będzie musiała posłać po Dunstana i dowiedzieć się, czy znalazł już wszystkie składniki antidotum. Oby, bo czas uciekał i musieli działać, jeśli chcieli uratować króla. 

Odepchnęła się od ściany i energicznym krokiem ruszyła do gabinetu.

She read the letter twice, even though it was so short. Aldara, after all, didn't ignore her request. Apparently, she would have to get used to the older magician's lack of effusiveness. Sunneva breathed a sigh of relief, mentally scolding herself for her initial violent reaction. The situation was tense, yes, but she needed to gain better control.

For a moment longer, she leaned against the stone wall behind her, calming herself and thinking. Four days had passed since the letter had been sent. Aldara's men would reach Cladach in at least a week and a half. If the weather cooperated, they would reach Varreagatis in another week or two. But it wasn't certain, storms at the turn of autumn and winter could be surprising. This, however, gave her time to address an equally important matter: King Oswald's intoxication.

She would have to send for Dunstan and find out if he had found all the ingredients for the antidote. Hopefully, because time was running out, and they had to act if they wanted to save the king.

She pushed herself away from the wall and walked briskly towards her study.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Serdecznie dziękuję za Wasze komentarze!

Thank you very much for your comments!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...