wtorek, 8 września 2020

Paola Reina


Dzisiaj szybki post, w którym chciałam przedstawić Wam nową lokatorkę Kameliowej pracowni, lalkę Paola Reina. Ta prześliczna piegowata panna to Cristi. Przyjechała do mnie już prawie dwa miesiące temu, ale nie składało się jakoś, aby ją pokazać.

Ogromnie lubię lalki z rudymi włosami, nic dziwnego, że i wśród przedstawicielek Paolek właśnie ta spodobała mi się najbardziej. 

Today a quick post in which I wanted to introduce you the new girl of the Kamelia's atelier, the Paola Reina doll. This beautiful freckled girl is Cristi. She arrived to me almost two months ago, but I had no chance to show her yet.

I really like red hair dolls, no wonder that I liked this one the most among the representatives of Paola Reina gals.



Mają urocze buźki i można wybaczyć im to, że brak im artykulacji. ;) 

Cristi dostała spodnie haremki z cienkiego jeansu w gwiazdki. W sam raz do śmigania po ogrodzie. Problem pojawił się oczywiście gdy przyszło do znalezienia jej butów. Ma większą stopę niż Jolinki, więc niestety chwilowo musi biegać boso, aż jej czegoś nie zorganizuję.

They have cute faces and can be forgiven for lacking articulation. ;)

Cristi got harem pants made of thin jeans with stars. Perfect for racing in the garden. The problem appeared, of course, when it came to finding shoes for her. She has a bigger foot than Jolinas, so unfortunately she has to run barefoot for the moment until I organize something for her.



Na koniec jeszcze dwa zdjęcia z Emily od Antonio Juan. Wyglądają jak siostrzyczki. :) Ja naprawdę nie wiem jak to się stało, przecież ja w ogóle nie zbieram lalkowych dzieciaków. ;) 

Finally, two photos with Emily from Antonio Juan. They look like little sisters. :) I really don't know how it happened, I don't collect dolls like that at all. ;)


Pozdrawiam Was gorąco!

I greet you warmly!


sobota, 5 września 2020

Niebieski hidżab | Blue hijab


Dostałam bardzo ciekawe zamówienie, na prostą długą suknię w czarnym kolorze i hidżab w rozmiarze Barbiowym. Jak wiecie uwielbiam wszelkie niecodzienne projekty, a takiego stroju jeszcze nie szyłam. :)

I got a very interesting order for a simple long black dress and hijab in Barbie size. As you know, I love all uncommon projects, and I haven't sewed such an outfit yet. :)


Sukienkę uszyłam z cienkiego czarnego batystu. Ma bardzo prosty krój, zapinana jest z tyłu na dwie haftki. Na hidżab wybrałam lejącą, delikatną dzianinę w pięknym niebieskim kolorze. Podobnie jak w przypadku turbanu z wpisu o stroju z Nowego Orleanu, to nakrycie głowy okazało się małym wyzwaniem. ;)

I made the dress from a thin black cotton batiste. It has a very simple cut, it is fastened at the back with two hooks. For the hijab, I chose a smooth, delicate knitwear in a beautiful blue color. As with the turban in the New Orleans outfit post, this headgear proved to be a small challenge. ;)





Życzę Wam miłego weekendu!

I wish you a great weekend!


czwartek, 3 września 2020

Bugenwilla | Bougainvillea


Szyjąc tą suknię próbowałam sobie przypomnieć jaka roślina ma kwiaty w takim kolorze. Z pewnością jakieś fuksje, choć ja akurat nie posiadam odmiany, która by miała takie płatki. Jakiś czas temu moja bugenwilla (która na razie jest mniej więcej wysokości lalki Barbie, a więc niezbyt imponująca... ;)) wypuściła kolorowe liście i wreszcie skojarzyłam, gdzie widziałam ten odcień w naturze. :) 

Tak, tak - to są liście. Kwiaty bugenwilli są maleńkie i niepozorne, zazwyczaj białe. Jej największą ozdobą są za to purpurowe (choć nie tylko - są też pomarańczowe, różowe, białe) przykwiatki. 

While sewing this dress, I tried to remember what plant has flowers of this color. Certainly some fuchsia, although I don't have one with such petals. Some time ago my bougainvillea (which, for now, is about the height of a Barbie doll and therefore not very impressive... ;)) sprouted colorful leaves and I finally knew where I saw this shade in nature. :)

Yes, yes - these are leaves. Bougainvillea flowers are tiny and inconspicuous, usually white. Its greatest decoration are purple (but not only - there are also orange, pink, white) leaves surrounding flowers.


Purpurową suknię balową zaprezentuje Barbie Fashionistas nr 107 po częściowym reroocie (nie jestem fanką floków), którą pewnie pamiętacie. 

The purple ball gown will be presented by Barbie Fashionistas #107 after a partial reroot (I'm not a fan of flock), which you probably remember.


Dół sukni ma dwie warstwy - wierzchnią zrobiłam z haftowanego tiulu. Haft poprzetykany jest złotą nitką, dzięki czemu pięknie mieni się w słońcu. W pasie doszyłam łańcuszek z cyrkoniami. Suknia zapinana jest na zamek błyskawiczny. 

The bottom of the dress has two layers - the top one is made of embroidered tulle. The embroidery is interspersed with a golden thread, thanks to which it shimmers beautifully in the sun. I sew a chain with rhinestones at the waist. The dress closes with a zipper.




Cyrkonie na sukni mienią się tak samo, jak krople rosy na trawie. :)

The rhinestones on the dress sparkle the same as dewdrops on the grass. :)










 Oczywiście po tej sesji wszystko było mokre od rosy: lalka, suknia, aparat, ja... Ale cóż. Warto było. ;)

Pozdrawiam Was gorąco!

Of course, after this session, everything was wet with dew: doll, gown, camera, I ... But well. It was worth it. ;)

I greet you warmly!


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...