środa, 1 lipca 2026

Dunstan Pustelnik | Dunstan the Hermit

Lista poprzednich odcinków Opowieści z Wiedźmiego Świata.
List of previous episodes of Tales from the Witch World.

KRIGANN, OKOLICE VARREAGATIS

Sunneva szła wzdłuż granicy lasu. Nie zastała Dunstana w jego chacie nad brzegiem morza. Parobek, który u niego pracował pokierował ją do miejsca, gdzie udał się mag. Maszerowała więc w poszukiwaniu uzdrowiciela. Była jednak coraz bardziej zirytowana. Pochmurny poranek był chłodny, nie nastrajał do spacerów. W dodatku gdyby przewidziała ten "spacer", ubrałaby coś wygodniejszego niż suknia... Co chwilę czuła też lekką mżawkę. Nie, to zdecydowanie nie była pogoda na przechadzki po lesie.

KRIGANN, THE AREA AROUND VARREAGATIS

Sunneva walked along the edge of the forest. She didn't find Dunstan in his cottage by the sea. The farmhand who worked for him directed her to where the mage had gone. So she marched in search of the healer. However, she was growing increasingly irritated. The overcast morning was cool, the circumstances were not conducive to walking. Besides, if she had anticipated this "walk," she would have worn something more comfortable than a dress... She also felt a light drizzle every now and then. No, this was definitely not the weather for a walk in the forest.


Nareszcie wypatrzyła z daleka postać Dunstana. Jak gdyby nigdy nic siedział sobie pod drzewem. I... rysował? Przez chwilę nie była pewna, czy dobrze widzi. Ale tak, rozłożony wygodnie na trawie szkicował coś zaostrzonym rysikiem.

She finally spotted Dunstan in the distance. He was sitting under a tree as if nothing had happened. And... drawing? For a moment, she wasn't sure she was seeing correctly. But yes, he was sitting comfortably on the grass, sketching something with a sharpened stylus.



Dunstan był tak skupiony na swojej pracy, że zauważył Sunnevę dopiero, gdy stanęła nad nim, ledwie kilka kroków dalej i przywitała się.
- Witaj Dunstanie.
- A co ty tu robisz?

Dunstan was so focused on his work that he only noticed Sunneva when she stood over him, just a few feet away, and greeted him.
- Hello, Dunstan.
- What are you doing here?


Sunneva westchnęła. Nie powinna była spodziewać się niczego innego. Dunstan nie słynął z uprzejmości i przestrzegania konwenansów. Zamiast odpowiedzieć przyjrzała się rysunkowi w szkicowniku. Przedstawiał jaszczurkę, a dookoła było pełno różnych dopisków. 
- Dawno ich tutaj nie widziałam... Myślałam, że już od dawna ich u nas nie ma.

Sunneva sighed. She shouldn't have expected anything less. Dunstan wasn't known for his politeness or adherence to formality. Instead of answering, she examined a drawing in the sketchbook. It depicted a lizard, and all around it were various notes.
- I haven't seen them here for a long time... I thought they were long gone.



- Za dużo siedzisz w zamku - mruknął Dunstan unosząc głowę znad szkicownika. - Oczywiście, że są. Dziwi mnie jedynie, że ta jeszcze nie ukryła się przed zimą. Musiały ją zmylić ostatnie ciepłe dni...
Wskazał ręką niewielki żółto ubarwione stworzonko skryte w trawie.

- You spend too much time in the castle - Dunstan muttered, looking up from his sketchbook. - Of course they are. I'm only surprised this one hasn't hidden from winter yet. The recent warm days must have confused it...
He gestured to a small, yellow creature hidden in the grass.


Sunneva potrząsnęła głową. Na litość, nie przyszła tu rozmawiać o jaszczurkach. Postanowiła nie bawić się w grzeczności, z Dunstanem i tak nie miało to sensu.
- Poczułeś to?
Mag westchnął ciężko i popatrzył na nią swoimi przenikliwymi oczami w kolorze lodu.
- Poczułem. 
- I? 
- I co ma być? 
- Nie martwi cię to? - prychnęła. - Co takiego się wydarzyło, że ktoś sięgnął po ten desperacki wręcz sposób komunikacji? To musiało być coś strasznego...
- Mówiłem Osvaldowi, żeby nie lekceważył tego, co się dzieje na wschodzie... 
- A ja to nie? - tupnęła nogą ze złością. Efekt był marny, trawa stłumiła uderzenie.

