poniedziałek, 16 kwietnia 2018

Jak zrobić smoka | How to make a dragon

How to make a dragon from modeline clay

Tą sympatyczną mordkę poznaliście już w poprzednim poście, gdzie pokazałam Wam mojego małego, modelinowego smoka w sesji z Evangeline. 

Właściwie dzisiejszy tytuł powinien brzmieć "jak nie robić smoka", ale niech już zostanie tak, jak jest. ;) Nie wiem również, czy ta fotorelacja zasługuje na miano tutorialu, ale załóżmy, że tak. Wiem, że miałam robić tutorial o kapeluszach, ale jakoś dziwnym trafem pierwszy na taki post załapał się smok.

Zatem.

Jak zrobić smoka?

W pierwszej kolejności pozbierałam narzędzia i materiały. Miałam dwa dni na zrobienie go, bo pomysł pojawił się właśnie na dwa dni przed tematem "Zwierzątko" w fotograficznym wyzwaniu z Instagrama. Nie miałam więc czasu na zamówienie odpowiednich materiałów i narzędzi do rzeźbienia, mogłam tylko kombinować z tego, co miałam w domu.

Narzędzia, jakich używałam, to nożyczki, obcęgi do robienia biżuterii, małe szczypce tnące, penseta, a do detali - szpilki i oczywiście moje ulubione narzędzie uniwersalne, szydełko. :)

Zaczęłam od zrobienia szkieletu z drutu. Miałam do dyspozycji stalowy drut o średnicy 1 mm.

This sympathethic muzzle you already know from previous post, when I showed you my little modeline clay dragon in photo session with Evangeline.

In fact contemporary title should sound 'how not to make a dragon', but let it be as it is. ;) I also don't know if this photo relation deserves to be called tutorial, but assume it does. I know I was suppose to make a tutorial about making hats, but strange luck dragon is first. 

So.

How to make a dragon?

First I gathered tools and materials. I had two days for making this dragon, as an idea came to me exactly two days before topic 'Pet' in photo challenge on Instagram. I had no time to order proper materials and carving tools, I could only combine with the things I already had at home.

Tools I used are scissors, jewellery flat nose pliers, small cutting pliers, tweezers and for making details - pins and of course my favourite universal tool, the crochet hook. :)

I beginned with making wire skeleton. I had steel wire which diameter was 1 mm.

Making a dragon

Następnie nadałam wstępny kształt używając spożywczej folii aluminowej.

Next I made an initial shape using food aluminium foil.


Paszcza wyszła trochę za długa, więc ją skróciłam.

Jaws was a little bit to long, I shortened it.



Tak prezentował się z tyłu.

That's how he looked from behind.


Handmade dragon tutorial

Przyszedł moment największego błędu - wyboru masy plastycznej. A właściwie braku wyboru. W domu miałam tylko modelinę. Znacie powiedzenie: jak się nie ma co się lubi... Dlaczego to taki błąd, napiszę dokładniej nieco później.

Modlina leżała i czekała na swój czas od dawna, nie miałam na nią czasu. Dwa opakowania, w różnych kolorach. Żaden nie nadawał się na smoka, żadnego nie miałam w odpowiedniej ilości. 

And here it camed the moment of biggest mistake - choice of plastic mass. Or in fact lack of that choice. I had only modeline clay at home. You know the sentence: beggars can't be choosers... Why it's such a mistake I will write a little bit later.

Modeline clay was lying and waiting for a very long time, I just had other things to do. Two sets, in different colours. None of them suitable for a dragon, none of them in right amount.



Nie pozostało ic innego, jak je wymieszać.

So I mixed them.



I kolor, i ilość były już w sam raz. :)

Both colour and amount were right. :)



Pierwsza warstwa.

Firts layer.


How to make a dragon from modeline clay

Końcówką szydełka wycisnęłam kształt łusek na brzuchu.

Using end of the crotchet hook I made a scales on the belly.



