czwartek, 1 października 2020

Wrzosowa królewna | Heather princess


Prześliczna i uśmiechnięta Faszka o numerze 103 zaprezentuje fioletową suknię z tiulu. Zdjęcia zrobiłam jeszcze w sierpniu, ale prezentuję je dopiero teraz, ponieważ dwie fioletowe suknie były szyte dla Izy @bella_belladoll na specjalne zamówienie i nie chciałam wcześniej zdradzać tajemnicy. :) 

Dziś pokażę Wam pierwszą kreację, a w następnym poście pojawi się druga suknia.

The lovely and smiling Fashionistas #103 will present a violet tulle dress. I took the photos in August, but I am presenting them only now, because two violet dresses were made for Iza @bella_belladoll on a special order and I didn'tt want to reveal the secret earlier. :)

Today I will show you the first dress and in the next post there will be a second creation.


Sesja miała miejsce w ogrodzie Sąsiadki, którą pozdrawiam gorąco! :) 

U mnie niestety wrzosy nie przetrwały poprzedniej zimy. A wrzosy były mi potrzebne... ;) Co więcej, w jej ogrodzie znalazłam inne kolorystycznie pasujące kwiaty, jak np. ten piękny zawilec japoński. :)

The photo session took place in the garden of Neighbors, to which I warmly greet! :) 

Unfortunately, heathers in my garden didn't survive the previous winter. And I really needed some heathers... ;) Besides, in her garden I found other flowers that matched color, such as this beautiful Japanese anemone. :)


Tak patrzę dziś na te zdjęcia i ciężko mi uwierzyć, że minęło prawie półtora miesiąca, odkąd je robiłam. Popatrzyłam w kalendarz i ze zdziwieniem stwierdziłam, że to już październik. Czuję się, jakby ktoś pstryknął i z wczesnej wiosny zrobiła się jesień. Przedziwny rok...

I look at these photos today and it's hard for me to believe that it's been almost a month and a half since I took them. I looked at the calendar and was surprised it's already October. It feels like a snap and early spring has turned into fall. What a strange year...





Te wszystkie zakładki na gorsecie układałam całą wieczność. ;) Natomiast dół sukni powstał z kilku metrów wąskich pasków tiulu - namarszczonych i ułożonych w falbany. Suknia zapinana jest na zamek błyskawiczny.

Dla kontrastu biżuterię zrobiłam z turkusowych, szklanych koralików i złotej nici (w przypadku bransoletki - drutu jubilerskiego w złotym kolorze).

I have been arranging all these pleats on the corset for eternity. ;) The bottom of the dress is made of several meters of narrow strips of tulle - wrinkled and arranged in frills. The dress closes with a zipper.

For contrast, I made jewelry from turquoise glass beads and gold thread (in the case of a bracelet - gold-colored jewelry wire).



Zapraszam Was serdecznie do obejrzenia zdjęć Izy - razem z siostrą, Justyną, miały niesamowity pomysł na sesję z wykorzystaniem tych sukni. Znalazły fantastyczną miejscówkę. Zobaczcie jaką modelkę wybrała i jak dzięki temu udało jej się nadać steampunkową nutę, co mnie po prostu zachwyciło. Zajrzyjcie na jej Instagram lub Facebooka. :)

I cordially invite you to see the photos Iza has taken - together with her sister, Justyna, they had an amazing idea for a session using these dresses. They found a fantastic spot. See what model she chose and how she managed to add a Steampunk vibe, which just amazed me. Check out her Instagram or Facebook. :)


Pozdrawiam Was serdecznie! :)

I greet you warmly! :)


18 komentarzy:

  1. Jeju jest prześliczna, i ten kolor i krój sukni.. Brawo!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale ma piękną sukienke <3 Jej kolor jest przecudny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepiękna sukienka!!! Te falbanki nadają jej romantyczny styl!
    serdecznie pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  4. The dress is lovely. And I was wondering why those flowers are in bloom, but then I read you took them in August ;)...

    OdpowiedzUsuń
  5. Przepiękna kiecuszka i bardzo życzliwa Sąsiadka :). Sesja z jesiennymi kwiatami wygląda prześlicznie! Pasowałyby jeszcze zimowity ;).
    Mam identyczne odczucia co do tego lata - jakby go nie było... Chowając ostatnio letnie rzeczy uświadomiłam sobie, jak wielu w ogóle nie założyłam. No cóż... ten rok generalnie jest bardzo specyficzny.

    OdpowiedzUsuń
  6. I love the colour and design of these dresses Joanna, they match the Japanese anemone beautifully. You do realise the older you get the quicker the days pass, don't you? I don't know why that happens, but the seasons always seem to be over before I realise these days. LOL! But I guess when you are having fun, it doesn't really matter that much.
    Big hugs,
    X

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale się napracowałaś! Efekt czarowny. Najpiękniej wyszło w tych anemonach, kolor prawie identyczny :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mistrzostwo!
    Sukienka przepiękna :0) i do tego w moim ukochanym kolorze :0)
    Serdecznie pozdrawiam :0)

    OdpowiedzUsuń
  9. Genialna suknia w jednym z moich ulubionych kolorów. Napracowałaś się, ale efekt końcowy jest wspaniały!
    Panna prezentuje się ślicznie na tle kwiatów.

    OdpowiedzUsuń
  10. Such beautiful dress! I saw this one and even the other one on Instagram, her little opening of the package. And time does fly by fast! It is already October!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Jejku, jaka masa pracy!
    Też miałam zawilce japońskie ;-) Są jak stworzone dla lalek.
    Tak, zaiste dziwny to rok, najdziwniejszy, jaki przyszło mi przeżyć...

    OdpowiedzUsuń
  12. Another gorgeous design. I love the material especially. Time is going quickly isn't it? I can't believe how fast.

    OdpowiedzUsuń
  13. Przepiękna suknia. Zachwycałam się już na Fejsiku.

    OdpowiedzUsuń
  14. Falbany, falbany, falbany-kobieco, wdzięcznie i zwiewnie... Nie kocham takich kolorów, ale i tak całokształt ogromnie mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  15. That dress is really REALLY pretty, Kamelia. The doll wears it well.
    And yes, I agree. Time does seem to be going both fast and slow at the same time. Can't believe it's already October.

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za Wasze komentarze!

Thank you very much for your comments!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...