Sunneva shook her head. Mercy, she hadn't come here to talk about lizards. She decided not to play niceties, there was no point in it with Dunstan anyway.
- Did you feel it?
The mage sighed heavily and looked at her with his piercing, ice-colored eyes.
- I felt it.
- And?
- And what?
- Doesn't that worry you? - she snorted. - What happened to make someone resort to this desperate method of communication? It must have been terrible...
- I told Osvald not to underestimate what was happening in the east...
- And I didn't? - She stamped her foot angrily. The effect was poor, the grass muffled the impact.


- Mówiłaś. Ale mój brat niestety nie posłuchał... - grobowym głosem powiedział Dunstan. 
- Musimy odpowiedzieć na Wezwanie. Czuję, że staje się coraz mocniejsze. Wczoraj o mało nie zemdlałam w sali tronowej. Dzisiaj mam się już na baczności, ale czuję jego moc.
- To odpowiadaj - burknął mag.
- Chyba żartujesz, że zrobię to sama - ze złością zacisnęła usta w wąską kreskę. 

- Yes. You said so. But unfortunately, my brother didn't listen... - Dunstan said in a grave voice.
- We must answer the Summon. I feel it growing stronger. Yesterday I almost fainted in the throne room. Today I'm on my guard, but I feel its power.
- Then answer it - the mage grumbled.
- You've got to be kidding, I won't do it myself! - she pressed her lips together angrily.



Sunneva zaczęła chodzić w tą i z powrotem, zła jak osa. Jak ma rozmawiać z tym starym upartym osłem? Czy jej się to podoba, czy nie - musi mieć go jako wsparcie. 

Sunneva started pacing back and forth, angry as a hornet. How was she supposed to talk to this stubborn old goat? Whether she liked it or not, she had to have him as her backup.


Nagle zatrzymała się gwałtownie.
- Dunstanie, byłam właściwie dzieckiem, gdy ostatni raz wuj użył tego... Smoczej Krwi - uznała, że trzeba walić prosto z mostu. - Pamiętasz, jak to odchorowałam? A byłam tylko niedaleko! 
- Pamiętam. Ale teraz jesteś silniejsza.
- Oczywiście, że jestem silniejsza. Ale mimo wszystko boję się tej magii. Jej wpływu na nas. Nie chcę być sama. A dobrze wiem, że ciebie też musi aż skręcać od Wezwania. To nie tak, że możemy sobie zdecydować, czy odpowiemy, czy nie... - nagle ściszyła głos. - Potrzebuję cię.

Suddenly, she stopped abruptly.
- Dunstan, I was practically a child the last time my uncle used that... Dragon's Blood. - She decided it was time to get straight to the point. - Remember how I got sick? And I was only nearby!
- I remember. But you're stronger now.
- Of course I am stronger. But I'm still afraid of this magic. Its effect on us. I don't want to be alone. And I know full well that the Summoning must be driving you crazy too. It's not like we can choose whether to respond or not... - She suddenly lowered her voice. - I need you.





Uzdrowiciel patrzył chwilę bez słowa. W końcu pokręcił głową. 
- Wiem. Nie mamy wyjścia. Przyjdę do zamku.
Sunneva odetchnęła z ulgą.
- Dziękuję - powiedziała krótko. Skinęła mu z wdzięcznością i bez zbędnych słów ruszyła z powrotem do zamku.

The healer stared at her for a moment, without one word. Finally, he shook his head.
- I know. We have no choice. I'll come to the castle.
Sunneva breathed a sigh of relief.
- Thank you - she said curtly. She nodded gratefully and, without further ado, headed back to the castle.




Dunstan patrzył za oddalającą się kobietą. Nie dziwił się, że była tak roztrzęsiona. Działo się coś bardzo złego. Czuł od dawna, że rozruchy na granicy i niepokoje w Kislenaarze są tym razem czymś poważnym. Ale jego brat, król Krigann, zbagatelizował te wieści. Choć właściwie Dunstan nie wiedział dlaczego, zazwyczaj Oswald był bardziej rozsądny. 

A teraz to. Wezwanie. Smocza Krew. 

Dunstan watched the woman retreat. He wasn't surprised she was so distraught. Something was terribly wrong. He had long sensed that the riots on the border and the unrest in Kislenaar were serious this time. But his brother, King of Krigann, dismissed the news. Though Dunstan didn't really know why, Oswald was usually more sensible.

And now this. The Summons. Dragonblood. 