I na szyi.

And on the neck.


Handmade modeline clay dragon

W międzyczasie wrzuciłam do piekarnika kilka rodzajów szklanych koralików, które brałam pod uwagę do zrobienia oczu. Różne kolory koralików Fire Polish, fasetowaną oponkę, kaboszon "kocie oko". Chciałam sprawdzić, czy nic im się nie stanie w wysokiej temperaturze. Wszystkie test przeszły pozytywnie, nie popękały, nie zmieniły koloru.

In the meantime I put to the oven few different kinds of glass beads I considered to make eyes. Different colour Fire Polish beads, faceted bead, and 'cat eye' cabochon. I wanted to check if they will be all right in hight temperature. All passed the test positively, didn't crack, didn't changed the colour.


Ostatecznie wybrałam szmaragdowe koraliki Fire Polish, 4 mm.

Finally I chose emerald Fire Polish beads, 4 mm.


Making a dragon

Praca nad głową. Wszystko modelowałam końcówką szydełka.

Working on the head. Everything was made using end of the crochet hook.


How to sculpt a dragon head


Następnie dołożyłam bazę z drutu na rogi. I dopiero na to kolejna warstwa modeliny. Jak widać, po bokach brzucha nie ma już łusek, wszystko ugniotłam palcami trzymając smoka przy modelowaniu głowy. Teraz już wiem, że głowa musi być zrobiona jako pierwsza.

After that I added wire base for horns. On that another layer of modeling clay. As you can see, on the sides of the belly there are no scales any more. I damaged it with my fingers while holding the dragon during head modeling. Now I know, the head must be made as the very first thing.



Głowa gotowa. Na szyi za to zniknęły wszystkie łuski.

Head is ready. But all the scales on the neck disappeared.


Sculpting head of the little dragon

Musiałam więc zacząć od początku z rzeźbieniem łusek. Niestety nie wyszły już tak ładnie jak za pierwszym razem. Oczywiście nie mogło by być inaczej.

I had to start over sculpting the scales. Unfortunately they didn't came out as pretty as on the first time. Of course.

making scales on dragon body

Później zrobiłam ogon. I tu nastąpił moment, gdy nie miałam już jak złapać smoka, aby nie zniszczyć jakiejś już gotowej części. 

Then I made the tail. And this was the moment I couldn't hold dragon any more without distroying some already done part.


How to make scales on the dragon body

Nie było więc wyjścia, poszedł do piekarnika.

There was no choice, I put it into the oven.


Przyszła pora na tyły. Nauczona poprzednimi niepowodzeniami zaczęłam od góry, od głowy.

There was time for the back. Taught by previous failures I started from the top, from the head.


Fałdy skóry za rogami robiłam osobno, a następnie doklejałam z tyłu głowy.

Folds of skin behind the horns I made separately, then added in the back of the head.

How to make a dragon from modeline clay tutorial


Zaczyna być straszny? :)

Is he looking scary yet? :)

Sculpting a dragon from modeline clay

Tył zrobiony.

Back is done.



Znów nie miałam go już jak trzymać, więc został upieczony. Razem z kawałkiem sztucznej skóry, na którą naniosłam klej, którego zamierzałam użyć później. Musiałam sprawdzić, czy wytrzyma 110 stopni Celsjusza. Wytrzymała, klej też.

Again, I was not able to hold the dragon anymore. So I backed it. Along with the piece of artificial leather with a drop of glue I intended to use later. I had to check if it holds 110 Celsius degrees. It holded, so did the glue.


Nogi.

Legs.





Na koniec drugie skrzydło.

Second wing on the end.



I tu nastąpiła katastrofa. Pękło ramię. Nie odłamało się, szkielet z drutu je utrzymał, no ale co się stało, to się stało. I tu niestety potwierdziły się moje obawy, które miałam od samego początku, pt. "czy modelina nie będzie zbyt krucha". Była. 

And here comes the catastrophy. Arm broke. Not entirely, wire skeleton holded it, but what's done is done. So my initial fears 'if the modeling clay is not to fragile' confirmed. It was.


Naprawiłam jak umiałam.

I repaired it as I could.



Po raz przedostatni powędrował do piekarnika. A po ostudzeniu wzięłam się za skrzydła z wyżej wspomnianej sztucznej skórki. Użyłam kleju do biżuterii, który ładnie łączył modelinę ze skórką. Choć samo klejenie było męką. 

One before last time it went to the oven. After cooling I started to make wings from the artificial leather I mentioned before. I used jewellery glue, which merged modeline clay and leather very well. But bonding itself was a torment.


Ale się udało.

Bu I made it.



Co prawda nie idealnie. Bardzo nie podobał mi się brzeg ramienia.

It wasn't perfect though. I really didn't like the edge of the arm.


Zrobiłam więc dodatkowe fałdy skóry.

So I made additional skin folds.



Lepiej, prawda?

Better, right?



I ostatni raz piekarnik. :)

And the oven for the last time. :)


A tu już gotowy maluszek.

And my little one is ready.


Podsumowując. O ile bez specjalistycznych narzędzi jakoś idzie wszystko zrobić, o tyle odpowiednia masa plastyczna jest konieczna. Modelina jest zbyt krucha, później trzeba obchodzić się z gotową figurką jak z jajkiem. Nie pozwala też na wykonanie detali, które odstają od ciała figurki - malutkich fałdów skóry, kolców, szponów itd, bo są bardzo delikatne.

Jeśli (a mam nadzieję, że tak) wezmę się kiedyś za drugiego smoka, muszę znaleźć odpowiedni materiał. Jeśli tylko ktoś z Was ma doświadczenie w tego typu rękodziele, będę ogromnie wdzięczna za podpowiedzi pozostawione w komentarzach. :)

Mam nadzieję, że mój prawie tutorial Wam się spodobał. :)

Summarizing. You can do the dragon without specialist tools, but proper plastic mass is obligatory. Modeling clay is to fragile, you can treat a finished figurine like an egg. You can't make all the details that stand out the body - like the small skin folds, spikes, claws and so on - they will broke.

If (I hope yes) I will make another dragon I have to find proper material. If anyone of you has experience in this type of handicraft I will be very grateful for some tips left in the comments. :)

I hope you enjoyed my almost tutorial. :)

30 komentarzy:

  1. Czy się podobał?! Jest wspaniały! Podejrzewałam, że ze smokiem miałaś mnóstwo i kłopotu, i roboty, ale efekt przerósł najśmielsze oczekiwania! Smok mnie po prostu zachwycił!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę! :) Kłopot wynika przede wszystkim z braku wprawy, ostatni raz z modeliny lepiłam wieki temu. :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Bardzo miło mi to czytać, dziękuję. :)

      Usuń
  3. bolesne narodziny Zjawiskowej Gadziny!
    wspaniały post - strasznie się cieszę,
    że pokazałaś krok po kroku - podziwiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Boski opis droga Inko! :) Dziękuję!

      Usuń
  4. Rety, nie przypuszczałam, że on taki pracochłonny.
    Ale efekt powalający. Toż to żadna firma zabawkarska czy modelarska nie wyprodukowałaby lepszego. Na rzeźbieniu/modelowaniu się nie znam, ale słyszałam o czymś takim jak Milliput.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie przypuszczałam. Pewnie bym się nie porwała na tą robotę mając tak mało czasu, gdybym tylko wiedziała. ;)
      Bardzo się cieszę, że Ci się podoba.
      Muszę sprawdzić ten Milliput.