- No cóż, moja mała - pogładził siedzącą mu na ramieniu sowę. - I tak nie mamy wyjścia...

- Well, my little one - he stroked the owl sitting on his shoulder. - We have no choice anyway...


Portrety postaci i miejsca

SUNNEVA

Niedawno została Wielkim Magiem Krigann jako następczyni swojego wuja, Edelstana. Awansowała na Wielkiego Maga w bardzo młodym (jak na Magicznych) wieku i nie do końca odnajduje się w nowej roli. Przedwczesna śmierć wuja sprawiła, że nominacja na to stanowisko była dla niej zaskoczeniem. Na przekór swojemu imieniu jest potężnym magiem burzy i powietrza, ale doskonale radzi sobie z innymi rodzajami magii.

Mieszka w zamku, w Varreagatis - stolicy Krigann.

Portraits of characters and places

SUNNEVA

She recently became Great Mage of Krigann, succeeding her uncle, Edelstan. She was promoted to be a Great Mage at a very young age (for Magicians) and hasn't fully settled into her new role. Her uncle's untimely death made her appointment to this position a surprise. Despite her name, she is a powerful storm and air mage, but is also skilled with other types of magic.

She lives in a castle in Varreagatis, the capital of Krigann.

 

DUNSTAN PUSTELNIK

Młodszy brat Króla Krigann, Osvalda. Zupełnie odciął się od dworskiego życia. Powszechnie uważany za dziwaka i odludka. Jest jednak najlepszym magiem medykiem w królestwie, więc mimo jego dziwactw cieszy się dużym szacunkiem. Mieszka w chacie nad brzegiem morza i na zamku bywa tylko w wyjątkowych przypadkach, zwykle, gdy zostanie wezwany do chorego.

Z bratem układa mu się dobrze. Król nieraz odwiedza go w jego domostwie, przychodząc do niego po radę.

DUNSTAN THE HERMIT

The younger brother of King Osvald of Krigann. He has completely cut himself off from courtly life. He is widely considered an eccentric and reclusive. However, he is the best medical mage in the kingdom, so despite his eccentricities, he is held in high esteem. He lives in a cottage by the sea and only comes to the castle on special occasions, usually when called to tend to the sick.

He gets along well with his brother. The king often visits him at his home, seeking his advice.

 

KRIGANN

Królestwo na zachodzie Kontynentu Północnego. Słynie ze swych dzikich, nadmorskich krajobrazów, rozległych wrzosowisk i dosyć łagodnego klimatu. Malownicze wybrzeże na północy kraju jest pełne zatoczek umożliwiających zawijanie do brzegu nawet większych łodzi i statków. Mieszkańcy trudnią się rybołówstwem i hodowlą owiec oraz kóz.

Varreagatis to największe miasto i stolica kraju. W zamku, położonym tuż nad brzegiem morza, znajduje się siedziba władców Krigann - obecnie króla Oswalda II.

Największym miastem portowym oraz handlowym jest Kàhpes na zachodnim wybrzeżu. Położone jest nad dużą zatoką. Ma głęboki port, dogodny do wpłynięcia nawet dla największych statków handlowych. Tam również ma swoją siedzibę główna część Floty Wojennej. Wokół miasta rozciągają się największe pola uprawne – ziemia jest tam żyzna i wydaje najlepsze plony. Pozostała część kraju ma znacznie słabsze możliwości, jeśli chodzi o rolnictwo.

Silbagedi jest miastem uniwersyteckim. Znajduje się tam szkoła dla uzdolnionych magicznie dzieci, biblioteki oraz najlepsze placówki medyczne w kraju.

KRIGANN

A kingdom in the west of the Northern Continent. It is renowned for its wild coastal landscapes, vast moors, and relatively mild climate. The picturesque coast in the north of the country is full of bays that allow even larger boats and ships to dock. The inhabitants engage in fishing and sheep and goat breeding.

Varreagatis is the largest city and capital of the country. The castle, located right on the seashore, houses the seat of the Krigann rulers – currently King Oswald II.

The largest port and trading city is Kàhpes on the west coast. It is situated on a large bay. It has a deep harbor, convenient for even the largest merchant ships. The main part of the Navy is also based there. The largest arable fields surround the city – the land is fertile and produces the best crops. The rest of the country has significantly less agricultural opportunities.

Silbagedi is a university town. There is a school for magically gifted children, libraries, and the best medical facilities in the country.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Serdecznie dziękuję za Wasze komentarze!

Thank you very much for your comments!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...