      Usuń
  5. Cudoooo ! Ja gdybym się zabrała za takiego smoczka to po drugim niepowodzeniu już miałabym dość więc ma Pani pełen Podziw ode mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :) Ja strasznie uparta jestem, to nie zawsze wychodzi mi na zdrowie. ;)

      Usuń
  6. Tutorial wspaniały, ale bez rzeźbiarskiego talentu nie ma się co zabierać za smoka. Chylę głowę przed Twoim talentem i determinacją. Mimo nieodpowiedniego materiału smok wygląda jak prawdziwy. Jesteś artystką :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Szara Sowo, to co piszesz, jest dla mnie bardzo budujące. :)
      Determinacja lub ośli upór, jak to już kiedyś pisałam... ;)

      Usuń
  7. This is a great tutorial! Thank you for posting it :-). How you built the dragon is very interesting to watch. I also have heard of Milliput, maybe it is less fragile and heavy? Great job done, technically, and also on the sculpting, this little guy has a lot of personality :-D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you Millicent! :)
      In fact modeling clay is quite light, I didn't use it as much as I thought. Using aluminium foil efficiently reduced amount of the clay. I have something left, so I think I have to do something with it. ;)

      Usuń
  8. Pełen podziw za tą figurkę. Czekam na kolejne takie cudne twory :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Mam nadzieję, że znajdę czas na następne. ;)

      Usuń
  9. No cóż... np. ja nie wiedziałabym od czego zacząć, a co dopiero zrobić takiego smoka :D
    Podziwiam więc i Ciebie, i smoka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo! :) Też nie wiedziałam, zaczęłam w złej kolejności, ale na szczęście dało się poprawić. :)

      Usuń
  10. Jesteś niesamowicie utalentowana. Zrobienie takiego stwora to nie byle co! A Ty miałaś ograniczone środki, a wyszło super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo gorąco dziękuję za tak miły komentarz! :)

      Usuń
  11. Smokiem już się zachwycałam na forum - jest naprawdę mega, dopracowany w każdym szczególe :). No i wielkie dzięki za tutorial! Co do tworzyw - na pewno przyjaźniejsze w obróbce jest fimo. W zasadzie to też modelina, ale lepszej jakości, nie kruszy się ani nie pęka przy wielokrotnym wypiekaniu. No i Milliput, o którym wspomniała Arima - samoschnący, po utwardzeniu solidny i wodoodporny, można szlifować, można kłaść kolejne warstwy. Trzeba tylko pamiętać o niezbyt długiej żywotności i konieczności nawilżania (pomaga doświadczenie w pracy z gliną).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa, a jeszcze bardziej dziękuję za wszelkie porady! Dla mnie to ogromnie cenne informacje, na wypadek, gdybym znów porwała się na jakieś figurki. :) Serdecznie dziękuję!

      Usuń
  12. Ależ CUDO!!! Moc pracy i inwencji - jak widzę, ale efekt obezwładnia siłą warsztatu manualnego i drobiazgowością odwzorowania projektu... !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za tak miły komentarz. :)

      Usuń
  13. Cóż mogę rzec... super! Podziwiam talent, umiejętności i wytrwałość <3

    OdpowiedzUsuń
  14. No, teraz jestem już całkowicie pewna, że dla Ciebie nie ma rzeczy niemożliwych. Smok jest cudny (uwielbiam smoki), jednocześnie bardzo poważnie gadzi i zarazem uroczy! Wybrałaś mu śliczne, zielone ślepka :). Ogrom pracy, którą w niego włożyłaś zwrócił się po stokroć - jest naprawdę piękny. Niezmiennie, chylę czoła przed Twoimi talentami!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest mi niezmiernie miło czytać takie słowa, dziękuję Ci bardzo. Cieszę się też ogromnie, że smok Ci się podoba. I ja smoki darzę ogromną sympatią, od dzieciństwa, a już na pewno od momentu, gdy obejrzałam "Ostatniego Smoka", gdzie głos Draco został podłożony przez Sean'a Connery. :)

      Usuń

Serdecznie dziękuję za Wasze komentarze!

Thank you very much for your comments!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...